Gioeli-Castronovo – Set the World on Fire (2018), recenzja Marty Muśko

null
Więź w muzyce to jeden z najtrwalszych związków, a Johnny Gioeli oraz perkusista i wokalista Deen Castronovo są najlepszym przykładem, że ponowne połączenie sił po 25 latach tylko wzmocniło więzy między utalentowanymi muzykami. Duet znany jest przede wszystkim z odgrywania kluczowych ról w zespole Hardline z początku lat 90. W mgnieniu oka minęły dwie dekady, odkąd Johnny i Deen zagrali razem na debiutanckim albumie Doubleline Eclipse. W 2017 roku panowie ponownie się spotkali, by wspólnie popracować i stworzyć album Gioeli-Castronovo, który okazał się być tym, na co fani muzyki rockowej czekali od wielu lat.

null
null

Nie wystarczy po prostu posłuchać Set The World On Fire, aby dowiedzieć się, kim Gioeli i Castronovo są indywidualnie, a jakie role spełniali w macierzystym zespole. Tak więc zapoznajcie się z krótkim zarysem drogi, którą obaj podróżowali, aby dotrzeć do danej chwili i odczuć jej znaczenie. Pochodzący z Brooklynu, Johnny Gioeli jest bestialsko zdolnym wokalistą, który utworzył Hardline w 1992 roku wraz z wirtuozowskim gitarzystą Nealem Schonem z Journey i oczywiście Deenem Castronovo. Jako Hardline, obrali kierunek charakterystyczny dla lat 80-tych: melodyjny rock romansujący z metalem, debiutując na początku ery grunge’owej w 1990 roku. Spóźnili się co najmniej o 4 lata, co krzywdząco odbiło się na Double Eclipse i jego umiarkowanym sukcesie. Choć grupa początkowo zaczęła budować fundamenty pod kolejny album, niestety zrezygnowano z projektu ze względu na wewnętrzne problemy. Po kilku latach pracy poza muzycznym biznesem, Gioeli powrócił na scenę w 1998 roku, by dołączyć do zespołu niemieckiego gitarzysty Axela Rudiego Pella. Obecnie artysta udziela się jednocześnie we wspomnianych projektach, nagrywa nowe płyty pod szyldem Hardline i Axel Rudi Pell, a jakby tego było mało, wszedł do studia z dawnym kompanem Deenym Castronovo, który jest świetnym perkusistą i wokalistą, a jego lista osiągnięć jest równie długa i solidna (współpracował m.in. z Bad English i Journey).

Gioeli-Castronovo odnowili swoją muzyczną przyjaźń we Włoszech, gdzie stworzyli Set The World On Fire wraz z gitarzystą Mario Percudanim, basistą Nikiem Mazzucconim i klawiszowcem Alessandro Del Vecchio. Eksplozja kwintesencyjnych melodii, przypominająca kultowe numery takich legend jak Journey, na nowej płycie jest ucieleśnieniem inspirowanego klawiszami, jasnego, namiętnego brzmienia z lat 80. i 90. ubiegłego wieku. Preludium do ich nowego przedsięwzięcia są dwa single – dynamiczny, wzywający do działania tytułowy numer oraz zasługujący na miano współczesnego rockowego przeboju Through. Perfekcyjne wokale, żywa energia, a na jej dowód wspólne spotkanie w studiu, które możemy obejrzeć w klipie.

Próbując zrozumieć, Who I Am jest balladą o podwyższonym tempie, opowiadającą o tym, jak dobrze kogoś znasz. Charyzmatyczny Fall Like An Angel to nieodparty, życiowy utwór z lat 80. z nieokiełznaną gamą melodii klawiszowych, dynamicznym wokalem, który skusi widzów na koncercie do wspólnego śpiewania chwytliwego refrenu. It’s All About You jest utrzymany w podobnej konwencji i dorównuje jakością poprzednikowi. Panowie zaskakują umiejętnie balansując na osi czasu i razem z brzmieniem Need You Now wkraczają do XXI wieku.

Przy żywiołowym Ride of Your Life mam na myśli tylko jedno określenie: niesamowite. Od partii instrumentalnych, imperatywnych dźwięków, przez wykonanie Castronovo, po całą dynamikę kompozycji od pierwszej do ostatniej sekundy. Co za wokal! I choć uwielbiam Steve Perry’ego, to muszę przyznać, że artysta ma godnego następcę. Następnie ballady Mother i Walk With Me są potężne i emocjonalne. Ustępują miejsca inspirującemu Run For Your Life z rockowym ładunkiem, jednak znacznie bezpieczniejszym od następcy Remember Me, który mówi o utraconych wspomnieniach, aż do zamykającego album, dwunastego utworu. Akustyczne Let Me Out jest okrzykiem i symbolem uwolnienia się od miłości.

Wciąż uważam, że gdyby Hardline nie spóźniliby się z wydaniem debiutanckiej płyty, ich muzyka z powodzeniem śmigałaby w czasowo najlepszej ramówce MTV, a sama kapela byłaby potęgą w świecie hard rocka. Dziś Gioeli-Castronovo skomponowali jedno z najbardziej imponujących wydawnictw ostatnich lat. Tracklista The World On Fire jest zbiorem wszystkich brzmieniowych elementów potrzebnych do stworzenia wspaniałych rockowych piosenek. Wszystko jest perfekcyjnie wykonane, od nostalgicznego wykorzystania klawiszy, szczere teksty, po porywające gitarowe riffy oraz sposób, w jaki Gioeli i Castronovo wymieniają się obowiązkami wokalnymi. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy cenią klasyczny rock i niepowtarzalne wokale.

oceny

autor recenzji

Sprawdź nasze inne

Recenzje

Więź w muzyce to jeden z najtrwalszych związków, a Johnny Gioeli oraz perkusista i wokalista Deen Castronovo są najlepszym przykładem, że ponowne połączenie sił po 25 latach tylko wzmocniło więzy między utalentowanymi muzykami. Duet znany jest przede wszystkim z odgrywania kluczowych ról w zespole...Gioeli-Castronovo – Set the World on Fire (2018), recenzja Marty Muśko