Nowy tydzień przed nami, a utwory, które być może przypadną Wam do gustu mają dla Was Łukasz, Piotr i Karolina!

Łukasz Jaćkiewicz
Charlotte Gainsbourg – Deadly Valentine
Im bliżej Off Festivalu, tym bardziej żałuję, że mnie tam nie będzie. Jednym z powodów jest oczywiście Charlotte, do której muzyki ponownie powróciłem. Deadly Valentine to zmysłowa i charyzmatyczna historia opisana pięknymi dźwiękami od których można się po prostu uzaleźnić. I ten piękny teledysk w tle.
Ravyn Lenae – Sticky
Moje najnowsze odkrycie w świecie R&B to bardzo charyzmatyczna Ravyn Lenae. I choć wydała dopiero EP-kę, to już teraz można wnioskować, że czeka ją spora kariera. Piękny soulowy głos, świetne dziewczęce ruchy i uroda, której pozazdrościć mogą jej koleżanki po fachu. Na dobry początek polecam zapoznać się z Sticky.
Bat For Lashes – Sleep Alone
Za sprawą Daily Mixów na Spotify, powróciłem również do twórczości Bat For Lashes. Sleep Alone to historia, w której brzmienie kształtuje się przez charakterny wokal Natashy Khan. Nie da się go podrobić, on wypływa prosto z serca.
Brodka & A_GIM – Wszystko, czego dziś chcę
W polskiej muzyce także sporo się dzieje. A to Nosowska z Zamilską odświeżają klasyk, a to The Dumplings i Mary Komasa coverują Edytę Górniak. Prawdziwym hitem jest jednak nowa wersja Wszystko, czego dziś chcę i fantastyczna interpretacja Brodki i A_GIMA. Utwór zyskał drugie życie i trzeba przyznać, że wszystko czego się dotknie Brodka zamienia się w złoto.
Maëlle- Diego, libre dans sa tête
Mam słabość do francuskich piosenek, często szukam pewnych nowości. W francuskiej odsłonie The Voice, zauważyłem Maëlle. Dziewczynę, w której głosie czuć ból, rozpacz i miliony innych emocji. Jej wersja klasyku France Gall jest po prostu świetna. Trzymam za nią kciuki!
Karolina Karkowska
HEY – Byłabym
Kiedyś często słuchałam tego utworu: idealny gwóźdź do trumny. Po czasie myślę sobie, że bywanie to wcale nie taka najgorsza rzecz. Bo istnieje nadzieja, że coś się odmieni. Przynajmniej ja wierzę, a utwór kultowy.
Margaret – Byle jak
Nie jestem fanką twórczości Margaret, jednak utwór Byle jak podbił moje serce i często bywa w moich głośnikach, kiedy postanawiam wpuścić nieco melancholii. Polecam!
Kasia Kowalska – Antidotum
Obecne Tego Słuchamy nie przedstawia się u mnie radośnie. Co mogę napisać więcej? Utwór towarzyszy mi praktycznie wszędzie: przy pisaniu tego, gotowaniu. A w pracy ciągle gra w myślach!
Brodka – Wszystko czego dziś chcę
Jestem fanką Izabeli Trojanowskiej i impreza bez tej piosenki nie istnieje. Z niepokojem wchodziłam w link, mimo sympatii do Brodki. Niepotrzebnie! Świetna interpretacja, wprowadza taką swobodę!
Maanam – Krakowski spleen
Chyba nie muszę tłumaczyć, skąd taki wybór. Blisko mi sercem do Krakowa. Blisko mi sercem do twórczości Maanamu. Smutne, że kolejny raz nie zdążyłam.
Piotr Sadowski
AURORA – Murder Song (5, 4, 3, 2, 1)
OFF Festival zbliża się wielkimi krokami, więc od jakiegoś tygodnia w moich słuchawkach goszczą głównie gwiazdy, które wystąpią w Katowicach. Jedną z nich jest Aurora, drobna Norweżka o niesamowitej barwie głosu. Nie mogę się doczekać ponownego spotkania z nią i sprawdzenia, jak nowsze utwory piosenkarki brzmią na żywo.
Jon Hopkins – Open Eye Signal
Kolejnym artystą, którego muszę zobaczyć w Katowicach jest Jon Hopkins. Brytyjski producent muzyczny swoją twórczością zainteresował mnie kilka lat temu, w momencie w którym odkryłem świetne Open Eye Signal. Od tamtego czasu bardzo często wracam do tego kawałka i równie często oglądam ten teledysk. Nadal nie mogę uwierzyć, że wkrótce będę się bawił w rytm jego muzyki granej na żywo.
Chance the Rapper – I Might Need Security
Jeśli pominę piosenki wszystkich, którzy wystąpią na OFFie, to nowy utwór, za którym stoi Chance the Rapper, gości w moich słuchawkach ostatnio najczęściej. Sampel w I Might Need Security zaczerpnięty z stand-upu Jamiego Foxxa naprawdę wpada w ucho!
Travis Scott ft. Lil Uzi Vert, Kanye West – Watch
Wszystko wskazuje na to, że Travis Scott już 3 sierpnia wyda kolejną płytę. Na wieść o premierze od razu odpaliłem i zacząłem zapętlać promujący ją kawałek Watch, na którym udzielają się jeszcze Lil Uzi Vert i Kanye West. Trzymam kciuki za to, by wszystkie utwory na albumie były na takim poziomie!
Sigur Rós – Hoppípolla
Ostatnie zaćmienie księżyca było idealną okazją, by na chwilę zrezygnować z energicznych kawałków i sięgnąć po bardziej melancholijne melodie. W oglądaniu tego zjawiska towarzyszyła mi muzyka dwóch zespołów, Radiohead oraz Sigur Rós. I to właśnie przebój islandzkiej grupy zatytułowany Hoppípolla zapadł mi z tego wieczoru najbardziej w pamięci.
