Na początek tego tygodnia przyjrzymy się pewnemu ogłoszeniu, które wstrząsnęło brytyjską elitą, a także zajrzymy na listy przebojów po obu stronach oceanu.
1965
Cofamy się do połowy lat 60tych, by usłyszeć wyjątkowe oświadczenie płynące prosto z Pałacu Buckingham. Otóż dnia 11 czerwca 1965 roku ogłoszono, że Beatlesi otrzymają szczególne odznaczenie MBE (Members of the British Empire). Tytuł nadawany przez samą królową Elżbietę II, wówczas przyznawany jedynie członkom wyższych sfer. Stąd decyzja wydana 53 lata temu, wstrząsnęła brytyjską śmietanką towarzyską. Część utytułowanych już postaci poczułam się na tyle dotknięta i upokorzona, najnowszą nominacją, że niezwłocznie zrzekli się swoich wyróżnień. Nie wpłynęło to jednak na zmianę, czy zaniechanie wykonania decyzji przez królową i 26 października 1965 roku Beatlesi otrzymali swoje ordery MBE.
1966
Z salonów przenosimy się na amerykańskie listy przebojów, konkretnie na Billboard’s Hot 100, a tam na szczycie rozedrgane Paint It Black The Rolling Stones, które wówczas uzyskało status nowego superprzeboju grupy. Zanim na drugim miejscu uplasowało się wdzięczne, folkowe Did You Ever Have to Make Up Your Mind? zespołu Lovin’ Spoonful. Natomiast podium zamykał kultowy numer duetu Simon & Garfunkel, czyli I Am A Rock. Każdy może wybrać dla siebie dogodny numer na ten poniedziałek, my zaś stawiamy na I Am A Rock.
2006
Zakończymy dzisiaj akcentem współczesnym, jednocześnie odnosząc się do poprzedniego wspomnienia. W 1966 roku na pierwszym miejscu mieliśmy Paint It Black, a co tego samego dnia 40 lat później królowało na Wyspach Brytyjskich? Piosenka Maneater Nelly Furtado, za którą stoi całkiem interesująca historia. 8 lat temu w wywiadzie dla BBC wokalistka wyznała, że podczas nagrywania utworu, jeden z głośników w studio niespodziewanie zapalił się. Wpierw zaczął dymić, po czym prosto z głośnika wyszedł płomień. Furtado powiedziała, że było to zjawisko niespodziewane i nigdy wcześniej niespotykane w całej 40letniej historii studia Hit Factory w Miami, gdzie singiel był nagrywany. Piosenkarka wspomniała też, że to dudniący, niepokojący beat, który wpierw stworzyli i podłożyli, wywołał ogień. Po incydencie nikt nie chciał powracać do jego ‘przyczyny’ i przez kilka tygodni praca nad utworem została zawieszona. Teraz doskonale wiemy już, że Maneater doczekało się złożenia, premiery i ogromnego sukcesu.


