Szczere wyznanie Dody o początkach kariery: „Były ze mną same problemy”

Doda oddała się uczuciu nostalgii i postanowiła powspominać stare czasy. Piosenkarka kilka dni temu, poprzez Instagrama, opowiedziała o początkach swojej kariery, które, jak się okazało, wcale do łatwych nie należały.

Doda bez wątpienia stanowi ikonę polskiego popu. Ta młoda piosenkarka została m.in. laureatką dwóch Superjedynek, trzech nagród Eska Music Awards oraz rekordowej liczby 12 statuetek Viva Comet Awards. Na jej dyskografię składają się trzy albumy studyjne i dwa albumy koncertowe. Do 2019 roku, Doda była także wokalistką polskiego zespołu Virgin – grupy tworzącej w klimatach pop-rockowych.

Kilka dni temu, tj. w sobotę, 18 lipca, na swoim profilu na Instagramie, Doda umieściła zdjęcie pochodzącej z 2002 roku, kasety formacji Virgin. Fotografia została dodatkowo opatrzona opisem, zawierającym mnóstwo odniesień do czasów narodzin jej muzycznej kariery.

W kilkunastu linijkach tekstu, piosenkarka wspomniała m.in. o tym, że jej pierwszy kontrakt fonograficzny z Universal Music podpisali za nią rodzice. Dodała także, że ówczesna szefowa wytwórni nie chciała podjąć z nią współpracy, tłumacząc swoją decyzję tym, że Doda to „pyskaty dziecior i będą z nią same problemy”. Ostatecznie jednak obie strony doszły do porozumienia i umowa została podpisana.

Artystka wyznała też, że w jednej kwestii szefowa Universal Music się nie myliła – z Dodą „były same problemy”.

Czytaj również