Spring Break z All About Music. Poznaj Tolę Janowską

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Mamy przyjemność w tym roku być patronem medialnym festiwalu Spring Break. Z tej okazji chcielibyśmy, abyście poznali tegorocznych artystów i wybrali na co chcielibyście pójść. Dziś czas na Tolę Janowską.

Spring Break to festiwal showcase’owy, który ma na celu promowanie nowych talentów i otwieranie ich na nową publiczność. Idea tego cyklu jest więc jedna. Zadaliśmy 10 identycznych pytań kilkudziesięsiu artystom tej edycji, abyście ich lepiej poznali. Pytania są proste, ale odpowiedzi nieoczywiste. Każdy ma równe szanse, aby Was przekonać. Cykl poprowadzi Łukasz Jaćkiewicz.

Łukasz Jaćkiewicz: Spring Break to festiwal showcase’owy, w którym artyści dają się poznać szerszej publiczności. Co dla Ciebie oznacza występ na takim festiwalu?

Tola Janowska: Nie miałam za sobą wielu występów, ale moje podejście do każdego koncertu jest takie samo. Nie myśl o tym. Po prostu wyjdź i zobacz co się stanie. Baw się tak jakbyś sama była po ich stronie. Za to myśl o większym tłumie zawsze budzi we mnie iskierki ekscytacji, że może być głośniej, będzie z kim pogadać. W grupie siła jak to mówią, jak jedna osoba tańczy to reszta leci za nią. A taki festiwal jak Spring Break…postaram się was nie zawieść.  

Łukasz Jaćkiewicz: Na festiwalu wystąpi kilkudziesięciu artystów. Czym się wyróżniasz między nimi i jak zachęcisz słuchaczy do przyjścia na swój koncert?

Tola Janowska: Myślę, że mam kompletnie swoją muzykę, która na aktualnym rynku muzycznym różni się od tego co słyszymy. W mojej duszy są ciągłe powroty do przeszłości, do klasycznego funku, R&B, alternative country i rocka. Nie jestem w stanie żyć inaczej. Rzadko kiedy można znaleźć chwytliwy refren, skupiam się na nastroju i emocjach. Na pewno da się zauważyć mnie z daleko gdyż mam obsesję na punkcie żółtego koloru, którym was chętnie zarażę !

Łukasz Jaćkiewicz: Na występ których innych artystów z line-upu festiwalu chętnie byś się wybrała?

Tola Janowska: Vyspa, Paweł Izdebski, Natalia Przybysz, RalphKamiński, Natalia Nykiel, Mata. Z resztą jak to chętnie? Przecież tam pójdę!

Łukasz Jaćkiewicz: Jaką muzykę grasz? Opowiedź nam o sobie, swoich tekstach i muzyce.

Tola Janowska: Przeszłość mnie interesuje. Rock, R&B, soul, funk, alternative country. Wybuchowa mieszanka wybuchowego chaosu w głowie. Opowiedzieć o sobie jest zawsze trudno, najlepiej jest powiedzieć, że „Zapraszam na koncert” – tam dowiecie się dosłownie wszystkiego. Każdy mój tekst opowiada prawdziwą historię z mojego życia, w których nawet imiona nie są zmienione.

Łukasz Jaćkiewicz: A co robisz na co dzień? Utrzymujesz się już z muzyki czy to nadal jeszcze marzenie?

Tola Janowska: Nawet profesjonalni muzycy rzadko kiedy utrzymują się z muzyki! Jestem w wieku studenckim, więc póki co chodzę do szkoły muzycznej, staram się rozwijać i utrzymać porządek w kawalerce z moim najlepszym przyjacielem mopsem. Bemol (bo tak się nazywa) wspiera mnie w moich marzeniach, i był przy powstaniu każdej piosenki. 

Łukasz Jaćkiewicz: Co uznajesz za swój największy dotychczasowy sukces w ścieżce artystycznej?

Tola Janowska: Zaproszenie mnie do telewizji było z pewnością zaskoczeniem, tak samo jak duże wytwórnie piszące do mnie maila o spotkanie gdy im nie odpisuje bo pije grzane wino w górach. Bardzo jestem dumna po prostu, że te małe kroczki, które stawiam są dostrzegane przez wielkich ludzi. To fart. Wszystko zaczęło się od pierwszego profesjonalnego teledysku, który wyświetleniowo uderzył już w underground . 

Łukasz Jaćkiewicz: Z kim chciałabyś współpracować w przyszłości? Jakie jest Twoje muzyczne marzenie?

Tola Janowska: Nie będę kłamać, że Bitamina, Dawid Podsiadło, Natalia Nykiel, Ray LaMontagne, Paolo Nutini, Buddy Guy i John Mayer muszą sobie już zakepywać terminy. 

Łukasz Jaćkiewicz:  Jakich wykonawców słuchasz na co dzień? Kto Cię inspiruje?

Tola Janowska: Amy Winehouse jest moją największą inspiracją. Mam nawet jej twarz wytatuowaną na ręce. I wszyscy wymienieni wyżej wrażliwcy są codziennie na moim głośniku. 

Łukasz Jaćkiewicz: Polski rynek muzyczny jest duży. Którzy artyści są według Ciebie warci uwagi? Na kogo zwracasz uwagę?

Tola Janowska: Ja skupiam się na artystach, którym wierzę. Według mnie szczerość jest czymś najważniejszym w całej wartości artystycznej. Chłopaki z Bitaminy, nasz Dawidek Podsiadło, Natalia Przybysz i Bedoes nie udają nikogo. Mówią prawdę i bawią się tym. Są sobą, dlatego też odnoszą sukces. 

Łukasz Jaćkiewicz: Jakie utwory ostatnio goszczą na Twojej dziennej playliście? (Wymień 3-5 z nich i powiedź za co je pokochałaś)

Gorillaz- 19-200 – jako mój powrót do młodości

Maanam- Chce Ci Powiedzieć Coś – najlepsza piosenka do każdej możliwej sytuacji. Tańca, sprzątania, odpoczywania, śpiewania, wyznawania miłości, a to ostatnie to moja ulubiona czynność

Dżins – Dawid Podsiadło – Dlatego, że….. po prostu Kocham DawidaCała płyta Kwiaty i Korzenie Bitaminy – istny wyciskacz łez i skok ciśnienia, że nie umiem tak dobrze pisać po polsku jak oni 

Łukasz Jaćkiewicz
Łukasz Jaćkiewicz
Fan muzyki alternatywnej, dobrego bitu i niespotykanej wrażliwości. Szukający nowych wrażeń, alternatywnych perełek i ludzi z pasją. Najbliższe są mu klimaty R&B, ale jest otwarty na wiele innych, ciekawych gatunków.

Ostatnio opublikowane