Porozmawiajmy o Eurowizji. Który kraj to tegoroczna największa „niewiadoma”? (Odcinek 2)

    Kontynuujemy nasz cykl Porozmawiajmy o Eurowizji. Dzisiaj przyszedł czas na największe niewiadome.

    W kolejnych artykułach rozmawiać będziemy o konkretnych aspektach tegorocznej Eurowizji. Każdy z redaktorów dostał pytanie, a to są nasze odpowiedzi.

    Dzisiejsze pytanie: Który kraj jest dla Ciebie największą niewiadomą?

    Tj. nie wiesz czego się spodziewać po występie, absolutnie nie wiesz czy awansuje, czy nie, czy wygra, czy nie, jak wysoko będzie w ostatecznej kwalifikacji i jak sobie poradzi w ogólnym rozrachunku

    Łukasz Mantiuk

    Największa niewiadoma to Bułgaria, Szwajcaria i Włochy. Nie wiadomo kompletnie czego się po nich spodziewać.

    Czy Bułgaria odtworzy teledysk do Tears Getting Sober i powieli ten niesamowity klimat?

    Czy Szwacjaria wymyśli coś nowego, czy Gjon będzie siedział jak Duncan przy pianinie?

    Co w ogóle wymyślą Włochy, które od lat mają problem z dopięciem występów od lat?

    Sanremo 2021 - Maneskin con Manuel Agnelli - 'Amandoti' by rex

    Arek Zroślak

    Włochy – nie da się ukryć, że występy Włoch w ostatnich latach były ich pięta Achillesową. Dlatego jestem też baaardzo ciekawy jak opakują Zitti e buoni, czy sprostają zadaniu nie zgubić dynamiki utworu. Sama piosenka też nie jest pójściem w bezpieczne klimaty i mam wrażenie, że ludzie albo pokochają, albo się kompletnie odbiją od formacji Måneskin z charyzmatycznym Damiano na czele. Czuję, że albo Włochy skończą albo w ścisłej czołówce, albo w okolicach miejsc 18-20. I nie zapominajmy, że nie są jedyni rockowcami w stawce, a głosy fanów gitarowego uderzenia mogą się rozłożyć.

    San Marino – bo wszystkich pozytywnie zaskoczyło i mam wątpliwości czy zdołają unieść ciężar jaki na nich spoczywa. Głównie chodzi mi o koncepcję występu, oby teledysk nie stanowił za dużej inspiracji. Oby Senhit też dała rade wokalnie przy ruchu, którego się spodziewam, a i też umieram z ciekawości czy pan Flo Rida zaszczyci Rotterdam swoją wizyta. Sumując te wszystkie elementy trudno mi przewidzieć, jak może skończyć Adrenalina – z jednej strony nie zdziwiłoby mnie mocno miejsce w Top 10, z drugiej wbrew pozorom, przy zawalonych wszystkich czynnikach pozostanie w semi nie jest opcją całkowicie nieprawdopodobną. Mimo wszystko to wciąż San Marino.

    Piotr Krajewski

    Eurowizja zawsze obfituje w niespodzianki. Ciężko bowiem przewidzieć, co zobaczymy na scenie i czy dany występ pomoże lub zaszkodzi konkursowej piosence. W tym roku wielką niewiadomą jest Belgia, która ma naprawdę udany i bardzo radiowy utwór, ale czy to wystarczy do awansu? Nie będzie łatwo w tym półfinale. Kraj ten często wysyła fantastyczne piosenki, nie zawsze jednak idzie to w parze z dobrą prezentacją (np. Sennek). Hooverphonic jest jednak bardzo doświadczonym zespołem ze świetną wokalistką, której głos może zachwycić Europę. Liczę, że zobaczymy ich w finale.

    Tegoroczna piosenka Mołdawii to przykład utworu, który widzowie pokochają lub znienawidzą. Sugar daleko do udanej propozycji, ale nie takie już kawałki trafiały do finału i zajmowały wysokie miejsca. Natalia Gordienko nawiążę najpewniej w swoim występie do kiczowatej estetyki znanej już z przedziwnego teledysku. Możemy więc liczyć na mnóstwo różu, dziwactw i prawdziwych wtf momentów. To może być przepis na sukces, ale także gwóźdź do trumny, bo naprawdę łatwo przekroczyć tę cienką granicę smaku.

    Natalia Gordienko Tumblr posts - Tumbral.com
    Natalia Gordienko Tumblr posts - Tumbral.com

    Christian Cieślak

    Dla mnie taką uczestniczką jest Manizha, reprezentantka Rosji. Wydawać by się mogło, że Rosjanka ma wszystko, by zostać docenioną przez jury oraz telewidzów – super głos, ciekawą i niebanalną piosenkę oraz sceniczną charyzmę. Jednak talent i „pomysł” nie zawsze idzie w parze z gremialnym uwielbieniem eurowizyjnej widowni, które na pstrokatym koniu jeździ. Dlatego też, trudno mi oceniać efekt starań Manizhy, tym bardziej, gdy absolutnie zasługuje w moim mniemaniu na miejsce w sobotnim finale.

    Maciej Maciejczyk

    San Marino - SAN MARINO 2021 - Senhit - Adrenalina | Page 30 | escYOUnited

    Dla mnie największą niewiadomą jest San Marino. Piosenka Senhit w przewidywaniach bukmacherów jest dosyć wysoko jak na ten kraj. Poza tym została bardzo pozytywnie przyjęta przez fanów. Jednak to może być zarówno niewypał jak i zwycięzca tegorocznej Eurowizji. Wszystko zależy od występu i możliwości wokalnych Senhit oraz od tego, czy w Rotterdamie zobaczymy Flo Ridę.

    Michał Karasek

    Największą niewiadomą dla mnie jest Australia. Gdy próbuję wyobrazić sobie występ Montaigne, to widzę dużo kolorów, jednak wydaje mi się to trochę za mało, by przekonać Europę. Mam jednak nadzieję, że wokalistka ma w zanadrzu trochę asów w rękawie i jej występ sprawi, że szybko nie umknie nam z pamięci, a Montaigne zapewni miejsce w Wielkim Finale.

    Zuzanna Gawrońska

    san marino '21 on Tumblr

    Największą zagadką jest dla mnie San Marino. Ich piosenka nie jest bardzo dobra, ani sam kraj nigdy nie zajmował szczególnie wysokich not. Jednak uwagę przykuwa Flo Rida. Raper jest powszechnie znany i rozpoznawalny na całym świecie, więc może mieć to duży wpływ na ilość głosów.

    Bartek Szymański

    Szwajcaria i San Marino – Oba kraje uważane są za jednych z faworytów. Nie wiem kompletnie jakiego możemy spodziewać się stagingu no i czy te kraje zdobędą takie poparcie innych państw, że zdoła im się wygrać cały konkurs.

    W temacie Eurowizji

    Ostatnio opublikowane