Marika, a właściwie Marta Kosakowska to polska wokalistka wykonująca muzykę z pogranicza reggae, soul oraz funk. Urodziła się 14 grudnia 1980 roku w Łomży. Na stronie możecie przeczytać recenzję płyty Momenty, którą napisała Oliwia ja mam dla was wywiad z tą artystką.
Zadebiutowała w 2002 roku jako wokalista Bass Medium Trinity, z którym nagrała płyty: Mówisz i masz (2004) i Pociąg z Babilonu (2005). Wystąpiła w projekcie teatralnym “12 ławek” zrealizowanym w Teatrze Muzycznym w Gdyni, a także wzięła udział w polsko-niemieckim projekcie muzycznym “Polski ogień” w 2006 roku. Zaśpiewała w Operze Leśnej w ramach koncertu Trendy na TOPtrendy Festival, a w 2007 roku związała się z wytwórnią Karrot Kommando.
Debiutancki album Mariki nakładem Pomaton EMI ukazał się 22 sierpnia 2008 roku i nosił nazwę Plenty. Dzięki temu albumowi Marika otrzymała nominację “Nowa Twarz Fonografii” w plebiscycie Fryderyk 2009 oraz “Debiut Roku” w 46. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. 8 czerwca 2010 roku ukazał się drugi solowy album pt. Put Your Shoes On/Off i złożyły się na niego dwie płyty: pierwsza z premierowym materiałem oraz druga z remixami. Album nominowano do nagrody Superjedynki w kategorii “Płyta Pop”.
Po dwóch latach przerwy Marika wróciła z nowym materiałem, świetną płytą Momenty, wydaną 20 października nagraną wspólnie ze Spokoarmią. Na płycie można usłyszeć starą, dobrą Marikę, ale również inny image piosenkarki, nie kojarzące się z nią dotąd klimaty muzyczne. Jednym słowem – eksperymentuje, co jest idealną ścieżką zachowania świeżości i możliwości rozwijania się. Recenzję Momentów możecie przeczytać na All About Music.
Wywiad
Paweł Worożyński: W swojej twórczości mieszasz reggae, soul, funk oraz dancehall. Czy któryś z tych gatunków muzycznych jest Tobie szczególnie najbliższy?
Marika: Tak. Zdecydowanie reggae jako kultura i rodzina gatunków jest mi najbliższa.
Paweł Worożyński: Co sądzisz o kondycji polskiego reggae? Nie mówię tutaj o popularności Kamila Bednarka.
Marika: Artyści mają coraz lepsze warunki studyjne i wydają coraz bardziej światowo brzmiące płyty. Są duże festiwale, na które sprowadza się pierwszoligowe gwiazdy zagraniczne, a polscy artyści grają u ich boku i – konfrontując się z najlepszymi, także podnoszą poziom swoich występów. Podsumowując – polskie reggae ma się dobrze.
Paweł Worożyński: Z jakimi przeszkodami musiałaś się zmierzyć w czasie realizacji Twoich marzeń?
Marika: Przeważnie z brakiem pieniędzy i ludzką tendencją do szufladkowania oraz obrzucania artysty błotem.
Paweł Worożyński: Wydałaś trzy solowe płyty, a ostatnia z nich – “Momenty” wyszła niedawno, bo 20 października. Tak więc mała walka utworów z płyty – “Widok” czy “Phatty Bom Bom”? Wolisz nieść jakieś przesłanie czy się w piosence pośmiać?
Marika: Lubię obie formy aktywności. A śmieję się przede wszystkim z siebie. Phatty Bom Bom jest o mnie i tysiącach podobnych kobiet.
Paweł Worożyński: Jak wyobrażasz sobie siebie za 10 lat? Kim wtedy będziesz? Co do tego czasu chciałabyś zobaczyć, osiągnąć czy też zdobyć?
Marika: Chcę grać koncerty i pisać piosenki, od których ludzie będą się śmiać, płakać albo tańczyć.
Paweł Worożyński: Pięć kawałków na Twojej playliście?
Marika:
- SBTRKT ft. Roses Gabor – Pharaohs
- Fat Freddys Drop – Silver and Gold
- The Knife – Marble House (live)
- Amp Fiddler Sly & Robbie – This World
- Mark Ronson (Feat. Erykah Badu, Trombone Shorty, Mos Def, Zigaboo Mo) – A La Modeliste
Paweł Worożyński: Ostatnie pytanie. Plany na przyszłość?
Marika: Trasa koncertowa “Momenty”, no i może w końcu jakiś urlop po dwóch latach…(śmiech)
All About Music Dziękuje za rozmowę i życzę samych sukcesów.
Przepytywana: Marika.
Przepytujący: Paweł Worożyński.


