Jeden weekend, dwa koncerty Natalii Nykiel. Artystka w w Lublinie i Poznaniu. Relacje Pawła Markiewicza i Kacpra Rogalewskiego

W miniony weekend Natalia Nykiel wystąpiła w Poznaniu, a później w Lublinie. Na jednym i drugim koncercie byli nasi redaktorzy. Sprawdźcie ich relacje z obu wydarzeń.

Poznań – Eskulap Akademickie Centrum Kultury

Kacper Rogalewski

Piątek, 16 października

Młodość, przebojowość i talent. Tymi słowami mógłbym opisać to co zobaczyłem w klubie Eskulap w zeszły piątek. Bowiem właśnie wtedy wystąpiła tam niesamowita Natalia Nykiel. Artystka, która wie jak porwać publiczność. Bezwątpienia Natalia jest stworzona do bycia na scenie.

Natalia wkradła się do naszych serc ponad rok temu. Od tamtego czasu czynnie bierze udział w polskim życiu muzycznym. Nie da się ukryć, że Nykiel nie daje nam od siebie odpocząć choćby na chwilę. Ale to bardzo dobrze! Bo takich talentów chcę się tylko więcej i więcej. Najpierw była premiera płyty, która zaszokowała pół Polski. Potem przyszedł czas na wielkie festiwale muzyczne, a teraz Natalia postanowiła się spotkać z fanami w ramach jesiennej trasy koncertowaj.

Natalia podczas k0ncertu zaprezentowała swoje najpopularniejsze utwory. Ku mojej ogromnej radości ta obiecująca artystka przygotowała dla fanów także koncertowe wersje remixów stworzonych na potrzeby reedycji płyty Lupus Electro. Muszę przyznać, że przeróbki najciekawszych kompozycji Nykiel są na prawde zachwycające. Świetne elektroniczne dźwięki w szybkim tempie porwały publiczność do tańca. Jedyną kwestią, która jest dla mnie dość niezrozumiała to wybór utworów wykonanych w poprzedni piątkowy wieczór w poznańskim klubie Eskulap. A mianowicie Natalia zaśpiewała m.in. Ekrany, Bądź Duży, Rzeźba czy Wilk. I wszystko byłoby zrozumiałe, gdyby te utwory nie powtarzały się kilkukrotnie podczas jej występu. Niewątpliwie wszystkie wyżej wymienione kompozycje zostały przedstawione bardzo smacnzie. Jednak w pewnym momencie brakowało mi jakiejś chwili zaskoczenia. A szkoda! Bo z chęcią posłuchałbym jeszcze kilka dodatkowych utworów z debiutanckiego krążka Natalii. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowa tendencja, a ta artystka wkrótce otworzy przed nami swoje kolejne oblicze. Sporym zaskoczeniem było dla mnie wykonanie coveru brytyjskiej piosenkarki Bat For Lashes. Natalia Nykiel na chwilę pozwoliła odetchnąć zgromadzonym pod sceną fanom swoim spokojnym kojącym głosem. Ten utwór udowodnił, że w duszy tej 20-letniej artystki z Mrągowa wciąż drzemię dusza alternatywna. Natalia udowodniła wszystkim, że jest bardzo świadoma swojego artystycznego wcielenia. Nikogo to nie zdziwi jak dodam, że ta pani jest w zdumiewającej formie wokalnej. W tym występie nie było miejsca na jakiekolwiek potknięcia. Natalia śpiewała przepięknie, przez co odbiór całego koncertu był jeszcze bardziej przyjemny. Cudo!

Na oklaski zasługuje też przygotowanie całego koncertu. Chodzi głównie o oprawę muzyczną. Bo jak każdy wie, wizualizacje są ogromną częścią każdego występu. Natalia wraz z swoimi współpracownikami przygotowała nie tylko ucztę dla uszu, ale i dla oczu. Oświetlenie wręcz pobudzała każdą częśc naszego ciała do zabawy. A co za tym idzie scena, wraz z stojącymi na niej muzykami, świeciła jak milion dolarów.

Lublin – Dom Kultury

Paweł Markiewicz

Sobota, 17 października

Jeśli mam być szczery, to od kilku tygodni, ba… nawet od momentu ogłoszenia trasy koncertowej Lupus Electro Live Tour, odliczałem dni do koncertu Natalii Nykiel w Lublinie. Występ, który dała ta jakże urocza wokalistka na pewno na długo zapadnie mi w pamięci z prostych powodów: świetna akustyka, dobra organizacja, efekty wizualne i oczywiście głos artystki, który kilka razy przyprawił mnie o ciarki na plecach.

Początkowo obawiałem się, czy Dom Kultury sprosta zadaniu, jakim był koncert Natalii Nykiel. Otóż Dom Kultury w Lublinie po raz pierwszy obstawiał tak dużą imprezę we współpracy z Browar Perła S.A. Jednak to były tylko moje obawy, które się nie sprawdziły. Wszystko przebiegało sprawnie, szybko i bez żadnych zbędnych zakłóceń. Wielki plus dla organizatorów.

Kiedy wszedłem do klubu wiało pustką – nie powiem, trochę mnie to zaskoczyło, bo praktycznie wszystkie bilety na wydarzenie zostały wykupione. Nim jednak Natalia weszła na scenę, sala wypełniła się po brzegi. Występ przesunął się o prawie 30 minut, co zdecydowanie można puścić w niepamięć (na wielkich artystów zawsze trzeba czekać). Tak, w moich oczach Nykiel jest wielką artystką. Lublin przyjął wokalistkę bardzo ciepło, ogromne brawa, krzyki – to, o czym marzy każdy artysta. Nie byłbym sobą, gdybym nie wtrącił,  że Natalia wyglądała zjawiskowo, począwszy od stroju, a kończąc na makijażu, który dodatkowo zdobiły charakterystyczne farby fluorescencyjne. Oryginalność, od razu to słowo nasunęło mi się na myśl, a wszyscy na pewno zgodnie twierdzą, że Nykiel taka jest.

fot. Dom Kultury Lublin

Wszystko zaczęło się dość spokojnie, a Natalia wkraczając na scenę rozpoczęła od Dymu. Zaraz po tym wokalistka zaprezentowała pierwszy singiel Wilk, który promuje debiutancki album Lupus Electro. Zebrana publiczność szybko dołączyła się do śpiewania i momentami miałem wrażenie, że ludzie śpiewali równie głośno co artystka. Wokalistka szybko złapała kontakt z fanami i bawiliśmy się dalej. Po chwili Nykiel zapowiedziała, że wraz z zespołem zaprezentuje cover utworu Laura, który pierwotnie należy do brytyjskiej wokalistki Bat For Lashes . Była to chwila odpoczynku dla fanów, którzy podczas łapania oddechu mogli podziwiać nieziemski głos Natalii – to właśnie w tym momencie po raz pierwszy miałem ciarki na plecach. Drugą sytuacją, kiedy przeszły mnie dreszcze było wykonanie na żywo piosenki Pusto, która zamyka album. Nim jednak artystka przeszła do śpiewania, przekazała publiczności, że jest to najważniejszy dla Niej utwór na całym wydawnictwie.

Później nadszedł czas na nieco bardziej dynamiczną część koncertu, gdzie mogliśmy chociażby usłyszeć fenomenalne Sick Dance i Nie On. Nikt podczas tej części występu nie stał spokojnie. Wszyscy dobrze się bawili na czele z Natalią, która pomimo wysokich butów na scenie ruszała się jak kot. Podczas show nie zabrakło również nowych akcentów muzycznych w wykonaniu wokalistki. Nykiel zaprezentowała fanom dwa remiksy – pierwszy z nich do Dużego Chłopca w wykonaniu Alkopoligamii, a drugi do Wilka w wersji Fonai. Pozostając przy promowaniu wersji deluxe, artystka zaśpiewała 2 razy ( raz na bis) najnowszy utwór pt. Ekrany.

Po opuszczeniu sceny, Natalia wraz z najwierniejszymi fanami poszła na górę, gdzie podpisywała płyty, rozdawała autografy i robiła sobie zdjęcia. Mam cichą nadzieję, że wokalistka w przyszłym roku ponownie odwiedzi Lublin i że wschodni fani zapadną jej w pamięci, tak jak Ona w naszej.

fot. Paweł Markiewicz
fot. Paweł Markiewicz

https://youtu.be/dk7v0mFMPh0

Czytaj również