W czwartek rozpoczyna się jeden z najepszych festiwali w Polsce. Spring Break, bo o nim mowa, ponownie zabierze nas w rewiry dobrej polskiej muzyki. W piątek o północy w klubie Tama wystąpi zespół Coals. W ramach oczekiwania duet przygotował dla Was piosenki z którymi nie mogą się ostatnio rozstać.
1. Coucou Chloe – Touched ft. lala &ce 67
Od odsłuchu płyty Bon Iver 22 A Million zacząłem zwracać uwagę i doceniać ciekawy, profeska vox processing. W wokalowym efekciarstwie najbardziej jarają mnie pokręcone cięcia rodem z If The Car Beside You Moves Ahead Jamesa Blejka. Na tacę rzucam nutkę Coucou Chloe, w której ubarwiony wokal a la Amnesia Scanner rozcina się między bitkami. Czasem nawet słyszę tutaj barwę wokalu Rihanny, wtf.
2. Flume – 71m3
Tak jak to było kiedyś mixtape to pokazówka umiejętności DJa. Flume nie tracąc korony króla future bassu założył sobie na głowę drugą koronę króla deconstructed clubu. No może nie jest tak edgy jak reszta deconstruktuorów, ale wg mnie korona się należy z racji przekochanych, fantasticznych umiejętności aranżowania nutek. Na maxa dobrze wyprodukowane, nowocześnie pomyślane i popowo zaaranżowane. Równać się może jedynie z SOPHIE, która na tym albumie jesttt!!!, wtf(drugi raz). Zarzucam nutkę ze słodką melodią, która najbardziej mnie porusza na tym mixtapie.
3. TUZZA – WŁOSKA ROBOTA
TUZZA to moje największe odkrycie w polskiej muzie w roku 2018. Do dziś nie wiem za bardzo, kim są ci panowie i w sumie to po co? To właśnie ich muza, jak i cała wizualna otoczka „na włoski styl” sprawiają, że czuję się jakbym oglądała najważniejszy film w życiu. Stylówka nie do podrobienia i co najważniejsze dobra muzyczna rozkminka. Coś, czego brakuje zdecydowanie w polskim rapie/trapie. A wczytując się w ich teksty to popadam w niezłe kompleksy. WŁOSKA ROBOTA to tylko jeden z wielu udanych singli. Czekam na nowe kawałki, bo już nabilam chyba miliony wyświetleń.
4. Connan Mockasin – Do I Make You Feel Shy?
To dość stary numer, ale dopiero teraz dane mi było pokochać Connana Mockasina. Miałam sporą przerwę od gitarowych brzmień. Teraz miłość powraca, przez niego sięgam nawet sama po gitarę. Connan posiada coś, co bardzo cenię , czyli niejednoznaczną osobowość sceniczną. Niby piękne psychodeliczne ciepłe rozmarzone gitarki, ale w połączeniu z niezwykłą postacią Mockasina otwiera się przed nami bardziej złożony twór. Czasami ironiczny, czasami poważny. Tę samą przypadłość dostrzegam u moich innych ulubionych gitarkowych artystek 2018: Michelle Gurevich, czy Aldous Harding. „Do I Make You Feel Shy” daję za piękny teledysk, ale ogólnie to polecam całą dyskografię.
5. Connan Mockasin – Les Be honest
Jak pierwszy raz usłyszałam ten kawałek to myślalsm że śpiewa tam łuki. Ta piosenka towarzyszy nam bardzo często na trasach. Fajnie byłoby kiedyś machnac taki miły leniwy gitarowy utworek.


