Na sukces muzyczny musiała czekać aż 15 lat. Pisząc w tym czasie dla takich artystów jak Backstreet Boys czy Rihanna szlifowała swój warsztat. Jednak gdy pojawiło się poczucie niespełnienia, od 2001 roku zaczęła stopniowo budować własną pozycję jako wokalistka. Dzięki tym staraniom LP stworzyła bezapelacyjny przebój Lost On You, którym nareszcie podbiła serca słuchaczy z całego świata. Idąc za ciosem w 2016 roku wydała album o tym samym tytule i kolejne single: Other People, Tightrope oraz When We’re High. Teraz Laura Pergolizzi powraca z wersją deluxe swojej ostatniej płyty i pytaniem – czy może nas jeszcze czymś zaskoczyć?
Zacznijmy od tego co najlepsze, a mianowicie wielkiego hitu minionego roku – Lost On You. Historia bolesnej relacji wyśpiewana w formie wiwatu na cześć utraconych chwil już na zawsze pozostanie jedną z piękniejszych ballad o rozstaniu. Niby nic wielkiego, a jednak przeszywający głos LP wspierany co jakiś czas charakterystycznym gwizdaniem robi swoje. To wszystko doprawione brzmieniem ukulele sprawia, że słuchacz ma szansę poznania osobliwych klimatów muzycznych z nurtu spaghetti western. Kolejnym utworem, który z pewnością zadziała na gusta szerszej publiki jest Muddy Waters. Lirycznie dostajemy mroczniejszą wersję Pergolizzi – walczącą z tytułową mętną wodą czyli odpowiednikiem depresji. Również warstwa muzyczna uwydatnia ten ponury stan. Słychać tutaj zdyszane śpiewy w stylu gospel, czy brzęczenie ciężkich łańcuchów. Dla kontrastu wybierając popową kompozycję Other People poczujemy jak swobodna melodia połączona z gwizdaniem pobudza nasze ciało do kołysania. Z kolei tekst piosenki ujawni nam frustracje wynikające ze złamanego serca. Namiętne chwile spędzone z ukochaną okazały się nic nie warte, gdyż przy pierwszej nadarzającej się okazji oddała się w ramiona kogoś innego.
Zupełnie inny kierunek obrały piosenki Into The Wild oraz You Want It All. Spokojnie można je określić mianem twórczości ku pokrzepieniu serc. Dlatego kiedy optymizm gdzieś zaginął, powyższe kompozycje mogą okazać się zbawienne. W Into The Wild dostajemy ponadto wyjątkową okazję do poznania jeszcze bardziej wyeksponowanego głosu LP. Ekspresyjność z jaką śpiewa artystka wzbudza w słuchaczu chęć rzucenia wszystkiego i wyruszenia naprzód przed siebie. Wsłuchując się w balladę You Want It All bardziej niż na innych kawałkach usłyszymy ukulele, ocieplające charakter całej piosenki. Dorzucając do tego nietuzinkowy chórek wokalny mamy jeden z wyraźniejszych kawałków z całej płyty.
Pewna niepowtarzalność piosenek LP znika gdy na horyzoncie pojawia się No Witness. Jest tendencyjnie jakby z próbą stworzenia mocnego popowego kawałka na siłę. Potrzeba więc chwili oddechu. Spokojniej robi się z folkowo-rockową balladą Tightrope. Jednak na pierwszy plan zaczyna z czasem wychodzić nużąca melodia. Również słuchając kompozycji Strange pojawiają się mieszane uczucia. Choć możliwości wokalne Pergolizzi są tu wystawione na najwyższe obroty to dostajemy tak na prawdę standardowy popowy kawałek. Może o taki efekt chodziło, ale z LP mogą się udać tylko nagrania niebanalne.
Album w wersji deluxe został wzbogacony o dwa nagrania live oraz cztery nowe kompozycje. Wśród nich zachwycające ballady Switchblade oraz Suspicion będące wyraźnym ukłonem w stronę kompozycji Lost On You. Delikatna warstwa muzyczna z rozdzierającą historią miłosną oraz przeszywającym głosem w tle to coś w czym LP odnajduje się najlepiej. Suspicion dodatkowo serwuje wciągający refren, który jeszcze na długo będzie pobrzmiewać w naszej głowie. Z pewnością można ją uznać za najlepszą piosenkę ze wszystkich nowości i jedną z lepszych z całego albumu. Kolejny powiew świeżości zapewni lekki utwór Long Way To Go To Die. Odnajdziemy tutaj klimat przypominający muzykę country z bardzo wdzięcznie brzmiącym chórem. I choć kompozycja niekoniecznie wypłynie jako wielki przebój, to stanowi kolejną przyjemną dla ucha muzyczną odsłonę Pergolizzi. Z ostatnią nowością When We’re High niestety, ale obniżymy loty. Trudno będzie w niej znaleźć nutę unikalności, a zdecydowanie bardziej irytujące brzmienie ze skrzekliwym głosem LP.
Chociaż artystka dysponuje niezwykłymi warunkami wokalnymi, talentem kompozytorskim i najważniejsze sporym doświadczeniem muzycznym to nadal błądzi. Skoro to właśnie ambitną balladą Lost On You zwróciła uwagę szerszej publiki, takiej jakości piosenek będą poszukiwać słuchacze. W zamian za to oferuje zestaw utworów różnorodnych stylistycznie – od folkowo-rockowych, poprzez popowe, a kończąc na elektronicznych. I choć jest to mieszanka kompozycji dobrych, brakuje momentów, które sprawią, że zostanie się przy nich dłużej niż jeden sezon.

