To koniec lata.
Karolina Babik
Michael Jackson – In the Closet
29 sierpnia 1958 roku na świat przyszedł jeden z najwybitniejszych artystów w historii muzyki – Michael Jackson. Co roku w okolicach tego dnia urządzam sobie maratony z jego twórczością. W tym roku szczególnie często wracam do sensualnego In the Closet.
Julia Pietrucha – Celina (MIUOSH x ZESPÓŁ ŚLĄSK – Pieśni Współczesne)
Projekt Pieśni Współczesne zachwyca każdym kolejnym singlem. Najnowszy z nich – Celina jest mi szczególnie bliski. Tytułowe imię nawiązuje bowiem do Celiny Kukuczki – żony legendarnego himalaisty Jurka Kukuczki. Jako fanka gór i himalaizmu poczułam się ogromnie poruszona, szczególnie słuchając utworu w połączeniu z klipem. Julia Pietrucha w piękny sposób przekazała drzemiące w nim trudne emocje. Ciężko nie uronić łzy.
Ofelia – Zakochana w bicie (Miranda)
Co prawda od premiery kawałka Zakochana w bicie minęły już 2 miesiące, ale u mnie wciąż często leci on na zapętleniu. Ofelia zabiera nas w hipnotyzującą podróż do lat 80-tych i mam nadzieję, że kolejne przystanki tej podróży będą równie wciągające!
Bruno Mars, Anderson .Paak, Silk Sonic – Skate
Dawno nie wyczekiwałam z taką niecierpliwością premiery czyjegoś krążka! Silk Sonic dodatkowo zaostrzyli apetyt na premierę wydawnictwa wakacyjnym singlem Skate. Momentalnie wczuwamy się w klimat lat 70-tych, którego przywołanie przychodzi Panom z niezwykłą łatwością. Coś cudownego!
Shawn Mendes, Tainy – Summer Of Love
Moja ulubiona pora roku nieuchronnie zmierza ku końcowi. Wakacyjne utwory – takie jak Summer Of Love – pomagają mi choć na chwilę zapomnieć o nadejściu jesieni. Słoneczna piosenka Shawna pojawiła się więc na rynku muzycznym w najlepszym możliwym dla mnie czasie!
Wojtek Chaber
Foo Fighters – My Hero
Dave Grohl i spółka skupili się ostatnio na poprawie naszego nastroju dzięki bardziej imprezowym brzmieniom, jednak ja częściej wracam do drugiej płyty zespołu, gdzie oprócz Everlong znajdziemy m. in. My Hero. Utwór, według wielu interpretacji, jest piosenką o Kurcie Cobainie, jednak sam Dave Grohl wypowiadał się o tym co najmniej niejednoznacznie, wielokrotnie deklarując, że bardziej chodzi o „zwykłych bohaterów”, jakich możemy spotkać każdego dnia. Wszystkie te dyskusje można jednak odłożyć na bok i skupić się na piosence, bo to kawał solidnego (i wbrew pozorom bardzo melodyjnego) grania.
Ms Lauryn Hill – Doo Wop (That Thing)
The Miseducation of Lauryn Hill to naprawdę świetny album, dość zgodnie uznawany za jeden z najlepszych albumów lat 90. XX wieku. Doo Woop był lokomotywą, który pociągnął cały album komercyjnie, wynosząc Lauryn Hill na szczyty wszelkich zestawień 1998 r. I słusznie, tym bardziej, że nawet dziś numer brzmi bardzo dobrze (tekstowo może nieco konserwatywnie), biorąc swoje korzenie z R&B czy soulu. Wielka szkoda, że do dziś The Miseducation… pozostaje jedynym albumem studyjnym Lauryn Hill, bo potencjał był ogromny.
Godspeed You! Black Emperor – Storm
Powszechnie dość słabo kojarzeni, w wielu środowiskach dostąpili miana kultowych. GY!BE, post-rockowi innowatorzy, to bez wątpienia jedno z najciekawszych zjawisk muzycznych ostatnich dekad. To muzyka z przesłaniem, którego interpretacje nie mają końca.
Tame Impala – The Less I Know The Better
Disco vibe w The Less I Know The Better jest wyczuwalny od razu i buduje specyficzny nastrój, dlatego nie polecam słuchać tej piosenki w pracy. Szefowie mogą być niezadowoleni z produktywności po wysłuchaniu przez Was tego kawałka.
Coma – Sto tysięcy jednakowych miast
W moim zestawieniu było bardzo rytmicznie, melodyjnie, chilloutowo, a tu nagle Coma. I od razu robi się dość ponuro, i jesiennie, aczkolwiek bardzo klimatycznie. Pierwsze wyjście z mroku to moja guilty pleasure, a szczególną słabość mam do utworu Sto tysięcy jednakowych miast, który, nie wiem dlaczego, ale bardzo mocno pachnie mi Linkin Park.
Karolina Karkowska
Iron Maiden – Stratego
Za sprawą swojego chłopaka, który od tygodnia puszcza ten utwór średnio trzy razy w ciągu godziny. Sama z niecierpliwością czekam na 3 września!
Mata – Kiss cam
Nigdy w życiu nie pomyślałabym, że będę słuchać Maty! Pokusiłam się nawet o przesłuchanie innych utworów, dla sceptyków-spróbujcie :)!
Męskie Granie Orkiestra – I Ciebie też, bardzo
Każdy singiel Męskiego Grania początkowo nie zdobywa mojej sympatii. Dopiero po czasie staje się lekiem na całe zło. Od kilku tygodni nadrabiam stracony czas i odtwarzam w kółko.
Sanah – etc.
Wzrusza mnie słodycz Sanah. Jestem ciekawa, jak pokieruje swoją karierą i z niecierpliwością czekam na nową płytę.
Julia Wieniawa – Na darmo
Wiem, że piosenka nie każdemu się spodoba, ale ja dałam szansę Julce i bardzo, bardzo lubię.

