Throwback Thursday 146: Metallica – The Unforgiven

Share This Post

Metallica szybko stała się największym zespołem metalowym na świecie, a ich dziedzictwo w postaci płyt Kill 'Em All, Master of Puppets czy imiennej Metallica, żyje wśród fanów do dziś i ma się lepiej, niż jakiekolwiek współczesne wydawnictwo rockowe. Zawdzięczają to nie tylko kultowym utworom, ale również wciąż nieposkromionej energii na scenie. Tam nie może zabraknąć The Unforgiven z czarnego albumu, który pomógł poszerzyć grono ich odbiorców na początku lat 90.

 

nullPiąta płyta zespołu, nazywana często Czarnym Albumem, ukazała się 12 sierpnia 1991 roku i przyniosła powrót świeżości, prostoty aranżacji, krótszych utworów i pełniejszego brzmienia. Jest albumem, który najczęściej wymienia się przy podziale dyskografii zespołu jako graniczny między okresem thrashmetalowym i rockowym. Mimo że prezentuje muzykę o wiele lżejszą i spokojniejszą, przez wielu fanów uważana jest za najlepsze dokonanie zespołu, a także można ją uznać za wydawnictwo, które przyciągnęło nową rzeszę fanów do zapoznania się z twórczością grupy. Współpraca z producentem Bobem Rockiem zaowocowała nadzwyczajnym sukcesem. Pierwsze miejsca na listach przebojów, okupowane przez kilka tygodni praz sprzedane w ponad dwudziestomilionowym nakładzie, zdobyta nagroda Grammy i MTV American Music Awards, a promocyjna trasa koncertowa z wydanym materiałem trwała prawie 3 lata. Płyta stała się multiplatynowa na całym świecie: 16-krotnie w Stanach Zjednoczonych, podwójnie w Polsce, Finlandii, Japonii, Austrii, Szwecji i Wielkiej Brytanii, pięciokrotnie w Argentynie, dziesięciokrotnie w Nowej Zelandii. W Kanadzie zasłużyła na miano diamentowej płyty. W 2003 album krążek został sklasyfikowany na 252. miejscu listy 500 albumów wszech czasów według magazynu Rolling Stone.
null

null

Pierwszy singiel Enter Sandman – stał się on jedną z najbardziej rozpoznawalnych piosenek metalowych w historii. Drugi, to ballada Nothing Else Matters, której tekst opowiada o trudzie rozstania z bliskimi na czas tras koncertowych. Równie znana stała się ballada The Unforgiven, której drugą odsłonę zamieszczono na płycie Reload w 1997 roku, a trzecią na płycie Death Magnetic z 2008 roku. My jednak przypominamy, pierwszą odsłonę muzycznej trylogii, zapoczątkowaną w odległym 1991 roku. Twórcami kompozycji trwającej ponad sześć minut są wokalista James Hetfield, perkusista Lars Ulrich i gitarzysta Kirk Hammett. Do autorskiego grona dołączył słynny producent Bob Rock, odpowiedzialny również za piosenki w wykonaniu Zappacosty, Cher, Bon Jovi, Quireboys, Skid Row i wielu innych. Piosenka mimo iż należy do jednych z najpopularniejszych w historii zespołu, dotarła zaledwie do 35. miejsca Billboard Hot 100 i 10. pozycji Billboard Mainstream Rock Tracks. W Polsce wspięła się na miejsce 9.

https://www.youtube.com/watch?v=18JHMMgHzfc

Lars Ulrich wyjaśnił, że zespół chciał spróbować czegoś nowego i stąd pomysł na niestandardową balladę. Zamiast melodyjnej zwrotki i ciężkiego refrenu, zdecydowali się nieco odwrócić kolejność i stworzyli bardziej miękki, melodyjny refren, co dało równie zdumiewający efekt. Nic więc dziwnego, że jeden z najsłynniejszych numerów w dyskografii zespołu jest często i chętnie grany na ich koncertach. Piosenka znalazła się m.in. na wydawnictwie Live Shit: Binge & Purge.

The Unforgiven może pochwalić się równie oryginalnym, czarno-białym teledyskiem, którego reżyserem jest Matt Mahurin. Jego premiera odbyła się 19 listopada 1991 roku. Istnieje również ponad 11-minutowa wersja klipu, która oficjalnie ukazała się na kompilacyjnym wydawnictwie DVD pod tytułem The Videos 1989–2004, wydanym w 2006 roku.

spot_img

Related Posts

A$AP Rocky ogłasza drugi koncert w Polsce w ramach Don’t Be Dumb World Tour

13 i 14 września 2026 roku artysta wystąpi w...

Matt Hansen z koncertem w Warszawie w październiku

Piosenkarz i autor tekstów z Los Angeles, Matt Hansen,...