Dzisiaj obchodzimy urodziny księżnej jazzu, opowiadamy o tym, jak (nie)zwykłe ABC zdetronizowało Żuki , a także wspominamy publiczny debiut The Police.
1917
101 lat temu przyszła na świat jedna z najważniejszych kobiet w historii jazzu, a mianowicie Ella Fitzgerald. Kobieta debiutowała na scenie już jako nastolatka na deskach teatru Apollo, gdzie w 1934 roku wygrała jeden z konkursów dla amatorów. To jednak nie pomogło w rozwinięciu jej kariery i piosenkarka zarabiała na życie śpiewając przez pół roku na ulicach Harlemu. Pewnego dnia usłyszał ją muzyk z orkiestry jazzowej, pod kierownictwem Chick’a Webb’a. Mężczyzna zafascynowany głosem kobiety, pragnął zapoznać ją z jego ‘szefem’, który wpierw nie był przekonany do młodocianej solistki, dopóki nie usłyszał jej barwy w pełnej skali. W ciągu następnych 3 lat Fitzgerald stała się pełnoprawnym członkiem orkiestry Webb’a, tworząc kultowe utwory, jak (If You Can’t Sing It) You’ll Have to Swing It (Mr. Paganini). Po śmierci Webb’a w 1939 roku, Ella zajęła jego miejsce, a nazwę zespołu przemianowano na Ella and Her Famous Band. Projekt ten przyniósł blisko 150 piosenek, przechodząc do historii w 1942 roku, kiedy został on rozwiązany. Od tego czasu piosenkarka obrała ścieżkę karieru solowej, która w 1958 roku doprowadziła ją aż do Grammy. Ella była pierwszą czarnoskórą kobietą w historii, która otrzymała złoty gramofon. To był jednak zalążek tego, co tak naprawdę osiągnęła podczas swojej 60 letniej kariery. Piosenkarka wygrała aż 13 nagród Grammy, a sprzedaż jej albumów przekracza 40 milionów egzemplarzy. Artystka współpracowała z gigantami swing’u i jazzu poczynając od m.in. Louis’a Armstrong’a, przez Quincy Jones’a, aż po samego Franka Sinatrę, czy Duke’a Ellington’a. Ella chorowała na cukrzycę, a pod koniec życie przez zaawansowane stadium choroby, kobieta oślepła. Kolejnym stygmatem choroby stała się amputacja nóg, która miała miejsce w 1993 roku. Fitzgerald zmarła w 1996 roku w Kalifornii. Na tę szczególną okazję postanowiłam przygotować mój ulubiony utwór w wykonaniu artystki, czyli The Man I Love, będący zmysłowym standardem George’a Gershwin’a.
https://www.youtube.com/watch?v=tGe-i7mRMes
1970
Skaczemy o ponad pół wieku w przód, żeby zobaczyć jak piątka młokosów wybija złoty, brytyjski kwartet z pierwszego miejsca. Mowa tu o The Jacksons 5, którzy 25 kwietnia 1970 roku swoim ABC, pokazali jak dziecinnie prostye jest pokonanie legendarnych Beatles’ów, którzy tym razem musieli zgodzić się na taką kolej rzeczy, gorzko wyśpiewując Niech tak będzie (Let It Be). Jakson’owa Piątka utrzymywała się aż cztery tygodnie szczycie Billboad Hot 100. Ciekawostka: utwór uznawany jest za jednym z pierwszych numerów, z gatunku disco.
1979
Na koniec przypomnimy sobie czasy, kiedy Sting nie musiał jeździć na motorze po Jamajce i kumplować się z Shaggy’m. W 25 kwietnia 1979 roku, formacja The Police, do której ówcześnie należał Sting, miała swój pierwszy występ publiczny. Grupa zadebiutowała w programie Top of the Pops na antenie BBC, ze swoim hitem Roxanne. Utwór przeszedł do historii, dzięki swojej unikalnej melodii i sting’owym wokalizom. Nadal pozostaje on jednym z najbardziej znanych numerów The Police, a także najczęściej wiązanym tytułem ze Stingiem. Utwór na przestrzeni lat doczekał się wielu interpretacji i pojawia się on chociażby w musicalu Moulin Rouge z Nicole Kidman i Ewan’em McGregor’em w rolach głównych. Przypomnijmy, jednak jak utwór brzmiał w wersji oryginalnej.


