Nowy tydzień, grudzień tuż za rogiem. U nas jeszcze grają utwory nieświąteczne, ale czuć, że za chwile wyprą inne piosenki. A wy czego dziś słuchacie?

Łukasz Mantiuk
Duncan Laurence – Loves You Like I Couldn’t Do
Kilka tygodni temu Duncan Laurence wydał długowyczekiwany przez mnie debiutancki album. Jest to dla mnie zawód, bo oczekiwałem tam utworów z koncertu, ale Duncan postanowił inaczej. Jeden z utworów, który najbardziej przypadł mi do gustu z tego, co Duncan zaproponował jest Loves You Like I Couldn’t Do.
Miley Cyrus – Plastic Hearts
Album nowy wydała również Miley Cyrus i jest to całkiem udane dzieło. Nie takie, jakiego oczekiwałem (She Is Coming FW), ale dobre. Mój ulubiony utwór to Plastic Hearts, jaki to jest sztos! Trzeci singiel please!
Krystian Ochman – Światłocienie
Jeśli ten człowiek nie wygra, to sprawiedliwości nie ma.
I wyślijcie to na Eurowizję, umarłbym z radości.
Taylor Swift, Bon Iver – exile (the long pond studio sessions)
Taylor Swift z roku na rok coraz bardziej mnie zaskakuje tym, jak bardzo dba o swoich fanów. Jestem fanem Beyonce, która ma w nas totalnie wywalone, dlatego też patrząc na poczynania Taylor, z dnia na dzień odpływa moja miłość do Bey na rzecz Tay.
Luna – Zgaś
I na koniec nowość, perełka, która wyszła z Universal Music Polska. Mam nadzieję, że Luba, to będzie nowa Sanah i przed nami dużo więcej tak dobrych kawałków.
Sebastian Torbicz
Little Mix – Sweet Melody
Singiel pochodzący z najnowszego albumu brytyjskiego girlsbandu Confetti. Świetna harmonia głosów, moim zdaniem top 3 tego albumu. Podoba mi się obecna muzyczna droga, którą podążają aktualnie Little Mix. Uwolnienie się od wytwórni SYCO wyszło im zdecydowanie na dobre.
Krzysztof Zalewski – Annuszka
Co tu dużo mówić, solidny kawałek. Dobre brzmienie od strony muzycznej, pod tym zwględem trzeba przyznać, że jest to majstersztyk. Utwór ten gości na mojej playliście już bardzo długo i równie długo na niej pozostanie.
Grzegorz Hyży – Król Nocy
Wielki powrót Hyżego po długiej przerwie i to od razu z przytupem. Można odczuć lekką inspirację brzmieniem lat 80tych. Fajnie poprowadzony bas, utrzymujący całą kompozycję w żywym tempie.
Baranovski, Ten Typ Mes – Wolność
Utwór ten usłyszałem przypadkiem podczas jazdy samochodem. Od pierwszego odsłuchu wpadł mi w ucho. Bardzo ciekawa kompozycja, a to ze względu na pojawiający się w niej saksofon. Głęboka i wyraźna melodia basu. Moment gdy wchodzi partia Ten Typ Mesa – rakieta. Tekst utworu bardzo dobrze oddaje realia naszej obecnej rzeczywistości w której żyjemy, nazwałbym go nawet swego rodzaju protest songiem.
Viki Gabor – Afera
Na końcu mojego zestawienia znalazł utwór, którego kompletnie bym się w nim nie spodziewał – a jednak. Singiel Afera usłyszałem przypadkiem w pracy i muszę przyznać, że zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Prosta melodia, prosty tekst, wszystko to szybko wpada w ucho. Czego chcieć więcej? Czasem nie potrzeba muzycznych wynalazków by chwycić słuchacza. Viki Gabor na duży plus.
Daria Radomska
Yungblud – Cotton Candy
Cotton Candy to kolejny singiel zwiastujący najnowsze wydawnictwo Brytyjczyka. Weird! będzie miało premierę już 4 grudnia. Sam autor mówi, że to piosenka o seksualnym wyzwoleniu i podkreśla, że w obecnym świecie miłość potrzebna jest bardziej niż kiedykolwiek. Choć początkowo miałam mały problem, bo utwór brzmieniowo nieco różni się od drapieżnych kompozycji z pazurem, z jakimi kojarzony jest Yungblud, po kilku, czy nawet kilkunastu odsłuchach nie boję się poprzeć redaktorów „Variety”, którzy okrzyknęli go „zabójczą piosenką pop”. Do tego teledysk – jak zwykle prowokujący, przykuwający oko. Dominic Harrison nigdy nie zawodzi! Ale hej, czy początek kawałka nie kojarzy Wam się z hitem Tame Impala – The Less I Know The Better?
The Bullseyes – Can’t Believer
Odpalcie ten kawałek i dajcie się ponieść dźwiękom gitary! Pamiętam, jak pierwszy raz usłyszałam tę piosenkę i byłam święcie przekonana, że to jakiś brytyjski indie- popowy band. Nic bardziej mylnego! The Bullseyes to dwóch chłopaków z Leszna, którzy tworzą coś, czego na polskim rynku jeszcze nie było. Elektryzujące brzmienia, niezwykle charakterystyczne wokale i wpadające w ucho teksty. Zespół ma już mnóstwo fanów w najdalszych zakątkach świata. Dosłownie miesiąc temu ukazał się ich debiut, The Best of The Bullseyes pełen 12 genialnych, na długo pozostających w pamięci kompozycji. Od Can’t Believer nie będzie tak łatwo się uwolnić!
smrtdeath – Don’t Love Me
Moim najnowszym odkryciem muzycznym jest Mike Skwark, kryjący się pod pseudonimem smrtdeath. Obracający się w klimatach hip- hopu i emo rapu artysta przyciąga niezwykle charakterystycznym wizerunkiem. Don’t Love Me pochodzi z najnowszego albumu artysty, Somethjngs Wrong, który ukazał się 20 listopada. Piosenka opowiada o sytuacji, kiedy bardzo chciałbyś mieć kogoś, kogo nie możesz mieć. Niezwykle wpadający w ucho refren sprawia, że piosenkę trudno wybić z głowy. Polecam, nawet jeśli nie jesteście fanami gatunku.
White Lies – Bad Love
Wśród moich propozycji nie mogło zabraknąć jakiegoś starszego utworu. White Lies są jednym z tych zespołów, których największe hity znam niemalże na pamięć, jednak nigdy nie miałam okazji zagłębić się bardziej w ich twórczość. O tym utworze przypomniała mi przyjaciółka i dzięki jej za to! Bad Love pochodzi z drugiego albumu grupy – Ritual (2011), na którym znalazły się takie klasyki jak Bigger Than Us czy Strangers.
Young Lions – Pilgrim
Choć kariera jednego z moich ulubionych zespołów, Dream On Dreamer, dobiegła końca, jego członkowie nie pozostają bezczynni. Jeszcze za czasów świetności grupy moją uwagę przykuł poboczny projekt wokalisty Zacha Britta, czyli Young Lions. Jego barwa głosu działa na mnie kojąco. Pilgrim to świeżynka, która została wydana dosłownie kilka dni temu. Utwór opowiada o szukaniu prawdy i wyjściu z metaforycznego kokonu, aby rozwinąć skrzydła w najprawdziwszej i najpiękniejszej formie.

