Piątek, weekendu początek? Dla tych z Was, którzy tylko czekają, aby wyjść na miasto, w dzisiejszym kalendarium czeka kultowy, muzyczny film z Johnem Travoltą. Tym zaś, którzy w przedświątecznym okresie potrzebują chwili relaksu i refleksji, nie sposób będzie nie zwrócić uwagi aksamitny głos świętującej swoje urodziny polskiej piosenkarki. Zapraszamy!
1970
Piosenkarka, kompozytorka, autorka tekstów, producentka, laureatka czterech Fryderyków, zdobywczyni dziewięciu złotych i siedmiu platynowych płyt – Anna Maria Jopek świętuje dzisiaj swoje urodziny! A ma co świętować, gdyż w ciągu trwającej ponad dwadzieścia lat kariery ugruntowała swoją pozycję jednej z najwybitniejszych wokalistek na rodzimym rynku, łącząc jazz z innymi gatunkami, zwłaszcza muzyką ludową, nie tylko polską. Trudno nie pamiętać o takich utworach jak Ale jestem, Ja wysiadam, Tam gdzie nie sięga wzrok czy Wspomnienie jak i o licznych kolaboracjach, m.in. z Markiem Napiórkowskim, Włodzimierzem Nahornym, Markiem Grechutą, Grzegorzem Turnauem, Branfordem Marsalisem, Patem Methenym a nawet Stingiem.
Artystka może sobie obecnie pozwolić na tworzenie muzyki prawdziwie indywidualnej i ambitnej, nie wpisującej się w mainstream, mimo to jej twórczość sprzedaje się znakomicie – najnowsza płyta, Ulotne, zdobyła już status złotej płyty. Życzymy Annie Marii Jopek (i sobie zarazem) jak najwięcej tak dobrej muzyki!
1977
A teraz coś z zupełnie innej beczki, gdyż 41 lat temu miał premierę film Gorączka Sobotniej Nocy, z główną rolą Johna Travolty. Jego premiera to apogeum epoki disco, a soundtrack, składający się przede wszystkim z ponadczasowych kompozycji zespołu Bee Gees, zalicza się do najpopularniejszych ścieżek dźwiękowych w historii. Chociaż kojarzy się z białymi garniturami i lśniącym parkietem, Gorączka… jest w istocie dramatem, poruszającym tematykę rasizmu, dyskryminacji i ciężkiego życia, od którego ucieczką jest tytułowa sobotnia noc.
Film uczynił z Travolty międzynarodową gwiazdę, Bee Gees wyniósł na szczyty list przebojów, a zawarty z filmie styl ubierania się i tańczenia na długo zdominował gusta ludzi po obu stronach Atlantyku. Muzyka z filmu, klasyczne disco okraszone bogatymi partiami symfonicznymi, dla wielu stanowi definicję i ideał tego gatunku. Cóż, nóżka sama tupie do rytmu!


