„Chcę, żeby to był pamiętnik wszystkich kobiet”, czyli Normani o swoim solowym albumie

Normani pojawiła się na okładce FADER w obiektywie Luke’a Gilforda. Poza naprawdę świetnymi ujęciami, była wokalistka Fifth Harmony ma też -jak sama wyznaje w magazynie- „wiele do zaoferowania wokalnie”.

Normani’s true self

Normani ma tendencję do bycia dość otwartą. I tym razem otwarcie mówiła o tym, że jej czas spędzony w Fifth Harmony był nieco restrykcyjny, a także o tym, co czuje, że musi udowadniać wokalnie i artystycznie. Zagłębiła się również w swoją odpowiedzialność jako czarnoskóra artystka, rozmyślała o tym, czego ludzie mogą się spodziewać po jej oczekiwanym debiutanckim albumie solowym.

Normani wspominała jak bycie członkinią Fifth Harmony ograniczyło ją jako artystkę:

„Nie czułam się, jakbym była w grupie, nikt nie widział mojej najprawdziwszej wersji. Nie pozwolono mi pokazać, że… Przez to, czym była ta grupa, nie mogę iśc w tę stronę, w którą chciałabym” – Normani poruszyła też temat wyobcowania w konekście rasistowskich i nienawistnych komentarzy – „[Dziewczyny] zaoferowały wsparcie, ale nie jestem pewna, czy mogłyby to zrozumieć, tak jak ja, ponieważ to nie jest ich doświadczenie… Nie muszą codziennie stawiać czoła temu, co ja. Po tym na pewno nauczyłam się, że muszę iść inną drogą.”

Normani’s true self

Wypowiedziała się też o prezentacji swojego prawdziwej „ja” i najlepszej wersji siebie:

„Czuję, że mam tak wiele do zaoferowania wokalnie… nawet pod względem smaku i aranżacji, jeśli chodzi o produkcję, udowadniam sobie, że mogę nosić wiele szat. Wszystko, o co kiedykolwiek prosiłam, to możliwość zostania Normani… Wystarczy mi tylko szansa udowodnienia, że ​​mogę być najlepsza, jaka mogę być (…) To wszystko, co mam do zaoferowania.”

Normani’s true self

Jej nadchodzący, solowy album ma mieć też osobiste znaczenie dla Normani, ale także dla wielu innych kobiet:

„Robię to jako terapię dla siebie samej… aby móc poznać siebie w sposób, który jeszcze nie został ujawniony, aby być wrażliwą w sposób, w jaki nigdy wcześniej nie byłam. Chcę, żeby to był pamiętnik wszystkich kobiet – odzwierciedlający i prezentujący wiele z nas. Nie jesteśmy jednowymiarowe. Będąc jedną z niewielu czarnych kobiet – ale także kobiet o ciemnej karnacji – biorąc pod uwagę okazję, reprezentacja jest kluczowa… kto powie, kiedy następnym razem dadzą szansę innej dziewczynie? To może być za 10 lat. Rozumiem [ważność] tej odpowiedzialności. To znacznie więcej niż tylko muzyka ”.

Normani’s true self

Czytaj również