Niemcy jako ostatni kraj z tak zwanej Wielkiej Piątki zaprezentował swoją eurowizyjną propozycję. Następcą stworzonego na potrzeby konkursu duetu Sisters został finalista lokalnej edycji The Voice.

Niemiecki nadawca publiczny w tym roku odszedł od otwartych preselekcji Unser Lied für… i postawił na wybór wewnętrzny. W wieloetapowym, długotrwałym procesie oceniano ponad 500 piosenek. Ostatecznie wewnętrzne sito selekcyjnie przetrwał Ben Dolic i to właśnie on będzie reprezentować Niemcy w Holandii.
Benjamin Dolic urodził się w Słowenii, gdzie w w 2016 roku startował w lokalnych preselekcjach jako członek grupy D Base. W wieku 18 lat wraz z rodziną przeprowadził się do Szwajcarii. W 2018 roku wokalista wziął udział w ósmej edycji niemieckiego The Voice, gdzie pod wodzą Yvonne Catterfeld dotarł aż do finału, w którym zajął drugie miejsce. Na Eurowizję Ben pojedzie z utworem Violent Thing.
Nad brzmieniem Violent Thing pracował między innymi Borislav Milanov z wytwórni Symphonix, odpowiedzialny za między innymi eurowizyjne If Love Was a Crime (Bułgaria 2016), Beatiful Mess (Bułgaria 2017), Nobody But You (Austria 2018) czy Truth (Azerbejdżan 2019).
Propozycja Niemiec była ostatnią, którą poznaliśmy z grona Wielkiej Piątki. Wcześniej poznaliśmy tegoroczne, eurowizyjne z Hiszpanii (Blas Cantó i Universo), Włoch (Diodato i Fai rumore), Francji (Tom Leeb i The Best in Me) oraz Wielkiej Brytanii (James Newman i My Last Breath). Do kompletu piosenek, które z pewnością wybrzmią podczas finału Eurowizji brakuje tylko propozycji gospodarzy. Swój konkursowy utwór Jeangu Macrooy przedstawi w najbliższą środę, 4 marca.

