„Na tej płycie w pełni chcemy pokazać to, co lubimy, co nam się podoba, a nie spełniać oczekiwania” Wywiad z zespołem Tulia

Zespół Tulia powraca z nowym materiałem! Już w ten piątek wyjdzie premierowy singiel pt. Burza, który zwiastuje drugi album studyjny dziewczyn. Z tej okazji porozmawialiśmy z nimi o tym, jak będzie wyglądał ich nowy projekt.

Kacper Pelo: Przede wszystkim chciałbym Wam pogratulować z okazji premiery nowego singla, która będzie już niedługo. Miałem przyjemność już go posłuchać i jest naprawdę świetny. Właśnie, nie jest on coverem, bo na swoim koncie macie kilka autorskich piosenek od A do Z, ale na debiucie przeważają raczej covery. Czy teraz materiał będzie zupełnie Wasz?

Tulia: Druga płyta będzie w pełni autorska! Chociaż zastanawiamy się jeszcze, czy umieścić na płycie, która nadejdzie „Długość dźwięku samotności”, który już wypuściłyśmy.

KP: A pozostając w temacie coverów, gdy wybierałyście je do debiutu, wybierałyście te piosenki spośród tego, czego same słuchacie, czy może czegoś, co zabrzmi ciekawie w nowej, odmiennej aranżacji?

T: To są takie numery, artyści, których słuchamy na co dzień i typ muzyki, który lubimy- były to zamierzone wybory.

KP: Ten repertuar jest dość szeroki, bo możemy usłyszeć covery Dawida Podsiadło, Depeche Mode, Metalliki… Czego jeszcze słucha Tulia?

T: Każda z nas słucha czegoś innego, ale taką wspólną, która nas łączy, to chyba muzyka lat osiemdziesiątych i numery popularne, także polskie, rockowe.

KP: Drugi album to też swego rodzaju sprawdzian dla artysty. Nie boicie się tak zwanego „syndromu drugiej płyty”, czyli oceny przez pryzmat debiutu?

T: Spodziewamy się, że coś takiego może mieć miejsce, ale nie boimy się tego. Jesteśmy raczej bardzo ciekawe, jak ta druga płyta zostanie przyjęta. Mamy nadzieję, że jak najlepiej i spodoba się słuchaczom. Zgadzamy się, że to będzie swego rodzaju sprawdzian i jesteśmy przez to jeszcze bardziej podekscytowane! Natomiast na tej płycie w pełni chcemy pokazać to, co lubimy, co nam się podoba, a nie spełniać oczekiwania, których jest tak wiele, jak wielu ludzi na świecie. Stawiamy na siebie. Dlatego tym bardziej jesteśmy podekscytowane niż przestraszone.

KP: Czyli ten album będzie taki bardziej „Wasz”?

T: Będzie bardziej „nasz”, niż pierwszy, choćby z uwagi na to, że są to nasze autorskie numery.

Każda z piosenek na płycie będzie o życiu, o tym o czym zawsze śpiewamy. Każdy będzie mógł znaleźć i dopasować historię do siebie. Nie chcemy od razu narzucać i mówić o czym śpiewamy, bo dobrze, by odbiorca miał swoje odczucia co do każdej piosenki. Tak, żeby każdy to przeanalizował, poczuł i odnalazł własną metaforę.

KP: Dodatkowo ten powrót z nowym materiałem ma miejsce w dość trudnym dla artystów czasie, bo raczej niemożliwa będzie tradycyjna promocja, czyli granie koncertów. Zamierzacie przenieść się do internetu, jak większość artystów teraz to robi?

T: W zasadzie nie zamierzamy nic konkretnego, ponieważ to nie jest już kwestia dwóch tygodni, czy nawet dwóch miesięcy. Różne założenia nie wyszły, dlatego zobaczymy jak ta sytuacja się rozwinie… Mamy nadzieję, oczywiście, że powrócą tradycyjne formy promocji- przede wszystkim koncerty- liczymy na to mocno. Warto powiedzieć, że minął już rok od premiery naszego poprzedniego singla, promującego tę samą płytę, dlatego że nastąpił lockdown. Potoczyło się jak się potoczyło, musiałyśmy przełożyć plany. Materiał czeka, jest gotowy do wydania. „Burza”, która teraz wychodzi, też była przekładana, nie będziemy tego ukrywać. Wielokrotnie nasi słuchacze dopytywali się, czy będzie coś nowego, kiedy to będzie. Nie mogli się doczekać i cały czas nie mogą się doczekać. Są wierni i czekają, co bardzo nas cieszy. Dla nas fajne jest to, że teraz możemy to wydać i czekamy na płytę. W zasadzie pomimo tej sytuacji uważamy, że lepszego momentu na to nie będzie. Płyta wydana będzie na nośniku fizycznym, także nie przenosimy się do sieci. Tam pokazujemy najważniejsze dla nas wydarzenia i szalejemy z estetyką i grafikami, zbieramy opinie i emocje od innych. Parę live’ów z naszym udziałem już było, jednak aktywnością, która głównie nas cieszy, są koncerty, spotkania na żywo. Czekamy aż wszystko wróci do normy! I oczywiście na premierę płyty.

KP: Tęsknicie przez ten czas za koncertami?

T: Najbardziej! Jest do dla nas jednak najlepsza forma spotkań z publicznością, ze słuchaczami, z naszym zespołem! Bardzo nam tego brakuje. Tęsknimy, jak podejrzewamy, wszyscy artyści.  Jest to ciężki okres i ciężki czas. Wiadomo, że organizowane są występy, jednak w większości bez publiczności. Jest bardzo dziwnym doświadczeniem śpiewać do pustych krzeseł, miałyśmy taką okazje.

KP: Tak, a oprócz tej ciemnej strony lockdownu, niektórzy artyści mieli też więcej czasu, żeby stworzyć coś nowego. Czy u was też pojawiły się świeże pomysły na nową muzykę?

T: Cały album! Klip! Sesje zdjęciowe! Oczywiście cały czas mamy nowe pomysły, nasza płyta była nagrywana z początkiem tego roku. Wszystkie wokale nagrywałyśmy do marca. Potem nastąpił lockdown, ale musimy powiedzieć, że w tym czasie wymyśliłyśmy dużo fajnych rzeczy, miałyśmy i realizowałyśmy różne pomysły. Pojawiły się też zmiany w naszym pierwszym myśleniu, jak to będzie wyglądać- również a propos kostiumów, wyglądu. Zajęłyśmy się też planowaniem, trochę poszerzyłyśmy swój zakres pracy nad Tulią. Między innymi układamy scenariusze- choćby klip do „Burzy”- (tu we współpracy z Dawidem Ziembą). Fani zatem będą mogli nas poznać z kolejnej strony.

KP: Czyli nad Tulią pracuje trochę więcej osób niż Wy same? A teraz jesteście bardziej zaangażowane?

T: Generalnie w trakcie działalności naszego zespołu ta liczba osób się diametralnie zmniejszyła. Najważniejsze są oczywiście Sonia Krasny, Nadia Dalin i Marcin Kindla- i to się nie zmienia od samego początku. Natomiast my zaczęłyśmy pracować dodatkowo nad stroną wizualną, w większości są to nasze pomysły. Oczywiście, gdy powstaje klip, jest to praca filmowców, całego sztabu- grupy filmowej, zawsze to jest współpraca. Faktycznie angażujemy się jeszcze bardziej, niż w przeszłości. Mamy więcej czasu.

KP: A ciężko się pracowało, gdy do głosu próbują dojść aż trzy osoby, czy raczej zgadzacie się we wszystkim?

T: Nie zgadzamy się we wszystkim i często mamy różne zdania na różne tematy. Szukamy kompromisu. Musimy się jednak jakoś dogadywać i udaje nam się to zrobić tak, by jak najwięcej osób było zadowolonych. Każda z nas wkłada też swoje doświadczenia i przez swoje filtry przepuszcza wszystko, co się dzieje dookoła- wychodzi z tego ferment, dyskusje. Finalnie staramy się wybierać to, co jest najlepsze i składać tak, by efekt końcowy był jak najlepszy.

KP: Dziękuję Wam bardzo za rozmowę, mam nadzieję, że niedługo spotkamy się na jakimś koncercie i życzę Wam powodzenia z nowym materiałem.

T: My również dziękujemy i do zobaczenia!

Ostatnio opublikowane

Popularne

Kacper Pelo
Kacper Pelo
Student lingwistyki, beznadziejnie zakochany w muzyce pop i artystycznych kawałkach.