Charli XCX – Charli (2019), recenzja Pawła Markiewicza

Inne recenzje

„Jestem geniuszem” i „jestem najlepsza” – to tylko jedne z wielu sformułowań, których użyła Charli XCX podczas opisu procesu tworzenia albumu „Charli”. Czy rzeczywiście tak jest i czy aby na pewno brytyjska wokalistka nie zapędziła się trochę za daleko?

Przed samą premierą albumu usłyszeliśmy sporo zapowiedzi. Każda z nich była oryginalna i różna na swój sposób, choć motyw surowej i ostro wykończonej elektroniki przeplatał się w tle zaprezentowanych utworów. Melodie zbliżone do tych, znanych z produkcji Sophie jeżą włos na głowie. Charli zostawiła najlepsze na koniec.

Odsłaniając karty podsycała tylko smak, podgrzewała atmosferę. Prawdziwe perły w stylu rave’owego Next Level Charli, Click czy Shake It były do końca trzymane w ukryciu. Charli przez dłuższy czas przygotowywała swoich fanów do brzmień, które chce zaprezentować na kolejnej płycie. Pierwotnie dostaliśmy Vroom Vroom EP, kolejno N1A i POP2. Ostatnia z nich do końca ukształtowała kierunek muzyczny artystki i najbardziej odzwierciedla najnowszy materiał zebrany na czwartej płycie.

I w tym miejscu trzeba przyznać. Charli XCX jest pieprzonym geniuszem, który robi muzykę przyszłości. To ona wznosi pop i elektronikę na wyższy poziom. Ona jest prekursorem dźwięków futurystycznych. Niektóre kawałki można zrównać z eksperymentalnością utworów Björk. Tak samo twórcze, tak samo oryginalne i tak samo świeże. Całkowicie nowoczesne i obezwładniające. Prawie każda kompozycja składa się ze szczętnie przemyślanej eksplozji dźwięków, gdzie masz wrażenie, że wszystko jest na swoim miejscu. Jesteś przekonany, że gdyby zabrać choć jedną linię z warstwy muzycznej, cały utwór by runął. To tylko podkreśla kunszt pracy A.G. Cooka, Stargate’a i pozostałych producentów.

Niekiedy zdarza się tak, że wyrazistrza i mocniejsza szata muzyczna podbija ostry wokal artystki, ale też gości. Instrumentale są niekonwencjonalne, a ich elektroniczny ładunek zaspokoił moje potrzeby na najbliższy rok. Klubowa trasa koncertowa będzie złotem.

Artystka poszła na całość. Puściła hamulce i pokazała pełen potencjał. Nawet autotune nie brzmi źle. Używany tylko w górnych partiach wokalnych daje przyjemny efekt. Zostawia pewien niedosyt, ale tym samym nadaje charakter komputerowy. Charli jest jedną z najbardziej postępowych artystek, która wyznacza własną ścieżkę. Płaciła za to sporą cenę na początku, ale finalnie zwróciło jej się z nawiązką. Ona jest naszą współczesną Björk – prekursorka i natchnienie dla innych artystów.

W projekcie Charli wzięło udział wielu równie alternatywnych i ambitnych artystów, z którymi artystka współpracowała wcześniej albo przy tej płycie miała pierwszą okazję. I tym sposobem dostaliśmy najlepszy komercyjny utwór w 2019 roku – Gone z Christine & The Queens, odkrywcze Shake It, w którym Big Freedia, Pablo Vittar, Brooke Candy i Cuppcake wzajemnie się przebijają, pokazują najlepszą wersję siebie i wywłują dreszcze. Podobnie jak Kim Petras i Tommy Cash w Click.

Charli się bawi. Kompletnie nie czuje strachu, że coś może się nie udać. Nie zwraca uwagi na konsekwencje i jak koń z klapkami na oczach idzie po swoje. To dziewczyna, na którą trzeba patrzeć. Nie na Taylor Swift, nie Adele, nie Rihanna czy Beyonce. Tylko Charli i jej genialny zespół. To dziewczyna, która zostanie doceniona po latach. Szkoda. Już dziś jej półka powinna uginać się od nagród, bo kiedy wszyscy idą utartymi szlakami i boją się wyjść z określonych ram, ona idzie na pohybel, pokazuje środkowego palca i ustala własne reguły gry. To artysta przez duże „a”, który niejednokrotnie zaskoczy nas w przyszłości. Dziś wokalistka postawiła poprzeczkę tak wysoko, że trudno samej będzie ją przeskoczyć.

Charli XCX - Charli
  • Data premiery: 13 09 2019
  • Single: 1999, Blame It On Your Love, Gone
Najlepsze utwory: Gone, Next Level Charli, Cross You Out, Click, White Mercedes, Official, Shake It, 1999, 2099
Najsłabsze utwory: -


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Redakcja All About Music
Redakcja All About Musichttps://allaboutmusic.pl
Redakcja portalu All About Music.

Czytaj również

"Jestem geniuszem" i "jestem najlepsza" - to tylko jedne z wielu sformułowań, których użyła Charli XCX podczas opisu procesu tworzenia albumu "Charli". Czy rzeczywiście tak jest i czy aby na pewno brytyjska wokalistka nie zapędziła się trochę za daleko? Przed samą premierą albumu usłyszeliśmy...Charli XCX - Charli (2019), recenzja Pawła Markiewicza