Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 322)

Za sprawą Izabeli, Piotra i Adrianny najnowsze Tego Słuchamy opanowały brzmienia dość niemainstreamowe. Sprawdźcie sami!

Izabela Zadura

Waterparks – Snow Globe

Snow Globe to najnowsza propozycja od mającego w głębokim poważaniu wszelkie ograniczenia gatunkowe zespołu Waterparks. Łączący w sobie elementy elektroniki, jazzu, hip hopu i rocka kawałek wyróżnia się niesamowicie subtelnym, introspektywnym tekstem oraz wokalem utopionym pod warstwą autotune’a, który na początku mnie nie przekonywał. Po kilku przesłuchaniach zmieniłam jednak zdanie i niecierpliwie czekam na najnowszy krążek Amerykanów, przewrotnie zatytułowany Greatest Hits, który ukaże się w maju. 

Trash Boat – He’s So Good

Brytyjski zespół Trash Boat zachwycił mnie na żywo w 2019 roku. He’s So Good to pierwszy singiel grupy od czasu wydanego w 2018 roku krążka Crown Shyness, i warto było na niego czekać. Otwarcie biseksualny wokalista Tobi Duncan napisał utwór o poznanym w trasie chłopaku, którego seksualności nie akceptowali rodzice i najbliższe otoczenie. Chociaż sam muzyk miał szczęście dorastać w bardzo otwartej i tolerancyjnej rodzinie, na He’s So Good był w stanie znakomicie oddać całe spektrum bolesnych emocji.

nothing, nowhere. – nightmare

Joe Mulherin, szerzej znany jako emo raper nothing, nowhere., coraz śmielej otwiera się na nowe gatunki i muzyczne eksperymenty. Jego czwarty krążek, Trauma Factory, opowiada o niepewności i bólu w sposób zarówno widowiskowy, jak i intymny. Moim zdaniem najlepszym kawałkiem na albumie jest nightmare – utwór o pop-punkowym brzmieniu, gdzie artystę wspiera cały zespół. Takiego połączenia mrocznego tekstu i wpadającej w ucho melodii nie powstydziliby się Yungblud czy Machine Gun Kelly.

De’Wayne – Perfume (feat. Awsten Knight)

De’Wayne Jackson to młody raper pochodzący z Teksasu, który odważnie wkracza do masowej świadomości. Autor takich utworów jak Top Man czy National Anthem ma już na swoim koncie między innymi featuring w kawałku Adios zespołu Chase Atlantic. Tym razem De’Wayne zaprosił do współpracy swojego dobrego kolegę Awstena Knighta, wokalistę zespołu Waterparks. Porządny zastrzyk pop-punkowej energii nadaje utworowi wielowymiarowości. Dajcie się ponieść!

Mother Mother – Hayloft

W porządku, przyznaję się, czasem zdarza mi się usłyszeć na TikToku coś tak chwytliwego, że nie jestem w stanie się od tego uwolnić. Ostatnio bez końca zapętlam utwór Hayloft, singiel kanadyjskiej grupy indie-rockowej Mother Mother. Chociaż wydany w 2009 roku, kawałek nadal jest świeży, energetyczny i porywający.

Piotr Sadowski

Jeden Osiem L – Jak Zapomnieć ale to DRILL

Całe zestawienie zaczynam od artysty, którego mashupy goszczą w moich słuchawkach zdecydowanie najczęściej. Młody Klakson daje nowe życie czasem zapomnianym kawałkom i trzeba przyznać, że na drillu wszystko brzmi zajebiście! Sprawdzajcie też jego set, który nagrał we współpracy z Hermetic Square. Polecam!

Collocutor – Archaic Morning

Dzięki audycji Jazz Fajny Jest autorstwa Wojtka Mazolewskiego (newonce.radio), powoli wchodzę w świat tego szalonego gatunku. Dzięki rekomendacji Wojtka mogę polecić wam spędzenie poranka z grupą Collocutor i ich utworem Archaice Morning. Kawałek skutecznie wprowadza promienie słoneczne do pokoju, nawet jeśli za oknem jest zimno i szaro!

Jamie XX – Gosh

Ostatnio podczas dyskusji o najlepszych teledyskach przypomniałem sobie o tym pięknym obrazku. Nie będę się na jego temat rozpisywał, to trzeba po prostu zobaczyć!

OIO – Moonwalk

Otsochodzi, Young Igi i OKI szturmem wbili na polską rap scenę tworząc supergrupę. Wyniki pierwszych singli wskazują na to, że brakowało nam takich ruchów. Trzymam kciuki, żeby cała płyta utrzymała poziom Moonwalk!

Treny Reznor and Atticus Ross – Terry Time Too

Na koniec wrzucam utwór Terry Time Too żeby docenić soundtrack świetnego animowanego filmu Co w duszy gra (Soul). Doceniłem go nie tylko ja, bo ścieżka dźwiękowa otrzymała nominację do Oscara. Ściskam kciuki za Soul w każdej kategorii, a jak otworzą kina, to koniecznie się na niego wybierzcie! 

Adrianna Małolepszy

Smith & Thell – Yatzy

Jednym z albumów, który ostatnio podbił moje serce jest Pixie’s Parasol szwedzkiego duetu Smith & Thell.
Materiał na nim umieszczony jest niesamowicie osobisty i poruszający. Artyści przelali na muzykę wiele ze swoich trudnych doświadczeń i naprawdę ciężko przejść wobec takiej otwartości obojętnie.
Ciężko było mi wybrać konkretny utwór z płyty i zdecydowanie polecam Wam zapoznać się z całością, ale Yatzy moim zdaniem nie tylko dobrze ją reprezentuje, ale także naprawdę wbija w fotel. Jest to jedna z tych piosenek, których słucha się w ciszy, ze ściśniętym sercem.

Selena Gomez – Buscando Amor

Całkiem niedawno swoją premierę miał pierwszy w pełni hiszpańskojęzyczny projekt Seleny Gomez. EPka Revelacion zawiera w sobie sześć utworów, ale jeden z nich zapadł mi w pamięci zdecydowanie bardziej niż pozostałe. Mam tu na myśli Buscando Amor.
Bardzo lubię jego latynoski rytm i „smak”.

Sandro – Beach Bonfire

Ostatnio zauważam, że są chwile kiedy potrzebuję muzyki, która mnie wyciszy, przy której mogę wypić spokojnie kawę siedząc w fotelu i która sprawi, że będę myśleć o przyjemnych rzeczach i się uśmiechnę.
Idealnym kawałkiem na takie właśnie momenty jest Beach Bonfire. Prosty, niewymagający, a jednocześnie bardzo przyjemny i delikatny, o lekkim folkowym zabarwieniu.

Jeżeli też czasem potrzebujecie chwili czystego relaksu przy miłych dźwiękach to chyba nie musicie szukać dalej.

Miranda Lambert – Well-Rested

W ostatnim czasie wracałam też regularnie do Well-Rested, utworu Mirandy Lambert pochodzącego z 2016 roku. Uwielbiam tę delikatną, szczerą i pełną emocji balladę. Myślę, że każdy chociaż raz w życiu z różnych powodów poczuł, że potrzebuje przestrzeni i nie jest w stanie zaangażować się emocjonalnie.
Artystka wyraziła ten stan tak dobrze, że trudno nie poczuć przyciągania do tego kawałka.

TOLA – First Love

First love z debiutanckiego, solowego albumu Toli Szlagowskiej to delikatna, minimalistyczna ballada oparta na pianinie. Ma w sobie coś hipnotyzującego i ostatnio nie mogę się od niej uwolnić. Mówiąc o swojej płycie i podejściu do muzyki Tola wspominała, że uwielbia, kiedy poprzez utwory czuje, że artysta jest nagi emocjonalnie i pokazuje nam swoje serce i duszę.
Słuchając First Love mam wrażenie, że właśnie to osiągnęła w tej piosence. To czyste emocje. Może jest to jeden z powodów dla, których wracam do tego numeru.

Czytaj również