Organizacja Eurowizji 2019 przez Izrael praktycznie od początku budzi niemałe emocje. Po raz kolejny doszło do spięcia pomiędzy lokalnym rządem a telewizją publiczną.
Tym razem źródłem konfliktu stały się kwestie bezpieczeństwa. Eurowizyjne media i portale donoszą, że rząd Benjamina Netanjahu nie pokrył obiecanych wcześniej kosztów obsługi policji. Na początku tego tygodnia zawieszono inspekcję areny oraz zbadanie pod kątem obecności ładunków wybuchowych części, z których ma powstać eurowizyjna scena.
Prezes telewizji KAN, Eldad Koblenz zaapelował o jak najszybsze wznowienie prac, w innym wypadku może dość do niedokończenia zaplanowanych działań w terminie. Swoje niezadowolenie z postawy rządu wyraziła także Zivit Davidovitch – producent wykonawcza Eurowizji 2019, która w niedzielę na Facebooku umieściła film z areny opatrzony komentarzem „Wstyd mi za swój kraj”.
Do całej sprawy odnieśli się także przedstawiciele Europejskiej Unii Nadawców – Jon Ola Sand oraz Frank-Dieter Freiling. W piśmie adresowanym do premiera Izraela wyrazili swoje rozczarowanie postawą rządu w kwestii bezpieczeństwa konkursu, a wszystkie kryzysy na tym tle wzbudzą wątpliwości wszystkich delegacji odnośnie bezpieczeństwa Eurowizji.
Konkurs Piosenki Eurowizji 2019 odbędzie się w dniach 14-18 maja w hali Expo Tel Aviv. W konkursie weźmie udział 41 państw, Polskę reprezentować będzie zespół Tulia z utworem Fire Of Love (Pali Się).


