Po krótkiej przerwie wracamy do Was z utworami, których słuchają znane osoby. Dzisiaj bohaterką rubryki jest Marta Bijan, wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, uczestniczka IV edycji programu X-Factor.

David Lynch – Pinky’s Dream (feat. Karen O)
Uwielbiam filmy Lyncha i oczywiście, gdy odkryłam, że wydał krążek, w dodatku o tytule ,,Crazy Clown Time”, trochę oszalałam. Cały album David nagrał w swoim domowym studio, akurat w tym kawałku głosu użyczyła mu Karen Orzołek, wokalistka z polskimi korzeniami. Jest w nim coś hipnotyzującego i obiecałam sobie, że użyję go kiedyś w swoim filmie.
Tame Impala – The Less I Know The Better
Jeden z najpiękniejszych klipów świata i piosenka, która do końca życia będzie kojarzyć mi się z drugim sezonem ,,Stranger Things”, zapachem popcornu na maśle i całym jesiennym wyjazdem w deszczowe Bieszczady. Pokazał mi ją w autokarze mój chłopak, od tamtej chwili towarzyszyła nam w górach przez kilka dni, niemal non stop. Teraz słucham jej rzadko, żeby nie zabić tej magii, którą czuję już przy pierwszych nutach.
Philippe Rombi – Les jumeaux miroirs
Mam obsesję na punkcie muzyki filmowej i chyba częściej słucham soundtracków instrumentalnych niż zwykłych piosenek. Ten motyw z filmu Ozona ,,Podwójny kochanek” wywołuje u mnie dreszcze na całym ciele. Już za pierwszym razem w kinie wywołał tak silne uczucie i nie odpuszcza aż do teraz, za każdym kolejnym odsłuchaniem gdzieś w metrze czy ciemnym pokoju. Polecam również ten niezwykły film.
The Dø – Dust It Off
Jeśli zaistnieje kiedykolwiek potrzeba, by wywołać u mnie natychmiastowe łzy, wystarczy puścić mi tę piosenkę. ,,I Origins” to jeden z najbardziej wzruszających filmów, który poruszył we mnie struny, o których nie miałam pojęcia. Ten utwór odgrywa w nim bardzo dużą rolę, dlatego wywołuje takie emocje. Minimalistyczna aranżacja i pełen nostalgii wokal, nie potrzeba nic więcej.
Radiohead – Last Flowers
Pomijając, że teraz uwielbiam większość utworów Radiohead, ten kawałek odkryłam w liceum, kiedy zaczęłam masowo oglądać filmy nocami i kiedy zrodziła się we mnie filmowa pasja. To soundtrack z japońskiej produkcji ,,Kokuhaku”, świetnego thrillera psychologicznego i podobnie jak poprzedni utwór, sprawia, że wpadam w melancholijny stan.
—
Bonus od redakcji
Posłuchajcie również nowego singla Marty Bijan. :)


