Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 276)

Ostatnie kwietniowe wydanie Tego Słuchamy. Przed Wami zestawienia Izy, Marty i Piotra, w których w dużej mierze alternatywne brzmienia mieszają się z nostalgicznymi melodiami.

Izabela Zadura

All Time Low feat. blackbear Monsters

Nadal nie mogę się uwolnić od tej znakomitej kolaboracji jednego z moich ukochanych zespołów z popularnym raperem. Nieco mroczny, nowoczesny pop świetnie łączy się tutaj z lekkim rockiem – rezultat jest naprawdę na poziomie, a w ucho wpada od pierwszego przesłuchania. Wyzwanie dla ambitnych: spróbujcie zarapować wers blackbeara na jednym oddechu.

Patent Pending feat. Awsten Knight Wobble

Chodzą słuchy, że z powodu epidemii tegoroczne lato będzie odwołane. W takim wypadku zostaje mi tylko otwarcie na oścież okna i słuchanie wakacyjnych piosenek w jak największej ilości. Wiem, że jest dopiero kwiecień, ale na letnią playlistę nigdy nie za wcześnie. Otwiera ją właśnie Wobble – jak dla mnie świeża wersja Uptown Funk, kawałek nie pozwalający mi usiedzieć na miejscu i czasami utrudniający skupienie się podczas home office.

Declan McKenna – The Key to Life on Earth

Ten z pozoru lekki, indie-rockowy utwór opowiada przejmującą, nostalgiczną historię dorastania na przedmieściach Londynu. To już drugi singiel promujący nadchodzący album Declana pod tytułem Zeros – jeśli muzykowi uda się utrzymać dotychczasowy poziom, krążek na pewno zbierze świetne recenzje. Utworowi towarzyszy znakomity teledysk, w którym występuje znany z serialu The End of the F***ing World Alex Lawther, z wyglądu często porównywany do Declana.

nothing, nowhere. – death

Nowy kawałek postanowił opublikować nothing, nowhere., który jak wielu innych artystów z powodu COVID-19 musiał odwołać światową trasę koncertową. death to zupełnie nowe oblicze muzyka: agresywne, trap-metalowe. W tekście pojawiają się nawiązania do twórczości takich zespołów jak Linkin Park czy Disturbed – inspiracje tymi grupami można usłyszeć również w warstwie muzycznej.

Rina Sawayama – XS

Japońska wokalistka dopiero co pojawiła się na moim radarze. 17 kwietnia ukazał się jej debiutancki album pod tytułem Sawayama, pełen takich perełek jak XS – intrygujące, chwytliwe, momentami wprost dziwaczne. Podczas pracy nad utworem artystka inspirowała się między innymi zespołem N.E.R.D. Tekst wyśmiewa konsumpcyjny styl życia.

Marta Umiejewska

Patti Smith – Because the night

Koronawirus sprawia, ze wracamy do starych książek, puzzli, zdjęć, a ja postanowiłam dziś wrócić do starych piosenek z pięciu kolejnych dekad. Zaczynamy od lat siedemdziesiątych i genialnego przeboju Because the Night ekscentrycznej Patti Smith. Idealny na wieczorne tele-imprezy ze znajomymi lub podkład pod niezwykłą książkę piosenkarki „Poniedziałkowe dzieci” z pewnością znaną szerokiemu gronu fanów tej epoki.

Manaam Krakowski spleen

Klasyk w wykonaniu jednej z najwspanialszych polskich wokalistek. Znany prawdopodobnie wszystkim, nawet jeśli tylko z reklamy. Właściwie cały tekst piosenki jest aktualnie #relatable, mimo że je początkowe przesłanie i kontekst powstania były całkowicie odmienne.

Celine DionThe power of love

Kultowa piosenka napisana w 1984 roku przez Jennifer Rush, ale najbardziej znana w wykonaniu kanadyjskiej piosenkarki Celine Dion. Pełna pięknych uczuć, takich jak miłość, nadzieja, spokój i przywiązanie. Bardzo aktualne wydają się w dzisiejszych czasach słowa „When the world outside is too much to take ; that all ends when I’m with you”. Z dedykacją dla wszystkich, którzy spędzają kwarantannę ze swoimi drugimi połówkami!

Ich Troje Keine Grenzen

To może być zaskoczenie w tym zestawieniu, ale choć Michał Wiśniewski może według wielu nie mieć takiej klasy, umiejętności czy renomy, to jednak trzeba mu oddać, że stworzył zespół kultowy  i wiele jego piosenek jest do tej pory znanych przez większość Polaków. Myślę, że niektórzy nadal znają na pamięć te teksty – jeśli nie w całości, to co najmniej ich refreny. Keine Grenzen to piosenka eurowizyjna, do której (choć czasem wstyd się przyznać) mam bardzo duży sentyment.

Ellie Goulding Love me like you do

Możemy się spierać co do wartości filmu „50 twarzy Greya”, jednak soundtrack jest, przynajmniej moim zdaniem, wspaniały. Jednym z przyjemniejszych kawałków jest właśnie „Love me like you do”, które zawsze pozytywnie i beztrosko mi się kojarzy. Ellie Goulding uwielbiam nie tylko w tym utworze, ale i w każdym innym. Z mniej znanych utworów szczególnie polecam duet z Lissie: „Everywhere I go”.

Piotr Krajewski

Ásgeir Pictures

Ásgeir to jeden z najciekawszych islandzkich muzyków, którzy tworzą muzykę z gatunku folktronica. Jeśli uwielbiasz brzmienie zespołu Bon Iver, to muzyka tego 27-letniego wrażliwego Islandczyka z Reykjavíku na pewno Cię zainteresuje. Pictures zachwyca ciepłym klimatem, urokiem i kojącym folkiem zgrabnie połączonym z delikatną elektroniką.

Christine and the QueensPeople, I’ve been sad

Tej Francuzki chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Od dobrych kilku już lat tworzy jedne z najciekawszych synth-popowych kompozycji, a People, I’ve been sad to kolejne udane dzieło w jej dorobku. Utwór pełen wrażliwości, sensualnego klimatu i futurystycznego brzmienia.

Kasia Lins Koniec Świata

Niezwykle klimatyczna i hipnotyzująca kompozycja, od której ciężko się oderwać. Zdecydowanie jeden z najlepszych utworów w całym repertuarze Kasi Lins. Pewny siebie, niesamowicie zaaranżowany, z kapitalnym tekstem. Wygląda na to, że kolejny album 29-latki będzie ważnym wydarzeniem na polskiej alternatywnej scenie.

Celeste Stop This Flame

Najnowsza zwyciężczyni prestiżowego plebiscytu „BBC Sound of…”. Wygrała go jak najbardziej zasłużenie, bo wszystko na to wskazuje, że 25-latka może zdziałać naprawdę dużo dobrego dla brytyjskiego soulu. Piosenkarka potrafi się nim świetnie bawić i zgrabnie łączyć z jazzem czy r&b. Stop This Flame to udana mieszanka gatunkowa, która zachwyca dynamizmem i klimatem.

Claire LaffutVérité

Mieszkająca w Paryżu artystka i modelka świetnie odnajduje się w elektronicznych brzmieniach, a Vérité jest tego najlepszym przykładem. Utwór to kapitalna mieszanka minimalistycznego synth-popu z klimatem vintage. Momentalnie wpada w ucho.

Czytaj również