Choć swoje 30. urodziny zespół IRA obchodził dwa lata temu, muzycy kontynuują świętowanie tego imponującego jubileuszu. W minioną sobotę w Katowicach odbył się kolejny koncert z serii XXX-lecie zespołu. Zabrzmiały największe przeboje Iry, ale nie zabrakło też zaskakujących coverów. Oto nasza relacja i zdjęcia z tego wydarzenia.
Fanem Iry i Artura Gadowskiego jestem odkąd pamiętam, ale niezrozumiałym zrządzeniem losu dopiero teraz miałem okazję pojawić się na ich koncercie. Koncercie o tyle wyjątkowym, że wchodzącym w skład jubileuszowej trasy. Panowie w dalszym ciągu świętują 30-lecie swojej działalności, mimo, że od tej okrągłej rocznicy mijają już dwa lata. Koncerty z największymi, ponadczasowymi przebojami w setliście mają szczególne wzięcie, stąd wypełniona po brzegi sala Miasta Ogrodów (dawnego Centrum Kultury Katowice) zupełnie nie dziwiła.
Moją chrapkę na solowy koncert Iry spotęgował gościnny występ Artura Gadowskiego oraz Piotra Koncy i Sebastiana Piekarka (gitarzystów zespołu) na niedawnym koncercie Patrycji Markowskiej w katowickim Spodku. Zabrzmiały wówczas trzy przeboje Iry – Ona jest ze snu, Szczęśliwego Nowego Jorku i Nadzieja. Wszystkie te piosenki pojawiły się również w minioną sobotę w Mieście Ogrodów. Nie zabrakło też utworów z najnowszej płyty zespołu (My, 2016), utworów nieco rzadziej granych na koncertach, kilku piosenek w akustycznych aranżacjach, a nawet coverów.
Koncert rozpoczął singiel Powtarzaj to z najnowszej płyty zespołu. Po kilku kolejnych piosenkach Artur Gadowski przywitał zgromadzoną publiczność, przy okazji demaskując swoją lekką chrypkę spowodowaną przeziębieniem, czego jednak zupełnie nie było słychać przy wykonywaniu piosenek. Wokalista wykazał się ogromnym zaangażowaniem i szacunkiem do publiczności, bo pomimo choroby zaśpiewał prawie dwadzieścia piosenek dając z siebie absolutne sto procent. Tym bardziej na uwagę zasługuje fakt, że nie zabrakło mocno rockowych, wymagających wokalnie utworów, takich jak Mój dom czy Bierz mnie, które Artur Gadowski zaśpiewał bez zająknięcia, podrywając publiczność z foteli.
Z kolei nastrojowy klimat zapanował podczas kilku piosenek, które zespół wykonał akustycznie. Piotr Konca i Sebastian Piekarek wymienili gitary elektryczne na klasyczne, po czym zabrzmiały takie utwory jak Jestem obcy, Londyn 8:15, Nie zatrzymam się i Twój cały świat. W międzyczasie niespodzianką były covery, z którymi w pierwszej kolejności zmierzyli się gitarzyści. Piotr Konca wziął na warsztat Płonącą stodołę Czesława Niemena, natomiast Sebastian Piekarek zaśpiewał Całkiem inny kraj Perfectu. Na zakończenie Artur Gadowski wykonał klasyk grupy Shocking Blue – Venus, znany szerzej pod tytułem She’s got it.
Moimi osobistymi faworytami spośród wszystkich piosenek zaprezentowanych podczas koncertu w Katowicach było niesamowicie pozytywne Parę chwil, filmowe Szczęśliwego Nowego Jorku i klimatyczny utwór Londyn 8:15, ale dosłownie o każdej piosence można byłoby napisać, że jej wykonanie było w jakiś sposób wyjątkowe.
Zespół IRA nieustannie koncertuje, a my gorąco zapraszamy na kolejne koncerty grupy. Na początku kwietnia odbędzie się jeszcze jeden koncert z serii XXX-lecie zespołu (Bydgoszcz, 4 kwietnia), a w międzyczasie zaplanowane są już kolejne występy. Pozycja obowiązkowa dla fanów najlepszej polskiej muzyki.
Setlista
- Powtarzaj to
- Ikar
- Mocny
- Taki sam
- Zostań tu
- Płonąca stodoła (Czesław Niemen cover, wyk. Piotr Konca)
- Wybacz
- Ona jest ze snu
- Walcz
- Całkiem inny kraj (Perfect cover, wyk. Sebastian Piekarek)
- Jestem obcy (akustycznie)
- Londyn 8:15 (akustycznie)
- Nie zatrzymam się (akustycznie)
- Twój cały świat (akustycznie)
- Nie daj mi odejść
- Parę chwil
- Szczęśliwego Nowego Yorku
- Mój dom
- Nadzieja
- Bierz mnie (bis)
- Venus (bis / Shocking Blue cover)
Galeria zdjęć
















