Mimo przerwy świątecznej, niektórzy artyści nie próżnują. Mamy wielkie powroty, emocjonalną walkę z przeszłością i kontynuacje ogromnych hitów. Spokojnie, dla każdego coś się znajdzie!
Olivia Rodrigo – deja vu
Po głośnym debiucie w postaci drivers licence przyszła pora na drugi singiel. Olivia Rodrigo podbiła wcześniej szczyty większości list przebojów, a tym samym pobiła kilka rekordów. Nastolatka podąża za falą i przygotowuje swój pełnoprawny album, którego kolejną zapowiedzią jest właśnie deja vu. Jak wcześniej, mamy świetny teledysk, dramatyczny tekst i elektryzującą melodię. Ta swoją drogą mocno przypomina jeden z kawałków Taylor Swift, ale nie od dziś wiadomo, że Olivia jest wielką Swiftie. Oby jej następne poczynania utrzymały się na tym samym poziomie.
PRO8L3M – Freon ft. Dawid Podsiadło
Nowy album duetu PRO8L3M przyniósł kilka niespodzianek. Choć zwykle pracują solo, w tym projekcie wzięła udział masa przeróżnych artystów – począwszy od rapu, na alternatywie kończąc. Najgorętszym nazwiskiem na liście kolaboracji był oczywiście Dawid Podsiadło, który – jak zwykle – nas nie zawiódł. Klimat tego utworu jest nie do opisania. Mocny rap chłopaków miesza się z charakterystycznym wokalem Dawida i znów powstał majstersztyk. Teoria, że wszystko czego dotknie Podsiadło zmienia się w złoto znów się sprawdziła.
Natalia Szroeder – Połóż się tu
O Natalii Szroeder można powiedzieć wiele. Młoda wokalistka o mocnym głosie działa na rynku już od prawie dziesięciu lat, a ma na swoim koncie tylko jeden album studyjny. Od pewnego czasu promuje swoje drugie wydawnictwo, które ma wkrótce nadejść. Właśnie z niego pochodzi najnowszy singiel – Połóż się tu. Sama artystka mówi o nim jako o kartce z pamiętnika z tamtego roku, a dokładnie z czternastego maja. Jak widać kwarantanna sprawiła, że Natalia zaczęła więcej tworzyć. Z niecierpliwością czekamy na kolejne efekty.
Tom Odell – monster v.2
Czym są dla człowieka własne demony? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Tom Odell w swoim nowym singlu – monster v.2. No może nie takim nowym, bo jest to odświeżona wersja monster v.1, który mogliśmy usłyszeć już wcześniej. Różni się warstwą dźwiękową i hipnotyzującym, elektronicznym beatem. Oba kawałki promują nowy album wokalisty, na którym będziemy mogli poznać go od drugiej strony. Sama piosenka jest sposobem rozliczenia się z przeszłością i chorobą, która towarzyszyła Tomowi. W ten sposób pomaga nie tylko sobie, ale też rzeszy fanów, którzy mają świadomość, że nie są w tym sami.
Mata – Patoreakcja

O Patointeligencji usłyszała cała Polska. Młody raper ukazał w kawałku kulisy prestiżowej szkole w Warszawie i uświadomił ludziom, że przedstawione sytuacje nie są wyjątkiem, a dzieją się w wielu innych miejscach. Teraz przyszła pora na Patoreakcję. Znów ze sporą dozą krytyki i mocnych wersów. Nic dziwnego więc, że Mata ustanowił nowy, polski rekord odtworzeń w Spotify. W ciągu tylko pięciu godzin kawałek został odsłuchany 222 227 razy.

