„Najważniejszym elementem naszej muzyki jest dramatyzm”. Wywiad z zespołem Crossfaith

Ciężko ich zaszufladkować. Grupa z japońskiej Osaki w swojej twórczości miesza elementy metalu i metalcoru z dubstepem i elektroniką. Z zespołem Crossfaith rozmawiamy o inspirowaniu się Linkin Park, oryginalności w muzyce i presji związanej z międzynarodową karierą.

Znalezione obrazy dla zapytania: crossfaith

Izabela Zadura: Wasze muzyczne początki to nagrywanie coverów Linkin Park i Limp Bizkit. Na Waszym ostatnim albumie, EX_MACHINA, umieściliście cover Faint. Czy nu metal nadal wpływa na sposób, w jaki piszecie muzykę?

Crossfaith: Tak, ale nie tylko nu metal. Każdy gatunek ma swoje własne charakterystyczne cechy i formy wyrazu. Czerpiemy inspirację z nu metalu, ale nie chcemy kopiować tego samego podejścia. Wierzymy, że dzięki miksowaniu różnych stylów w naszej muzyce osiągniemy oryginalność – nie chcemy być zaszufladkowani do konkretnego gatunku. Tworzenie i eksplorowanie muzyki nigdy nie ma końca.

IZ: Co sądzicie o metalcore’owych zespołach, które dodają do swojego brzmienia coraz więcej elektronicznych elementów? Wy robiliście to od samego początku.

W muzyce elektronicznej najważniejsze są beaty i tempo. Jako zespół pamiętamy o tym przy mieszaniu gatunków. Niektóre grupy podchodzą do tego źle, po prostu zamieniając rockową instrumentację na syntezatory. Spójne brzmienie trudno jest osiągnąć.

IZ: Od bardzo rzadkiego sięgania po czyste wokale przeszliście do używania ich w praktycznie każdym utworze. Czy taki rozwój to coś naturalnego dla Crossfaith jako zespołu?

To pewien krok naprzód, ale również trudna decyzja – niektórym fanom trudno jest zaakceptować używanie czystych wokali przez ulubione zespoły. Wierzymy jednak, że najważniejszym elementem w muzyce Crossfaith jest jej dramatyzm. Brudne wokale świetnie wyrażają emocje, ale czasami czyste wokale i melodie działają po prostu lepiej.

IZ: Świat usłyszał o Was w 2012 roku. Czy byliście wtedy gotowi na popularność, czy raczej była ona dla Was zaskoczeniem?

Byliśmy pewni, że nasza muzyka prędzej czy później będzie słuchana na całym świecie, nie tylko w naszym kraju. Najbardziej ekscytowała nas świadomość, że będziemy mogli grać poza Japonią.

IZ: Czy jest jakiś przepis na sukces azjatyckiego zespołu w Europie i Ameryce? Co zadziałało w Waszym przypadku?

Na pewno są jakieś sposoby. My skupiliśmy się po prostu na robieniu świetnej muzyki i wkładaniu całej naszej pasji, energii i szaleństwa w występy na żywo. To chyba lepszy sposób na sukces niż szukanie skrótów.

IZ: Jak radzicie sobie z presją i zmęczeniem spowodowanym intensywnym podróżowaniem? Czy pomaga Wam w tworzeniu muzyki, czy raczej przeszkadza?

Rzadko tęsknimy za domem, podoba nam się życie w trasie. Podróżowanie dostarcza inspiracji, ale będąc w trasie ciężko tworzyć muzykę – staramy się wówczas skupić na występach. Oddzielamy koncertowanie od pracy w studio.

IZ: W lutym zagracie koncert w Polsce. Poprzednio odwiedziliście nasz kraj, aby wystąpić na Pol’And’Rock Festival w 2019. Czy macie swoje ulubione wspomnienie z tamtego koncertu?

To było największy koncert, jaki kiedykolwiek graliśmy, czuliśmy więc sporą presję, ale mimo to bardzo nam się podobało. Najbardziej zapadło nam w pamięć to, że uczestnicy festiwalu potrafią cieszyć się chwilą.

IZ: Jeden z Waszych utworów, We Are The Future, opowiada o zespołach które chcą osiągnąć całkowicie oryginalne brzmienie. Czy Crossfaith się to udało?

Zawsze staramy się grać w sposób, w jaki nie grał jeszcze nikt inny. Nie jest lekko, ale jeśli kiedykolwiek stracimy to nastawienie, muzyka zacznie nas nudzić.

IZ: Jakie macie plany na przyszłość? Czy jest coś, czego jeszcze nie osiągnęliście, i do czego dążycie?

W styczniu skończyliśmy pracę nad nowym albumem i jesteśmy gotowi na rozpoczęcie nowej ery w naszej muzyce. Przed nami nowa podróż i cele do zrealizowania!

Crossfaith wystąpią w warszawskim klubie Hydrozagadka już 19 lutego. Jako support zobaczymy Ocean Grove i Black Futures. Wydarzenie organizuje Fource.pl. Bilety w cenie 69 zł są dostępne na fource.pl, GoOut.pl, Eventim.pl, Ticketmaster.pl, Biletomat.pl, Going.pl i w Empikach.

Izabela Zadura
Izabela Zadura
Poszukiwaczka wartościowych tekstów, propagatorka pop-punku, bywalczyni licznych koncertów.

Ostatnio opublikowane