Cofając się do przełomu lat 90’s i 2000 ciężko pominąć epokę Destiny’s Child, Britney Spears czy właśnie Backstreet Boys, o których będzie dzisiaj mowa. To niesamowite, że boysband po przejściach nadal stara wzbudzić nasze zainteresowanie dzisiejszą ich twórczością. My jednak jesteśmy sentymentalni i lubimy wracać do czasów, kiedy wszystko było fajniejsze i przede wszystkim łatwiejsze.
Lata 90’s kojarzą mi się przede wszystkim z czasem boysbandów. Jeżeli o tym nie wspominałam wcześniej, to wspominam teraz. :) To wtedy obserwowaliśmy kariery Westlife, Take That, naszego rodzimego Just 5 czy N’Sync. Mówiąc o tych czasach warto zaznaczyć, że większość z tych wyżej wymienionych grup już nie istnieje bądź też swoje kariery kontynuują w dość okrojonych składach.
Nie inaczej jest z panami z Backstreet Boys. Grupa istnieje od 1993 roku, a w jej składzie znajdują się Nicholas Nick Carter, Brian B-Rock Littrell, Howard Howie Dorough, Alexander AJ McLean oraz Kevin Kev Richardson. Ich kariera to wzloty i upadki. O ile teraz dość słabo sobie radzą (In The World Like This z 2013 roku nie okazał się komercyjnym sukcesem; pod znakiem zapytania stoi zaś popularność następcy, o którym mamy usłyszeć już wkrótce), o tyle jednak może pochwalić się dość pokaźną ilość fanów, dzięki którym podczas zeszłorocznych występów zapełniły się w Warszawie i Gdańsku. Szerokim echem w poprzedniej dekadzie odbił się chyba tylko utwór Incomplete zapowiadający płytę Never Gone…
Nie można jednak odmówić mówienia o cudownych dla zespołu pierwszych latach działalności, kiedy to odnosili największe sukcesy. Pierwsza płyta, zatytułowana po prostu Backstreet Boys została wydana w 1996 roku. Przyniosła ona kawał ówcześnie solidnego materiału w tym kawałek Get Down, będący potem inspiracją dla Kolorowych snów od Just 5. Międzynarodowy debiut boysbandu był na tyle mocny, że już rok później, wraz z premierą Backstreet’s Back Amerykanie mogli się cieszyć wersją płyty Backstreet Boys będącą wyborem utworów z dwóch wyżej wymienionych wydanych w innych krajach płyt.
Po tak mocnych propozycjach długo oczekiwano ciągu dalszego, lecz chłopcy nowy album wydali dość szybko. 18 maja 1999 roku swoją światową premierę miał Millenium. Krążek rozszedł się w 30 milionach egzemplarzach na całym świecie, co do dziś czyni go jednym z najlepiej sprzedających się wydawnictw w ogóle.
Pierwszym singlem właśnie z Millenium był utwór I Want It That Way, który dzisiaj jest jednym z najbardziej chwytliwym znakiem rozpoznawczym boysbandu. Nic dziwnego, skoro producentami (podobnie, jak to miało w przypadku większości utworów z poprzednich wydawnictw) byli Max Martin oraz Kristian Lundin, a kompozytorami Andreas Carlsson oraz wspomniany wcześniej Martin. (To brzmienie gitary w ramach intra nie jest przypadkowe, gdyż Carlsson inspirował się w dużej mierze numerem Metallicy Nothing Else Matters) Dogranie wokali członków boysbandu zajęło jedynie dwa dni.
Nagranie początkowo nie było brane pod uwagę pod kątem wypuszczenia go jako singiel, gdyż początkowo planowano rozpocząć promocję albumu kawałkiem Larger Than Life, który brzmieniem wracał do poprzednich dwóch krążków. Backstreeci jednak słysząc efekt końcowy I Want It That Way zapragnęli iść w bardziej dojrzalszą stronę i udostępnić coś odmiennego. Ot, taką balladkę z charakterystyczną melodią i tekstem, nad którym głowili się właściwie wszyscy słuchacze. Sami członkowie grupy w jednym z wywiadów stwierdzili, że akurat nad tym nie trzeba się zastanawiać, doszukiwać się jakiś głębszych znaczeń, gdyż słowa według nich… są bez sensu.
Wytwórnia, po usilnych namowach chłopaków w końcu postanowiła zaryzykować i po prostu wydać I Want It That Way. Wynik tego eksperymentu chyba przeszedł najśmielsze oczekiwania wszystkich ekspertów, a obawy Zomby okazały się bezpodstawne, bowiem singiel przyjął się wprost znakomicie. Wystarczy tylko spojrzeć na tabelkę.
Utwór utrzymywał się nieprzerwanie przez 8 tygodni na liście Billboard Hot 100, lecz utrzymywał się na szczycie list Top 40 Mainstream oraz Adult. #1 miał również w 25 innych krajach między innymi w Nowej Zelandii, Niemczech czy Wielkiej Brytanii.
W 1999 roku grupa otrzymała 4 nominacje do nagród MTV Video Music Awards. Niestety, klip do tej piosenki nie został doceniony w kategoriach Video of The Year, Best Pop Video czy Best Group Video. Za to podczas tej gali dostał chyba jedną z najcenniejszych nagród – Viewer’s Choice. Jednak dzięki singlowi boysband został doceniony na świecie, odbierając statuetki American Latino Media Arts (ALMA) Award (The Ten Outstanding Music Video Performers), BMI Pop Awards (50 Most Performed Songs) czy MuchMusic Video Awards (People’s Choice Favorite International Group). Niestety, podczas gali MTV Europe Music Awards czy podczas wręczenia nagród Grammy rok później chłopcy musieli obejść się smakiem. W przypadku europejskich nagród I Want It That Way miał szansę być Najlepszą Piosenką, a przy odrobinie szczęścia singiel mógł wyjść z Gramofonami przyznanymi w kategoriach Song of the Year, Record of the Year oraz Best Pop Performance by a Duo or Group with Vocals. A tak to… skończyło się jedynie na nominacjach do tych nagród.
Jak możecie przypuszczać, również ta piosenka miała duży wpływ na to co się teraz dzieje. Mogę nawet postawić tezę, że gdyby nie Backstreet Boys w latach 90’s/2000’s, dzisiaj nie mówilibyśmy o One Direction. Z resztą młode pokolenie boysbandowe czuje respekt przed starszymi kolegami po fachu, a oni sami udowodnili to podczas szwedzkiego koncertu w ramach Take Me Home Tour, kiedy to 1D wykonało cover wspominanego dzisiaj kawałka. Swoje własne wersje w różnych okolicznościach zaprezentowali również Dynamite Boy, Ryan Adams, Selena Gomez (która działała jeszcze wtedy razem z The Scene), Charli XCX, JLS, Vanilla Fudge czy Boyce Avenue. Razem z N’Syncowym Bye Bye Bye wykorzystano również w serialu Glee czy też filmie Magic Mike XXL.
Klip również nie pozostał bez odpowiedzi w dzisiejszych czasach. Możemy zauważyć nawiązanie do pierwowzoru w teledyskach: The Wanted (Walks Like Rihanna) oraz Blink-182 (All the Small Things). Oczywiście, nie sposób wymienić dosłownie wszystkie parodie, wykorzystania…
Mogę jednak powiedzieć, gdzie na pewno nie usłyszycie tego kawałka, gdyż jest on wciągnięty na listę 100 zakazanych piosenek. Mowa tutaj o Chinach, gdzie I Want It That Way jest cenzurowany przez władze od 2011 roku. Powód? Najbardziej błahy, jaki może być: został wydany bez pozwolenia władz. Ponadto uznano, że stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego państwa…



