Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 345)

Rozpoczynamy nowy tydzień i mamy dla Was 15 kawałków, których słuchają aktualnie nasi redaktorzy. A Wy czego słuchacie?

Łukasz Mantiuk

Billie Eilish – Happier Than Ever

Nie wiem, co przyniesie jesień, czy Adele, Rihanna albo Beyoncé ruszą dupy, ale na ten moment, to jest piosenka roku 2021. Bez dwóch zdań. Ten finał. Miazga.

Daria Zawiałow – Wojny i noce

Natomiast o miano polskie utworu roku będzie na pewno walczyć (u mnie) Daria Zawiałow, hymn tegorocznego Męskiego Grania oraz coś od Sanah. Nie wiem, kto wygra, będzie ciężko. Chociaż na ten moment moimi numerami 1 są Wojny i noce i Fuzuki od Darki.

Ben Platt – I Wanna Love You But I Don’t

Kilka lat temu albumem nr 1 w moim rankingu był debiutancki krążek Bena Platta. Teraz Platt powraca z drugim albumem i ponownie mnie nie zawiódł. Co prawda pewnie krążek numer 1 to to nie będzie, ale nadal warto posłuchać całości. A ten kawałek jest moim ulubionym.

Barbara Pravi – Saute

W tej piosence Pravi pokazuje swoje bardziej dynamiczne oblicze. Oczywiście nadal nie jest to jakieś dziki dens, tylko dynamika na miarę francuskiej divy. Ogólnie cały debiutancki krążek Barbary jest godny odsłuchu.

Luna – Zabierz mnie

I na sam koniec Luna, czyli moje największe marzenie na Eurowizji w barwach Polski. Artystka wydała już kilka kawałków i żaden nie był zły.

Tomasz Ochota

Beata Kozidrak – Gambit

Koncerty potrafią zmienić wiele. Tak było i z utworem Gambit, który początkowo nie do końca mi leżał. Po koncercie Beaty Kozidrak w Praga Centrum, który odbył się 18 lipca moim światem zaczęła rządzić Królowa Polskiej Muzyki. Jeszcze lepiej niż na słuchawkach czy puszczona z telewizora bądź laptopa, ta piosenka brzmi w samochodzie. Polecam!

Brodka – My Name Is Youth

Podobnie jak w przypadku utworu Gambit, My Name Is Youth zostało w mojej głowie odrestaurowane na dobre. Kiedyś uwielbiałem ten utwór i podobnie jak w przypadku większości hitów, które słuchamy non stop przepadł po jakimś czasie. Dopiero koncert Brodki w Praga Centrum przypomniał mi o jego istnieniu, a utwór My Name Is Youth ponownie na dobre zagościł na mojej playliście.

Cheap Tobacco – Zobaczmy Siebie

Moja muzyczna przygoda z tym zespołem zaczęła się już dawno temu. Poznaliśmy się przy okazji ich debiutanckiego albumu – Promises of Tomorrow (2015). Następnie miałem przyjemność rozmawiać z nimi o drugim krążku, który dla mnie osobiście jest jednym z najlepszych albumów ostatnich lat – Szum (2018). Teraz powracają z kolejną dawką emocji, a poniżej macie okazję usłyszeć zwiastun ich trzeciego krążka.

Bass Astral & Divines – Pałace

O tym, że Bass Astral i Igo koncertować będą póki co jeszcze razem, a już wkrótce osobno – wie każdy fan ich brzmień. Ten pierwszy poszedł lekko inną ścieżką muzycznych kombinacji niż mogliśmy go poznać z duetu. Osobiście to dla mnie strzał w dziesiątkę. Od dawna jestem fanem zawirowań brzmieniowych Kuby Tracza, więc tym bardziej nie mogę się doczekać premiery jego najnowszego albumu, Techno do miłości, który zostanie wydany 15 października.

Shyness! – Ready to Lose I

Shyness! to nowość na polskiej scenie i liczę na to, że dziewczyny zostaną dostrzeżone. W skład zespołu wchodzą Asia BielawskaIwona SkwarekIga Krzysik i Julia Pacyńska. Brzmienia tego ,,girlsbandu” przepełnione są świeżością, teksty – niebanalnością, a ich debiutancki krążek jest sinusoidą emocji. Ready to Lose I to mój numer jeden z wydanego w sierpniu albumu – Shyness!

Jagoda Dobrzyńska

LEMON – NAPRAW

Jest to mój najulubieńszy kawałek zespołu LemON. Ostatnimi czasy słucham go coraz częściej… i chyba to dobrze.

KASIA LINS – ZAPYTJA MNIE, CZY CIĘ KOCHAM

U mnie, osobiście, jest ciężko z coverami. Jeśli już polubię czyjąś wersję, to jest to naprawdę „cud”. Tak się stało w przypadku Kasi Lins, tylko że tutaj to ja poległam… „Arcydzieło” to za mało.

BILLIE EILISH – BILLIE BOSSA NOVA

O tym, że drugi studyjny album Billie jest czymś znakomitym, to wiemy chyba wszyscy. Aczkolwiek moim faworytem jest utwór Billie Bossa Nova i to dosłownie – jak zacznę słuchać tego numeru, to nie potrafię „tak o” wyłączyć.

POST MALONE, OZZY OSBURNE & TRAVIS SCOTT – TAKE WHAT YOU WANT

Nie tak dawno sobie przypomniałam o jednym z najulubieńszych utworów roku 2019. To trio jest obłędne pod każdym względem. Naprawdę, bardzo bym chciała, aby Post Malone nagrywał właśnie w takich aranżacjach.

QUEEN – THE SHOW MUST GO ON

W tym roku Freddie Mercury skończyłby 75 lat, gdyby żył. Postanowiłam swoje „Tego Słuchamy” zakończyć moją ulubioną kompozycją z całej dyskografii zespołu Queen. Ponadto, myślę, iż jest to jak najbardziej adekwatny do obecnej sytuacji utwór.

Czytaj również