Pierwszy koncert nowej trasy koncertowej Sarsy zaczął się w jej domu, bo jak sama mówi, cały zespół pochodzi z Trójmiasta. I zaczął się z wielkim przytupem, bo Sarsa chyba nigdy nie była w tak fenomenalnej formie.


Dokładnie rok temu byłem na koncercie Sarsy w tym samym miejscu, również Zakryj Tour, ale jeszcze przed premierą albumu o tym tytule. Już wtedy zaskoczyłem się, bo artystka była w doskonałej formie, a na scenie tryskała energią i humorem.
Teraz było jeszcze lepiej, przyszedł czas na kolejny level. Sarsa się rozwija, jej muzyka idzie do przodu, a koncerty są jeszcze lepsze. Przede wszystkim zapomnijcie o wizerunki słodkiej Sarsy z muzyką dla dzieci. Na koncercie jest energicznie, jest zadziornie, jest z pazurem. Nie braknie żartów i humoru, ale muzyka brzmi tak dobrze, a nowe aranże niektórych piosenek przywołują mi na myśl power i energię, z którą spotkałem się na koncertach Darii Zawiałow. A przecież Sarsa i Daria grają trochę inną muzykę. Zaskoczony byłem również, że publiczność na koncercie składała się w większej ilości z osób w moim wieku, a nie jak przed rokiem z dużej ilości dzieci.


Nowe aranże piosenek Zapomnij mi i Naucz mnie zasługują na oddzielny aplauz, jak również – co się pewnie nie wydarzy – na wydanie na Spotify. Są niesamowite! Mocne, przerysowane, monstrualne – ale takie lubię. Znakomicie się wpisały w energię i estetykę koncertu. Cieszę się również, że w całym koncercie nie zabrakło piosenek Sarsy, które lubię najbardziej. O ile byłem na 100% przekonany, że Zakryj i Motyle i ćmy będą, to już wspomnianego Zapomnij mi (które wielbię) i So Cold z nowej płyty nie mogłem być aż tak pewien. A były. Braku Indiany i Bronię się nie odczułem, a Sentymenty brzmią lepiej na żywo niż w streamingu.
Ode mnie filmików z koncertu nie będzie, bo był zakaz, a raczej prośba. Przed koncertem dwukrotnie puszczono zapowiedź z prośbą, aby nie nagrywać koncertu, a po prostu się z niego cieszyć, bawić. Owszem, telefonów w górze było mniej, ale jednak mimo to i tak kilka się znalazło.
Przed wami jeszcze osiem koncertów, chociaż Zielona Góra jest już wyprzedana (Gdańsk też był). Zatem macie siedem miejsc, żeby przekonać się, że warto wybrać się na koncert Sarsy. To już nie jest dziewczyna w Sarsogach, a dojrzała artystka.

Setlista
- Intro
- Modlitwa
- Balony
- Carmen
- Nienaiwne
- Zakryj
- Tęskno Mi
- Pióropusze
- Ta Piosenka
- Zapomnij mi (2019 version)
- Gotowa
- Motyle i ćmy
- Naucz mnie (2019 version)
Bis
- So Cold
- Sentymenty
- Volta / I Love It

