Od śmierci Chrisa Cornella, legendy grunge’u, wokalisty zespołów Soundgarden i Audioslave, minęło już półtora roku. Z tej okazji światło dzienne ujrzała kompilacja będąca retrospekcją całej kariery muzyka.
Kompilacja składa się z czterech płyt, na których znajdziemy aż 64 utwory, z czego jedenaście wydanych po raz pierwszy. Pomysł na wydanie zestawienia zrodził się po odkryciu w prywatnym archiwum Chrisa niepublikowanego wcześniej utworu When Bad Does Good. Muzyk nagrał, wyprodukował i zmiksował go samodzielnie. Balladowa kompozycja jest niezwykle poruszająca, zwłaszcza, jeśli zwrócimy uwagę na warstwę liryczną (Standing beside an open grave / Your fate decided, your life erased / Your final hour has come today).
Poza tą perełką, na kompilacji znajdziemy przekrój przez ponad trzydzieści lat kariery Cornella. Pierwszy album zawiera głównie utwory nagrane z zespołem Soundgarden, między innymi Hunted Down, Flower, Rusty Cage. Nie zabrakło największego hitu grupy, Black Hole Sun, utworu, który nigdy się nie zestarzeje.
Posłuchać możemy również dwóch kompozycji Temple Of The Dog, supergrupy stworzonej w 1990 roku z inicjatywy Chrisa w hołdzie dla zmarłego przyjaciela, Andrew Wooda. Say Hello 2 Heaven oraz Hunger Strike (jeden z moich ulubionych utworów z całego przekroju twórczości Cornella) to podniosły, balladowy rock, który swego czasu wypełniał stadiony po brzegi.
Drugi album skupia się na utworach z katalogu Audioslave, zespołu działającego od 2001 roku, stanowiącego połączenie Soundgarden i Rage Against The Machine – zarówno składowo, jak i brzmieniowo. Posłuchać możemy popularnych Like A Stone czy Cochise, a także Doesn’t Remind Me czy Shape Of Things To Come. Utwory Audioslave opierają się głównie na charakterystycznym wokalu Chrisa oraz znakomitych, bezkompromisowych gitarach.
Trzecia część kompilacji to w większości utwory solowe Chrisa. Muzyk solo wydał cztery albumy. Posłuchać możemy utworów takich jak energetyczne Nearly Forgot My Broken Heart, które wdarło się na rockowe listy przebojów, czy The Keeper, wykorzystanego na ścieżce dźwiękowej do filmu Machine Gun Preacher i nominowanego do Złotego Globu. Cornell chętnie współpracował również z innymi artystami, czego efektem są rozmaite kolaboracje: nagrane ze Slashem spokojne, gitarowe Promise czy cover Whole Lotta Love Led Zeppelin z Santaną. Ciekawą propozycją są także utwory na żywo w wersji akustycznej: Call Me A Dog, Imagine oraz I Am The Highway.
Ostatnia, czwarta część kompilacji to opublikowane po raz pierwszy występy na żywo. Pojawiają się tutaj takie perełki jak Into The Void (Stealth) oraz Mind Riot zarejestrowane w Seattle w 1992 (!) roku, hitowe Jesus Christ Pose z 1996 czy Show Me How To Live z występu Audioslave na Kubie. Wzrusza Nothing Compares 2 U w wykonaniu Chrisa, a także Redemption Song, cover utworu Boba Marleya, duet Cornella z córką, Toni Cornell.
Dobór utworów na kompilacji jest nieoczywisty. Płyt nie wypełniono najpopularniejszymi singlami, wręcz przeciwnie, zachowano znakomity balans między utworami bardziej i mniej znanymi. Żona Chrisa, Vicky, sprawowała baczną opiekę nad tworzeniem wydawnictwa, współpracując przy tym z przyjaciółmi Cornella i innymi muzykami.
Chris Cornell odszedł 18 maja 2017 roku, pozostawiając po sobie ogromnie bogaty dorobek muzyczny, który ukształtował wielu rockowych twórców i który do dzisiaj inspiruje i porusza. Kompilacja pozwala oddanym fanom Cornella na krótką podróż do przeszłości, zaś nowym słuchaczom w pigułce prezentuje, dlaczego warto sięgnąć do jego twórczości. Wydawnictwo godnie honoruje tak znaczącą postać w historii muzyki.
(Uwaga: moja poniższa ocena odnosi się do doboru utworów na albumach, nie zaś do samej muzyki Chrisa. Tej już oceniać nie trzeba.)


