Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 323)

Za tydzień o tej porze będziemy zbliżać się do końca świąt. Zanim to jednak nastąpi zapraszamy na muzyczną podróż, na którą zapraszają Mateusz, Arek i Daria. Będzie trochę alternatywnie, mainstreamowo, po polsku i angielsku.

Mateusz Mantej

Anna German – Człowieczy los

Na tę piosenkę trafiłem przypadkiem słuchając podobnych z gatunku poezji śpiewanej. I szczerze mówiąc: przepadłem!. Zarówno za tym świetnie skomponowanym utworem jak i za samą artystką. Do tej pory kojarzyłem nazwisko tej artystki ale nie spodziewałem się że ma w repertuarze takie perły jak właśnie Człowieczy los.

Tadeusz Faliszewski – Rebeka

Ten utwór może kojarzyć wielu ale w interpretacji świetnej Ewy Demarczyk. Mi jednak o wiele bardziej do gustu przypadła wersja aktora kabaretowego z dwudziestolecia międzywojennego, czyli Tadeusza Faliszewskiego. Polskie tango Rebeka skomponowane w 1932 roku nie było jednak w oryginale wykonywane przez Faliszewskiego. Pierwszą która wykonywała ten utwór jest przedwojenna artystka Dora Kalinówna.

Natalia Szroeder – Powinnam?

Mimo że uwielbiam klasyki zarówno przedwojenne jak i późniejsze nie odmawiam sobie przyjemności posłuchania muzycznych nowości. I choć coraz mniej takich świeżych utworów przypada mi do gustu to ostatni numer Natalii Szroeder wpadł mi w ucho po pierwszym przesłuchaniu. Będąc kilka lat temu fanem tej wokalistki znam bardzo dobrze jej utwory. Muszę jednak przyznać że dopiero Powinnam? uświadomił mi że tak naprawdę Szroeder cały czas trzymała w sobie wszystkie emocje i nie zawierała ich w poprzednich kompozycjach. Tym razem w najnowszym utworze pokazała całą siebie za co należy jej się wielki szacunek.

Bartosz Chajdecki – Powrót

Od czasu kiedy obejrzałem serial Czas Honoru jestem wielkim miłośnikiem twórczości Chajdeckiego. Kompozytor który stworzył muzykę do tego serialu czy filmu Powstanie Warszawskie uderza prosto w serce swoich słuchaczy. Całkiem niedawno odkryłem jego utwór z wyżej wymienionego serialu. Utwór nosi tytuł Powrót i tak pięknego, delikatnego utworu na próżno szukać wśród współczesnych kompozytorów muzyki klasycznej. Szczerze polecam!.

Sylwia Grzeszczak – Najprzytulniej

Nigdy nie byłem fanem Sylwii Grzeszczak. Ale dzięki piosence Najprzytulniej mogłem na chwilę przenieść się w czasy dzieciństwa. Nie dlatego że ta piosenka była wtedy popularna ale dlatego że tekst tak szczerze mówi o tych czasach które każdy dorosły człowiek ma już za sobą. Jeśli jesteście sentymentalistami ten kawałek jest dla was.

Arek Zroślak

KAYTRANADA feat Tinashe – The Worst In Me

Jakkolwiek można krytykować akademię Grammy, to jednak dzięki nominacjom do tych nagród praktycznie co roku odkrywam nowych, ciekawych artystów. Tym razem perełką okazał się KAYTRANADA, który totalnie kupił mnie swoją twórczością. The Worst In Me, nagrany z cenioną przeze mnie Tinashe, to jeden z tych kawałków, w którym wręcz przepadłem od pierwszych chwil. Elektronika połączona z R’n’B brzmi idealnie i nie wyobrażam sobie dnia bez tego kawałka. Już teraz mogę obstawiać, że w rocznych podsumowaniach efekt tej współpracy znajdzie się u mnie na czołowych miejscach.

Natalia Szroeder – Powinnam?

O niezwykłym talencie Natalii Szroeder mogliśmy się przekonać między innymi w programie Twoja Twarz Brzmi Znajomo, gdzie wokalistka brawurowo wcielała się w rolę Whitney Houston czy Edyty Górniak. Chociażby z tego powodu niektórzy zarzucili piosenkarce, że jej twórczość jest „niegodna” takiego talentu. Natalia z tym głosami rozprawia się w Powinnam? – pierwszym singlu, który ukazał się po podpisaniu umowy z Kayaxem. I chociaż nieco bardziej alternatywne brzmienia, to całość wciąż jest łatwo przyswajalna i zapamiętywalna.

ATLVNTA – Umrzesz tak jak ja

Kilka lat temu do duetu Lily Hates Roses miałem ogromną słabość. Teraz jego członkowie powracają jako ATLVNTA z zupełnie innym brzmieniem. Na moje szczęście – obrana przez nich droga, chociaż mocno różniąca się od indie folku, trafia do mnie równie mocno i już zacieram ręce na kolejne nowości.

Dua Lipa – We’re Good

Future Nostalgia to bezapelacyjnie mój ulubiony album tamtego roku, więc byłem bardzo ciekawy co Dua pokaże na reedycji. Głównym singlem promującym FN Moonlight Edition została kompozycja We’re Good. I chociaż numer ten jest spokojniejszy niż Don’t Start Now, Physical czy Levitantig to jednak nie ustępuje poprzedników w potencjale na hit, a bijącemu z niego relaksującego, bujającego klimatu ciężko się oprzeć. No i ten cudowny teledysk, kocham.

Roxen – Amnesia

Na koniec tradycyjnie, coś z Eurowizji. W maju o jak najwyższe miejsce dla Rumunii powalczy z Roxen. I chociaż skłamałbym mówiąc, że Amnesia to mój ulubiony, tegoroczny utwór to jednak właśnie tej propozycji w ostatnim czasie słucham najczęściej. Muzycznie są to klimaty, które są mi blisko na co dzień, a całość dopełnia tekst o samoakceptacji, z których każdy może się utożsamić. Mam nadzieję, że Rumunia osiągnie w maju wielki sukces, będę za to mocno trzymać kciuki.

Daria Radomska

Sports – You Are The Right One

Słyszeliście o Sports? Jeśli nie, to polecam nadrobić tę niewiedzę. Trafiłam na nich zupełnie przypadkiem i zostałam oczarowana od pierwszego dźwięku. You Are The Right One o kawałek balansujący na granicy funku. Nie mogę doczekać się ciepłych letnich wieczorów, do których muzyka Sports byłaby bez wątpienia idealnym soundtrackiem.

[AMATORY] – Первый

Choć język rosyjski jest obecny w moim życiu od wielu lat, tak samo jak cięższe muzyczne klimaty, ten podchodzący z Petersburga zespół pojawił się w moich słuchawkach niedawno. Ten utwór ma w sobie coś, co na długo zostaje w głowie. Czarno-biały, dość surowy teledysk idealnie odzwierciedla warstwę tekstową. Mam nadzieję, że kiedy pandemiczna sytuacja się uspokoi, odwiedzą nasz kraj.

Machine Gun Kelly feat. CORPSE – Daywalker!

Machine Gun Kelly zawładnął moim 2020 rokiem i nic nie zapowiada, aby w tym było inaczej. Po świetnie przyjętym pop punkowym Tickets To My Downfall artysta powraca do rapowych korzeni, zapraszając do współpracy jedną z bardziej znanych osobowości internetu. Utwór od samego początku przyprawia o ciarki na całym ciele. Myślę, że piosenka może zaciekawić fanów Marvela, gdyż odnosi się do jednej z jego postaci, Blade’a.

While She Sleeps feat. Simon Neil – Nervous

Tak, tak dobrze widzicie! Simon Neil znany z rockowego Biffy Clyro zaczyna być takim Travisem Bakerem w metalcorowym świecie. Najpierw mogliśmy usłyszeć go na najnowszym wydawnictwie Architects, które miało premierę miesiąc temu, a teraz kolejny zespół zaprosił do do współpracy. Choć początkowo byłam dość sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, pomimo ogromnego uwielbienia do obu zespołów, wyszło naprawdę dobrze!

Glass Animals – Tokyo Drifting (feat Denzel Curry)

Oh, Glass Animals. Jest to jeden z zespołów, który wiecznie mnie zaskakuje. Grupa bez praktycznie słabych utworów, za to z całym szeregiem tych z gatunku catchy. Połączenie ich i Denzela Curry’ego to istny strzał w dziesiątkę. Tokyo Drifting buja prawie tak, jak statkiem podczas sztormu na wzburzonym morzu. Z tą różnicą, że to o wiele bezpieczniejsze połączenie. Posłuchajcie, a gwarantuję, że się szybko nie uwolnicie.

Czytaj również