4 stycznia w muzyce. Kalendarium All About Music

Dzisiaj opowiemy Wam o trzech pierwszych razach: pierwszej billboardowej liście przebojów, płomiennym debiucie kultowych drzwi i historycznym 55 godzinnym ślubie.

  1936

 82 lata temu słynny tygodnik Billboard opublikował pierwszą listę przebojów w oparciu o wyniki sprzedaży albumów. Pierwotnie zestawienie nosiło nazwę Music Hit Parade. Obecnie znamy ją, jako Hot 100. Pierwszym w historii numerem jeden został Bing Crosby z utworem Pennies From Heaven. Tuż za nim na podium uplasował się Fred Astaire w  oscarowym utworze The Way You Look Tonight. Trzecie miejsce zajmował Leadbelly i jego Goodnight, Irene. Dla porównania: dzisiaj, niemal wiek od pierwszego notowania, korona wędruję do najsłynniejszego rudzielca świata, którego 'perfekcyjny’ duet z Beyonce święci triumfy. Na drugim miejscu znajduje się Rockstar w wykonaniu Post Malone, a podium zamyka Havana Camilii Cabello.

1967

Dokładnie 51 lat temu słynny zespół rockowy The Doors zadebiutował albumem studyjnym, który został zatytułowany nazwą formacji. Na płycie znalazł się przełomowy singiel Light My Fire, który jest najbardziej rozpoznawalny z całej twórczości grupy. Płomienna pieśń zajęła pierwsze miejsce w rankingu Pop Singles, a także znajdował się na szczycie Hot 100 w 1967. Obie listy były autorstwa tygodnika Billboard. Równie popularnym utworem była pozycja zamykająca album, czyli trwająca prawie 12 minut kompozycja The End. Debiutancki longplay The Doors został uznany za jeden z 500 albumów wszech czasów według dwutygodnika Rolling Stone. W zestawieniu opublikowanym w listopadzie 2003 roku, wyróżniona płyta zajęła 35 miejsce. Dodatkowo zarówno Light My Fire, jak i The End umieszczono na liście 500 piosenek, które ukształtowały rock według Rock and Roll Hall of Fame.

2004

Nowy rok, nowa ja! To słynne przysłowie inspiruje kobiety na całym świecie, motywując je do zmian w ich życiu i realizacji podjętych postanowień. Sama Britney Spears w 2004 roku dała się porwać fali noworocznego szaleństwa. Jak na Księżniczkę Popu przystało zwykłe bieganie na siłownie, czy nowy tatuaż nie były wystarczająco kuszącymi propozycjami. Blond piękność zdecydowała, że w nowym roku zawiąże nowy związek … i to w dodatku małżeński. Britney zaprosiła swojego przyjaciela z dzieciństwa, James’a Alexandr’a, na imprezę w Los Angeles. Wieczór miał być zwykłą, przyjemną zabawą na koszt Britney, wspomina James. Nigdy wcześniej nie było mowy o ślubie, jednakże w trakcie zwariowanej zabawy w mieście grzechu, piosenkarka zaproponowała swojemu przyjacielowi małżeństwo. Ten zareagował na propozycje niezwykle entuzjastycznie i jeszcze tego samego wieczoru, para ślubowała sobie miłość w Little White Wedding Chapel. (Nie)stety, gdy wieść o ślubie doszła do menagerów gwiazdy, natychmiast podjęto działania rozwodowe. Stąd właśnie 4 stycznia 2004 roku Britney ponownie dołączyła do klubu singli, po zaledwie 55 godzinach bycia żoną. Kolejne wydarzenie potwierdzające regułę: co zdarzyło się w Vegas, zostaje w Vegas.

My natomiast życzymy Wam nieco rozważniejszych wyborów w nadchodzącym roku, by uniknąć rozczarowań, niepowodzeń i śpiewania Oops!…I Did It Again już w pierwszym tygodniu nowego roku.

Czytaj również