
W otaczającym nas dzisiaj świątecznym nastroju przypomnimy: jeden z najlepszych utworów R&B w historii, nietypowe ogłoszenie trasy Stones’ów i coroczną, rekordową tradycję prosto z Wrocławia.
1956

Zaczynamy od 62 rocznicy wydania przeboju Fever. Ten utwór jest dziełem szczególnym nie tylko przez to, że dzięki przychylnej krytyce, uzyskał on tytuł jednego z najlepszych w historii. Fever swą siłą, ogromnym polem/potencjałem do interpretacji i różnorodnych aranżacji – od ponad pół wieku przyciąga wielu topowych muzyków (m.in. Peggy Lee, Elvis Presley, Beyonce, Michael Buble), tworzących własne, oryginalne wykonania piosenki. Warto jednak wiedzieć, kto po raz pierwszy wyśpiewał ‘gorączkę’. Kawałek został napisany przez duet muzyków, tekściarzy: Eddie Cooley’a i Otis’a Blackwell’a. Świat usłyszał Fever w 1956 roku, śpiewaną głosem piosenkarLittlWilliJohn’a.
1975

Idziemy 20 lat do przodu i wybieramy się do Nowego Jorku, a konkretnie na 5th Avenue. Właśnie tego dnia The Rolling Stones postanowili w wykwintny sposób ‘wyrolować’ dziennikarzy, zebranych w hotelu przy wspomnianej ulicy. Zespół skrzyknął konferencję prasową, która nigdy się nie odbyła. Stonesi postanowili ogłosić swoją nową trasę, w sposób niekonwencjonalny. Mózgiem całego zamieszania był Charlie Watts (perkusja), który żywo wspominał tradycyjne pochody jazzbandów w nowoorleańskim duchu, grających na jeżdżących, prowizorycznych platformach. Grupa zainspirowana dawnym zwyczajem, postanowiła ogłosić swoją nadchodzącą trasę Tour of the Americas ’75 w staromodny, jednak w tamtym czasie już niespotykany sposób. Oczekujący w hotelu dziennikarze, fotoreporterzy, gdy tylko usłyszeli narastający hałas, dochodzący z ulicy, od razu wybiegli, by zobaczyć przyczynę całego harmideru. Wtem ukazuje się im platforma z grającymi Stones’ami, z grafiką (orzeł z silnikami odrzutowymi) promującą trasę w tle. Brown Sugar roznosi się po całej okolicy, a Mick Jagger rozrzuca ulotki z datami koncertów nad zebranym tłumem. Tak zespół postanowił ogłosić wszystkim, że zamierzają ponownie koncertować.
2006
Kończymy dzisiaj wspomnieniem prosto z Wrocławia, otóż dokładnie 12 lat został pobity nowy rekord Guinness’a dla największej ilości gitarzystów, grających w tym samym czasie. Na wrocławskim rynku zgromadziło się wówczas 1,581 osób, by wspólnie odegrać legendarne Hey Joe Jimi’ego Hendrix’a. Od tego czasu, co roku to szczególne wydarzenie, przyciąga do Wrocławia na majówkę tysiące osób, by próbować ustanawiać, co raz większy rekord. Równo 10 lat po pierwszy odnotowanym we Wrocławiu rekordzie, został pobity nowy. W 2016 roku aż 7356 gitar rozbrzmiało na rynku i na razie jest to oficjalny rekord. W zeszłym roku nie udało się go poprawić, ale zobaczymy, co przyniesie dzisiejszy dzień.


