Agnieszka Chylińska i wielka energia w Toruniu. Relacja Łukasza Jaćkiewicza

Kolejna część przebojowej trasy koncertowej Forever Child zatrzymała się tym razem w Toruniu. Agnieszka Chylińska wraz z zespołem odwiedzi Centrum Kulturalno – Kongresowe Jordanki.

Ostatni póki co album Agnieszki Chylińskiej, Forever Child, przyniósł jej po raz kolejny wiele sukcesów. Singiel Królowa Łez w szybkim tempie stał się hitem zarówno radiowym jak i internetowym. Nic więc dziwnego, że kolejne koncerty z trasy są wyprzedawane, a jeśli nie, to przynajmniej bilety na nie się prawie kończą. Tak było wczorajszego wieczoru w Toruniu, do którego wokalistka lubi wracać pamięcią, wspominając jeden z pierwszy koncertów grupy O.N.A. w Od Nowie.

Koncert w Toruniu odbył się 16 listopada, a publiczność była wypełniona prawie po brzegi. Co ciekawe jednak, część stała pod sceną, a część zasiadła na wygodnych fotelach, co zdziwiło samą wokalistkę, która ironizując była zaskoczona, że ktokolwiek chce na jej koncertach siedzieć. I miała rację. Jej koncert to dawka wielkiej energii i mocy, która udziela się zarówno niej, jak i publiczności. A ta była bardzo zróżnicowana, bo koncert przyciągnął zarówno młode jak i starsze pokolenia. Wszyscy bawili się jednak przednio. Ponad półtora godzinny koncert przyniósł nam piosenki z najnowszej płyty Forever Child, takie jak Klincz, Rozpal, KCACNL czy wcześniej wspomnianą Królową Łez. Utwór ten po raz drugi wybrzmiał także na bisie, ale i za pierwszym i za drugim razem gromko był w całości śpiewany przez publiczność.

Agnieszka nie zapomniała także o swoich korzeniach. Podczas występu usłyszeć mogliśmy piosenki z czasów O.N.A, o których sama mówi, że ukształtowały ją jako artystkę i jest z nich dumna, jak i tych z jej wcześniejszej solowej kariery. Wybrzmiało więc Kiedy powiem sobie dość, Winna czy Znalazłam. Z nowszych utworów usłyszeć mogliśmy też Nie mogę Cię zapomnieć z płyty Modern Rocking.

Artystka porywa za sobą tłumy. Nie ważne jaką piosenkę zaśpiewa, wszyscy klaszczą, machają rękoma i głośno śpiewają. W międzyczasie zabawnie opowiada i jest bardzo naturalna. Nikogo nie udaje i nie stara się tego robić. Ludzie ją taką pokochali i to jest jej magia. Widać również, że publiczność świadomie wybrała się na ten koncert, bo atmosfera naprawdę była świetna. Wokalistka odwdzięcza się natomiast wielkim wokalem, który po prostu miażdży przez cały koncerty. Nigdy nie zwalnia i nie pozwala, aby coś jej w tym przeszkodziło. I taką, ją kochamy!

Czytaj również