Patronem sobotniego wieczoru w Polsacie było hasło Królowa jest tylko jedna, ponieważ to właśnie wtedy recital z okazji 20 lat kariery artystycznej obchodziła Doda. Nieważne czy uważamy ją tylko za nadrzędną skandalistkę, czy objawienie polskiej muzyki przyznać trzeba, że gdyby nie ona polski rynek muzyczny nie byłby tak kolorowy. Podczas swojej kariery Doda wydała cztery płyty z zespołem Virgin i trzy solowe albumy. Pewnie większość kojarzy ją z takich hitów jak „Szansa”, „Znak Pokoju” czy najnowszego „Fake Love”, ale na swoim koncie Doda ma też inne, mniej popularne singlowe perełki, które warto przypomnieć.

To Ty
Debiutancki album zespołu Virgin powstał w 2002 roku i to na nim mogliśmy usłyszeć „Mam tylko Ciebie”. Piosenka ta jest jednak jednym z dwóch singli promujących wydawnictwo – drugi z nich to „To Ty” utrzymany również w rockowych brzmieniach i trochę niedoceniony przez większą publikę.
Kolejny raz
Druga płyta Virgin to „Bimbo”. Album ten trafił na pierwsze miejsce listy sprzedaży pierwszy raz w historii zespołu. Pewnie każdy z nas kojarzy jeden z największych hitów formacji, który pochodzi z tej płyty, czyli „Dżagę” i w sumie dla większej publiczności to tyle jeśli chodzi o „Bimbo”, a inne single też są genialne. Jeden z nich to „Kolejny raz”.
Nie zawiedź mnie
Piosenka „Nie zawiedź mnie” jest kolejnym singlem z „Bimbo”, który jest równie niedoceniony, jak „Kolejny raz”. Piękny, balladowy utwór na koncertach porusza fanów, co pokazała dołączona do płyty „Ficca” wersja live tej piosenki.
Rany
Czas na pierwszą solową płytę Dody nadszedł w 2007 roku, kiedy to ukazał się „Diamond Bitch”. Jak to już bywa w karierze Dody krążek ten był negatywnie oceniany przez krytyków, jednak fani docenili jego potencjał, dlatego płytę promowały piosenki „Nie daj się”, „Katharsis”, „Dziękuje”, czy właśnie „Rany”, która jest piękną balladą o złamanym sercu.
Electrode
W 2011 na sklepowych półkach pojawiła się płyta o nazwie „7 pokus głównych”. Album, jak i cała era jest jednym z najbardziej spójnych dzieł artystycznych na polskim rynku muzycznym. Motywem przewodnim płyty jest język elficki, który słyszymy pomiędzy piosenkami. Najbardziej elektryzującym utworem i teledyskiem z albumu jest „Electrode”, w którym Doda zabiera nas do syreniego świata.
XXX
Mówi się, że płyta „7 pokus głównych” wyprzedzała swoje czasy, dlatego nie została doceniona przez branżę muzyczną. I coś w tym jest, ponieważ każdy element z niej był czymś nowym w polskich show biznesie. „XXX” to piosenka robiona z rozmachem. Zapytacie się dlaczego akurat z rozmachem? Ponieważ był to najdroższy teledysk w karierze Dody, a na jego premierę artystka przyjechała… czołgiem!
Kopiuj – Wklej
Po 10 latach zespół Virgin reaktywował swoją działalność, aby wydać album „Choni”. Płyta zawierała sześć nowych utworów i pięć starych przebojów. Chociaż nie była ona popularna tak jak jej poprzednik, czyli „Ficca” to trzeba przyznać, że nowości dalej były niezwykle dobre, do czego przyzwyczaił nas już zespół na początku XXI wieku. Jednym z piosenek oddających klimat tamtych lat był singiel „Kopiuj – Wklej”, który według mnie jest następcą piosenki „2 Bajki”.
Sens
Oprócz „Kopiuj – Wklej” ostatnia płyta Virgin przyniosła nam jeszcze taką perełkę, jaką jest piosenka „Sens”. Wokal Dody, instrumental z rockowym brzmieniem i niebanalny tekst, który robi całą piosenkę, powinien królować na listach przebojów.
Nie wolno płakać
Doda i orkiestra? Przecież to nie może dobrze działać. A jednak zadziałało znakomicie! Wydana w 2019 roku płyta „Dorota” to orkiestrowe aranżacje starych przebojów, covery utworów m.in. Harrego Styles, Maryli Rodowicz czy Anny Jurksztowicz i dwie nowe piosenki, a wśród nich ballada „Nie wolno płakać”, która jest hołdem dla zmarłej babci artystki.
Don’t wanna hide
Pamiętacie utwór, który rok temu wygrał Przebój Lata RMF FM i Polsatu 2021 nie będąc granym ani razu w radiu? To właśnie „Don’t wanna hide”, z którym Doda powróciła na scenę muzyczną. Piosenka promowała film „Dziewczyny z Dubaju”, jednak oglądalność filmu nie przełożyła się na wyświetlenia piosenki, a szkoda, bo według mnie to jedna z najlepszych piosenek ubiegłego roku.
Te przykłady to tylko singlowe przypadki, natomiast w dyskografii Dody znajdziemy jeszcze parę nieoszlifowanych diamentów. Wiem, że nie wszyscy przepadają za wokalistą, ale nie można zaprzeczyć, że talent i wyobraźnię ma ona wielką. W swojej karierze Doda zaliczyła zarówno wzloty, jak i upadki, sukcesy i porażki, jednak tytułu ikony polskiej sceny muzycznej nikt jej nie zabierze. A z okazji 20 lat na scenie życzę kolejnych 20, a nawet 50 i żeby najnowszy materiał docenił już każdy.
