La Dispute – Panorama (2019), recenzja Izabeli Zadury

Inne recenzje

Muzyka wykonywana przez zespół La Dispute to prawdziwy stylistyczny miks. Często wrzucani do szeroko pojętej szufladki z post-hardcore, Amerykanie z Michigan w swojej twórczości inspirują się punkiem, post-rockiem, rockiem progresywnym, metalcore i emo, dorzucając również elementy jazzu, bluesa czy słowa mówionego. Wszystkie ich utwory mają jeden wspólny mianownik – ogromną dawkę szczerych, żywych emocji. Najnowsze wydawnictwo zespołu, Panorama, nie zawodzi w tym aspekcie.

W ramach promocji albumu La Dispute zdecydowali się na szczytny gest – w internecie udostępniona została gra z wizualizacjami związanymi z płytą, za pobranie której można było zapłacić dowolną kwotę. Cały zysk trafił do Trevor Project, organizacji działającej na rzecz zapobiegania samobójstwom wśród młodzieży LGBT.

Znalezione obrazy dla zapytania La Dispute - Panorama

Album Panorama zainspirowany został podróżami samochodem, a dokładnie konkretną trasą z Grand Rapids do Lowell, którą wokalista La Dispute Jordan Dreyer często jeździł ze swoją drugą połówką. Inspirację tę słychać wyraźnie w otwierającym album Fulton Street I (w który wprowadza nas ambientowe intro Rose Quartz). Utwór już od pierwszych sekund maluje bardzo wyrazisty obraz kierowcy, który podróżując widzi przez swoje okno wiele niepokojących zdarzeń i wyobraża sobie drastyczne wypadki. Motywem przewodnim Fulton Street I są kwiaty ułożone wzdłuż dróg dla upamiętnienia osób, które zginęły w samochodowych katastrofach. Podmiot liryczny pochyla się nad uczuciami związanymi z żałobą, starając się zaakceptować fakt, że kiedyś czeka ona również jego. Poruszający tekst w połączeniu z wyrazistym wokalem i ciężkimi gitarami to bardzo mocne, emocjonalne uderzenie. Z jednej strony wzbudza niezwykłe zainteresowanie resztą materiału na płycie, a z drugiej może wręcz pozbawiać siły na dalsze słuchanie.

Płynne przejście między Fulton Street I a kolejnym utworem, Fulton Street II, jest niesamowicie satysfakcjonujące. Główne uczucie, które wzbudza trzeci utwór na płycie, to niepokój. Przygnębiający tekst, w którym kontynuowany jest motyw podróży, wdziera się w uszy słuchacza w formie krzyku i recytacji na przemian. Gitary są urywane, a zmiana tempa w trzeciej minucie utworu podkreśla wrażenie, że musimy pędzić do przodu.

Z problemem żałoby rozprawia się także Rhodonite And Grief. Tym razem to nie podmiot liryczny jest osobą cierpiącą, ale ktoś bardzo mu bliski, on zaś stara się ze wszystkich sił okazać wsparcie i rozładować atmosferę. Muzycznie, w utworze łatwo wyłapać jazzowe inspiracje – sekcja dęta i delikatna perkusja brzmią intrygująco w połączeniu z wokalem screamo. Anxiety Panorama to z kolei bardziej gitarowy utwór poruszający problem walki z zaburzeniami psychicznymi przez prawdopodobnie tę samą, bliską twórcy tekstów osobę.

In Northern Michigan można byłoby nazwać utworem eksperymentalnym, gdyby nie fakt, że każdy utwór La Dispute to w pewnym sensie eksperyment. Tym razem nie słyszymy w ogóle śpiewu, a jedynie bardzo emocjonalną recytację ze spokojnym akompaniamentem muzycznym. Dalej i dalej w opowieść o wydarzeniach z przeszłości wciąga nas View From Our Bedroom Window. Malowane liryką przez La Dispute obrazy są niesamowicie żywe i przejmująco smutne.

Footsteps At The Pond to jedna z najbardziej „oczywistych” muzycznie propozycji na albumie, prawie klasycznie post-hardcore’owa. Prostota wychodzi tutaj La Dispute na dobre, zwłaszcza, że utwór nie ma refrenu, a jedynie charakterystyczny gitarowy riff – więcej improwizacji mogłoby być przesadą. Piosenka opowiada o rozpadającym się związku. Być może nie jest to najbardziej poruszająca kompozycja na albumie, ale zdecydowanie jedna z bardziej chwytliwych. Kolejny utwór, There You Are (Hiding Place) rozkręca się bardzo powoli, aby w drugiej minucie agresywnie wybuchnąć w jedną z najlepszych propozycji na albumie. Uczucia związane z depresją, ale również nadzieja łatwe są do odnalezienia nie tylko w tekście, ale także w głosie wokalisty. Album zamyka epickie You Ascendant, trwające ponad 7 minut, powtarzające schemat recytacja + spokojne tło.

Panorama to dzieło kompletne. Sprawia wrażenie, jakby muzykom udało się zrealizować absolutnie wszystkie związane z tym albumem plany. Inspiracje podróżą, melancholia oglądania świata przez szybę samochodu, nostalgia za młodością, która wcale nie była tak kolorowa, a także codzienna walka z demonami własnymi oraz ukochanej osoby – wszystkie te motywy składają się w niezwykle wyrazisty obraz, który zostaje ze słuchaczem na długo. Perfekcyjnie użyta do jego podkreślenia muzyka trafia prosto w serce. Zagłębiając się w album można odkryć, że każdy utwór płynnie przechodzi w następny, co daje wrażenie słuchania jednej, spójnej historii. Utwory La Dispute trudno nawet nazwać „piosenkami”, są to raczej wiersze z akompaniamentem, małe liryczne arcydzieła nie posiadające refrenów i nie mające sobie równych na post-hardcore’owej scenie.

Panorama to pozycja obowiązkowa dla każdego fana gatunku. Porusza do głębi i aż do bólu, więc słuchajcie na własną odpowiedzialność. Ale słuchajcie.

La Dispute - Panorama
  • Data premiery: 22 03 2019
  • Single: Rose Quartz / Fulton Street I, Rhodonite And Grief, Footsteps At The Pond
Najlepsze utwory: Fulton Street I, Fulton Street II, Footsteps At The Pond, There You Are (Hiding Place)
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Izabela Zadura
Izabela Zadura
Poszukiwaczka wartościowych tekstów, propagatorka pop-punku, bywalczyni licznych koncertów.

Czytaj również

Muzyka wykonywana przez zespół La Dispute to prawdziwy stylistyczny miks. Często wrzucani do szeroko pojętej szufladki z post-hardcore, Amerykanie z Michigan w swojej twórczości inspirują się punkiem, post-rockiem, rockiem progresywnym, metalcore i emo, dorzucając również elementy jazzu, bluesa czy słowa mówionego. Wszystkie ich utwory...La Dispute - Panorama (2019), recenzja Izabeli Zadury