Grzegorz Hyży – Momenty (2017), recenzja Doroty Kutnik

3
364

4 lata temu cała Polska usłyszała o Grzegorzu Hyżym za sprawą udziału muzyka w talent show X Factor. Wokalista dotarł w programie aż do finału. Później wydał debiutancką płytę Z całych sił, którą promowały bardzo udane single. Trzeba tu wymienić piosenki takie jak Na chwilę czy Pusty dom. Teraz artysta wraca z nowym krążkiem na czele z utworem O Pani!. Jesteście ciekawi, jakie piosenki znalazły się na albumie Momenty?

O czym jest najnowsza płyta Grzegorza Hyżego? O miłości, a jakżeby inaczej. Czyli o tym, o czym jest 90 procent piosenek na świecie. Jednak artysta pokazuje się na tym albumie jako dobrze dobierający słowa romantyk. Momentami jest pesymistycznie, a momentami bardziej optymistycznie. Ale przecież chodzi tu o tytułowe Momenty. Miłość w ujęciu Hyżego to istna huśtawka emocjonalna. W tych dwunastu utworach można wyczuć wrażliwość artysty, która na pewno pomogła mu w stworzeniu tego albumu.

Przyznam, że najnowsza płyta Grzegorza Hyżego mnie zaskoczyła. Nie sądziłam, że materiał z krążka będzie aż tak dopracowany. A jednak trzeba to pochwalić i przyznać, że od strony producenckiej to naprawdę kawał dobrej roboty. Singiel O Pani!, który szybko podbił listy przebojów, już zwiastował coś dobrego. Artysta jest w nim trochę zadziorny, a piosenka bardzo łatwo wpada w ucho. Niedawno światło dzienne ujrzał też teledysk do utworu, który jednak jest zbyt przewidywalny. Bardziej przekonuje mnie wersja audio.

Co mamy dalej? Kilka dni przed premierą Hyży postanowił podzielić się z fanami jeszcze kilkoma utworami. Wśród nich były piosenki takie jak: Brak, Niech pomyślą, że to ja, Noc i Dzień oraz jeden anglojęzyczny utwór, czyli Ocean. Nie mogę powstrzymać skojarzenia do Dawida Podsiadło przy takich piosenkach jak Brak. Ale jest to raczej komplement. W utworze Hyży jest trochę wycofany. Wyczuwam powiew alternatywy i podoba mi się to! Mocną stroną Momentów są też wyraziste teksty. Gdyby nie to, piosenki nie trafiałyby aż tak do słuchaczy. Niech pomyślą, że to ja to kolejny żywy, singlowy, idealny do radia utwór. Zachwyciła mnie również piosenka Jutro jest dziś, która ma charakterystyczną melodię już od początku. Na tej płycie jest wiele wpadających w ucho utworów, co na pewno sprawi, że album sprzeda się bardzo dobrze.

Zaskakiwać może utwór po angielsku, czyli Ocean. Grzegorz umieścił na nowym krążku aż trzy utwory anglojęzyczne. I mimo, że siła jego twórczości tkwi właśnie w tych polskich piosenkach, to w Ocean, Say i Losing Game, artysta też sprawdza się całkiem dobrze. Piosenki te mogą nie trafić na pierwsze miejsca radiowych list przebojów, ale świetnie, że wokalista nie zamyka się na zagranicę.

Nie można zaprzeczyć, Momenty to płyta popowa. Jednak słychać, że w duszy Hyżemu trochę gra rock. Oprócz balladowych piosenek, na krążku jest dużo energii. Grzegorz nie przesadza z wokalem w każdej piosence, ale tam gdzie to potrzebne, prezentuje jego siłę. Na najnowszym albumie artysta prezentuje się jako dojrzalszy wokalista, który posiada charyzmę. Nie jest tylko grzecznym wokalistą śpiewającym ładne i łagodne ballady, ale widać, że mierzy wyżej. Dobrze, że postanowił dalej nagrywać. Myślę, że jest pewniejszy swojego muzycznego stylu, bo to ewidentnie słychać w nowych piosenkach. Jest pewna konsekwencja w sposobie komponowania i śpiewania tego materiału. Grzegorz Hyży na pewno jeszcze pokaże na co go stać!

3 KOMENTARZE

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.