Ostatni tydzień astronomicznego lata obfituje w kilka gorących hitów. Zamknięcie tego sezonu wygląda naprawdę dobrze. Mamy debiuty, powroty i wiele więcej. Z resztą, zobaczcie sami!
Daria Zawiałow – Nie mamy czasu
Daria Zawiałow nie zwalnia tempa. Ta artystka to jednym słowem petarda. Minął nieco ponad rok od wydania drugiego albumu, a ona już wraca z kolejnym projektem. Tym razem to reedycja Helsinek, która wyjdzie już w przyszłym tygodniu. Nie mamy czasu nie dość, że jest po prostu wspaniałym kawałkiem, to jego teledysk porusza ważne problemy. Konieczny punkt do nadrobienia.
Krzysztof Zalewski – Wszystko będzie dobrze
Zabawa to chyba najgłośniejsza premiera na polskiej scenie muzycznej. Wszystko czego dotknie Krzysztof Zalewski zmienia się w złoto. Mimo, że Wszystko będzie dobrze singlem nie jest, wróżymy mu ogromny sukces. W końcu to najlepszy kawałek na płycie – a kto słuchał, ten wie jak silna jest tam konkurencja.
Sam Smith – Diamonds
Powrót Sama Smitha, jak zawsze w wielkim stylu. To już nie ten sam melancholijny wokalista z I’m Not the Only One. Już wcześniej udowodnił, że świetnie odnajduje się w stylistyce inspirowanej latami 80. Jak widać po tanecznym Diamonds, na nowej płycie będzie kontynuować tę ścieżkę. Już nie możemy się doczekać!
Alicia Keys – Authors Of Forever
Długowyczekiwany album Alicii Keys w końcu ujrzał światło dzienne. Stoi na najwyższym poziomie, jednak jeden utwór się wyróżnia. Authors of Forever to bez dwóch zdań jedna z najlepszych piosenek w jej karierze. Dojrzała, spokojna, klimatyczna. Idealna do jesiennych spacerów po parku.
Anitta, Cardi B, Myke Towers – Me Gusta
W te wakacje stała się rzecz dotychczas niespotykana. Zabrakło tego jednego latynoskiego hitu. Rok temu mieliśmy Senoritę, wcześniej Taki Taki i oczywiście Despacito. Przynajmniej końcówka lata została uratowana dzięki Anittie, Cardi B oraz Myke’owi Towersowi. Me Gusta to kwintesencja tego, co najlepsze w południowej muzyce – jej klimat jest tak niesamowity i beztroski, że od razu czuję się jak na jakiejś słonecznej wyspie. Jeśli komuś jeszcze mało lata – bardzo polecam!
Ava Max – Take You to Hell
Po wydaniu kilkunastu genialnych singli, Ava Max w końcu opublikowała swój debiutancki album. Reszta utworów nie odstaje od tych znanych i dosłownie każdy mógłby promować wokalistkę w radiu. Jednym z nich jest Take You to Hell o nieco mroczniejszym klimacie. W końcu otwiera drugą część płyty zatytułowaną Hell. Od pierwszego przesłuchania wpada w ucho i od piątku nie chce stamtąd wyjść.
Sophie Ellis-Bextor – Crying At The Discoteque
Sophie Ellis-Bextor umilała fanom czas kwarantanny przez imprezowe sesje na instagramie. Projekt spodobał się na tyle, że przerodził się w pełnoprawny album. Promuje go kawałek Crying At The Discoteque – odświeżona wersja formacji Alcazar. Czujecie ten dyskotekowy klimat?
Pentatonix – Mad World
Pentatonix to najpopularniejsza na świecie grupa zajmująca się coverowaniem utworów w stylu a’capella. Tym razem padło na kawałek Mad World, który w tej wersji nabiera zupełnie innego znaczenia. Jeśli jesteście fanami takiej muzyki – koniecznie sprawdźcie, co mają do zaoferowania.
Keith Urban, P!nk – One Too Many
Keith Urban w duecie z P!nk? To nie może się nie udać. Ten duet jest połączeniem, o którym nie wiedzieliśmy, że go potrzebujemy. Nieważne w jakim gatunku – P!nk odnajdzie się wszędzie. Do tego wesołego, pozytywnego utworu pasuje jak ulał. Chętnie usłyszelibyśmy ich wspólnie jeszcze w innych projektach.
Kygo, Donna Summer – Hot Stuff
Na koniec, powrót do lat 70. Kygo kontynuuje swój projekt odświeżania dawnych div. Po Whitney Houston oraz Tinie Turner przyszedł czas na Donnę Summer. Jak oceniacie Hot Stuff w nowym, elektronicznym wydaniu?

