Faworyt Eurowizji 2020 powraca z nowym utworem. Czy 10 Years ma szansę na powtórzenie sukcesu Think About Things?
Islandzki nadawca jako spośród nordyckiego grona nie przeprowadził preselekcji, tylko zdecydował się na wybór wewnętrzny zeszłorocznego reprezentanta. Nie ma co się dziwić, bowiem Dadi Freyr był jednym z faworytów do wygrania Eurowizji 2020 i sprowadzenia konkursu do Kraju Lodu. Pomimo odwołania zeszłorocznego konkursu Think About Thinks odniosło komercyjny sukces – było notowane na istach przebojów w Belgii, Irlandii czy Wielkiej Brytanii, trafiło na tracklistę stacji muzycznych, stało się viralem na TikToku, a magazyn Time uznał tę kompozcyję jako jedną z najlepszych z zeszłym roku.
Dlatego wszyscy byli ciekawi co w tym roku zaprezentuje Islandczyk. Jak deklarował sam Dadi, 10 Years jest zarówno bardzo podobne, jak i całkowicie inne od Think About Things. W tworzeniu propozycji na Eurowizję 2021 zaangażowano fanów, którzy stworzyli wirtualny chór. I tak jak poprzednia propozycja wokalisty była była dedykowana jego córce, tak w tym roku 10 Years jest hołdem dla Anry Fjoli Asmundsdottir– życiowej partnerki frontmana formacji Daði og Gagnamagnið.
Niestety, niespodzianka jaką miała być premiera utworu z Islandii została w pewien sposób popsuta. 10 Years na kilka dni przez oficjalną publikacją pojawiła się w sieci. Do wycieku odniosła się islandzka telewizja RUV, która z jednej strony cieszy się, że propozycja Dadi’ego wzbudza aż takie zainteresowanie, jednak całą sytuację nazywa wprost przestępstwem. W najbliższym czasie ma zostać przeprowadzone wewnętrznie śledztwo w tej sprawie, a przedstawiciele tamtejszego nadawcy podejrzewają, że do ujawnienia utworu doszło przy wysyłaniu materiałów do EBU. Oficjalna premiera 10 Years odbyła się 13 marca, o 22 czasu polskiego.
