Wraz z początkiem lipca nastąpiło otwarcie koncertowego lata w warszawskiej Pradze Centrum. Letni cykl o nazwie Lato na Pradze rozpoczął koncert Arka Kłusowskiego – mamy dla Was relację z tego wydarzenia i zachęcamy do przeczytania!
Kiedy 21 maja nastąpiła premiera nowego albumu Arka Kłusowskiego, czyli Lumpeksu, od razu zaczęłam się zastanawiać kiedy będę miała okazję posłuchać tego genialnego wydawnictwa na żywo. Jak się okazało nie musiałam czekać zbyt długo, gdyż już 1 lipca Arek Kłusowski zagrał premierowy koncert z tymże materiałem. Wydarzenie odbyło się w warszawskim klubie Praga Centrum, na specjalnie przygotowanej scenie plenerowej – koncert rozpoczął się praktycznie punkt o godzinie 20.00! Jak twierdził sam Arek, był to jego pierwszy koncert na żywo po około dwuletniej przerwie – ale wcale nie dało się tego zauważyć, że artysta miał dłuższą przerwę w występowaniu na żywo, gdyż koncert był g e n i a l n y! Całe muzyczne show potrwało ponad godzinę i wybrzmiało na nim kilkanaście piosenek z dorobku artysty.
Na samym początku należy pochwalić wygląd scenerii, a właściwie rzec można prawdziwej instalacji artystycznej – na scenie znalazła się przymierzalnia, manekiny i wywrócony wózek sklepowy – niczym jak w Lumpeksie! Na koncercie dominował materiał z najnowszego albumu Arka Kłusowskiego, czyli właśnie Lumpeksu, ale fani mieli również okazję usłyszeć kilka utworów z poprzedniej płyty artysty, czyli albumu Po tamtej stronie. I właśnie kawałek z poprzedniego albumu rozpoczął koncert, na początku całego show wybrzmiał utwór Szukam. Arek wszedł na scenę przez…przymierzalnię, w której śpiewał i tańczył podczas tego kawałka! Trzeba przyznać, że była to świetna decyzja, aby to właśnie ten utwór wybrzmiał jako pierwszy, z pewnością rozgrzał publiczność i pokazał wszystkim zgromadzonym, że ten wieczór będzie należał do Arka!
Następnie przyszedł czas na serię utworów z Lumpeksu, zanim wybrzmiał tytułowy kawałek, Arek wraz z zespołem zaprezentował utwór Nie przechodźmy na Ty. Kolejno przyszedł czas na Papierowy dom, po którym wybrzmiały dwa pierwsze single promujące album Lumpeks, czyli Antarktyda oraz Idealny Syn. Trzeba przyznać, że wszystkie piosenki w wersjach koncertowych brzmią naprawdę genialnie, a Arek Kłusowski na żywo daje prawdziwy popis wokalny! Piosenki Nie bądź taki i Nie kochasz się były kontynuacją Lumpeksowej serii utworów, po której na chwilę znów wróciliśmy do albumu Po tamtej stronie i wybrzmiał kawałek Rocznik 92. Najpierw mogliśmy usłyszeć standardową wersję utworu, a potem zremixowaną przez SARAPATĘ – trzeba przyznać, że podczas tego kawałka był prawdziwy ogień! Jeszcze chwilę zostaliśmy z albumem Po tamtej stronie, wybrzmiał tytułowy kawałek z tej płyty. Ten utwór w wersji koncertowej brzmiał naprawdę świetnie, na płycie jest on dosyć spokojny, ale na żywo było w nim zdecydowanie więcej energii! Muszę przyznać, że mimo, że szłam na koncert z nastawieniem na album Lumpeks, to bardzo fajnie było usłyszeć również kilka utworów z poprzedniej płyty Arka.
I znów powróciliśmy do Lumpeksu! Wybrzmiał jeden ze spokojniejszych utworów z tej płyty, czyli Słodki koniec tych dni, a potem przyszedł czas na Naszą klasę, czyli manifest dotyczący współczesnego sposobu nauczania w szkołach. No i nie zabrakło mocnych słów zaprezentowanych przez Arka w formie baneru, czyli:
Czarnek daj żyć
a z drugiej strony kartonu
***** ***
Co na pewno zobaczycie na naszych zdjęciach z tego wydarzenia! Finalnie baner został rzucony w publiczność i złapał go jeden z fanów, który następnie dumnie trzymał go wysoko w górze podczas kolejnych utworów.
Na sam koniec, przed bisem, wybrzmiał utwór Szarobury. Na „dogrywkę” wcale nie musieliśmy wywoływać Arka zbyt długo! Podczas bisu ponownie wybrzmiały kawałki Antarktyda oraz Idealny Syn – i super, gdyż chyba to właśnie podczas tych utworów publiczność bawiła się najlepiej, chociaż nie da się ukryć, że każdy z utworów dawał dużo energii!
I pamiętajcie słowa powtarzane wielokrotnie podczas koncertowego wieczoru:
„Polska dla wariatów.
Miłość,
wolność,
szacun.”
Podczas koncertu nie zabrakło niespodzianek…w postaci Lumpeksowego Boxu, czyli fantów z merchu, który trafił do dwóch osób, które znalazły się na warszawskim koncercie! Początkowo Arek chciał rzucić te dwa boxy w publiczność, lecz ostatecznie przekazał je komuś, aby to ta osoba wybrała kto ma je dostać. Przed kawałkiem Szarobury Arek na chwilkę skoczył do Lumpeksu, aby zamienić swój piękny, żółty, w czarne grochy, strój na nieco luźniejszą stylizację!
Cały koncert był naprawdę genialny, materiał z Lumpeksu na żywo brzmi świetnie, nie napiszę, że lepiej niż w wersji studyjnej, bo ta wersja również jest obłędna! Jedynym minusem całego show był fakt, że mogłoby trwać jeszcze dłużej i dłużej, ale nie ma co narzekać, gdyż na koncercie wybrzmiało 10 na 11 utworów z Lumpeksu (i kilka utworów z poprzedniej płyty), zabrakło jedynie utworu Dzieci z Prowincji oryginalnie wykonywanego wraz z Mery Spolsky, ale wybaczamy to Arkowi! Podczas czwartkowego wieczoru niestety trochę się rozpadało, jednak taki mały deszcz nie był w stanie przeszkodzić w świetnej zabawie podczas koncertu!
Arek Kłusowski to człowiek urodzony do występowania na scenie – niezwykła charyzma, kontakt z fanami podczas koncertu, świetny wokal i sceniczne ruchu – to wszystko towarzyszyło Nam podczas premierowego koncertu artysty, który odbył się w warszawskiej Pradze Centrum, a za organizację całego wydarzenia (i całej serii Lato na Pradze) odpowiedzialne jest Follow The Step. Pochwalić należy również zespół Arka, z którym występował podczas koncertu, gdyż oprócz genialnego wokalu, za który odpowiedzialny był Arek, to oni współtworzyli cały klimat tego wydarzenia i to spod ich rąk wybrzmiewały wszystkie dźwięki instrumentów słyszane podczas koncertu.
Arek Kłusowski najpierw, w maju 2021 roku, wydał genialny album, który zachwycił mnie od pierwszych dźwięków, a teraz ruszył z letnimi koncertami z tymże wydawnictwem, na których bądźcie pewni, te piosenki po prostu zachwycą Was swoimi koncertowymi wersjami. Dlatego też serdecznie zachęcamy, abyście wybrali się na koncert Arka, wypatrujcie wydarzeń w swoim mieście lub okolicy, a na pewno będziecie się świetnie bawić. Jeżeli chcecie zażyć prawdziwą bombę energiczną, to koncert Arka Kłusowskiego z pewnością Wam to zapewni!
To pierwsza relacja z serii Lato na Pradze, ale zdecydowanie nieostatnia – przygotujcie się na liczne relacje od naszej redakcji, zarówno te słowne, jak i fotograficzne. 3, 2, 1… Lato na Pradze już trwa!
Fotorelacja Asi Babiel








































