One Direction – przerwa, a nie koniec zespołu. Niall Horan prostuje plotki

W ciągu ostatnich kilkunastu godzin media obiegła wiadomość, jakoby najpopularniejszy obecnie boysband na świecie One Direction miał zakończyć działalność. Okazuje się, że prawda jest zupełnie inna.

One Direction jest zespołem stworzonym z inicjatywy Simona Cowella na potrzeby brytyjskiego X-Factora. Co prawda, ten popularny boysband nie wygrał wówczas programu, ale potem nieźle namieszał na światowej scenie muzycznej.

Grupa jest ze sobą już od 5 lat. Nic dziwnego, że z czasem pojawiają się różne zgrzyty. Pół roku temu świat obiegła wiadomość, że Zayn Malik opuszcza ten boysband. Mimo, że oficjalnie powodem były problemy zdrowotne (przemęczanie się, psychika) i tak to był bardzo mocny cios dla fanek zespołu.

W jednym z ostatnich numerów tabloid The Sun podał, jakoby One Direction miał ulec rozwiązaniu w marcu przyszłego roku. Jak to bywa przy tego typu plotkach, tylko część informacji jest prawdziwa. Jak wyjaśnia Niall Horan, jeden z członków One Direction boysband owszem przestanie działać razem, ale tylko na rok. Zanim jednak 1D pójdzie na urlop, wyruszy w krótką trasę koncertową promującą nowy materiał z piątego krążka formacji. Nieoficjalnie mówi się, że chłopaki, gdy będą wolni od zobowiązań związanych z boysbandem poświęcą czas na solowe projekty.

Czytaj również