Artystów, którzy osiągają sukces podczas konkursów Eurowizji prześladuje klątwa. Polega ona na tym, że zawsze są o nią pytani podczas wywiadów jakby nie mogli osiągnąć w swoim życiu niczego większego. Jednak co, jeżeli artysta, poza wygraną, ma też dużo do powiedzenia światu? Czy da się przez to przebić i nie być postrzeganym tylko przez pryzmat Eurowizji? Niektórym się to udało. ABBA, Conchita Wurst, czy nasza Edyta Górniak odnieśli po swoich występach na Eurowizji bardzo dużo… na tyle dużo, by nie być kojarzonym tylko z tym konkursem. Rzeczywiście, gdy robiłem wywiad z Conchitą Wurst, było wiele innych tematów niż Eurowizja, na jaki mogliśmy porozmawiać. Tym razem rozmawiałem z drugim zwycięzcą tego show. Jednak jej kariera, pomimo zwycięstwa, nadal się rozwija, a sama artystka nadal usiłuje złamać tą klątwę. Mowa o Nettcie – zwyciężczyni konkursu Eurowizji w 2018 roku.

Wersja wideo:
Wersja tekstowa
Jak sytuacja związana z pandemią wygląda w Izraelu?
Słyszałam, że wszędzie ta sytuacja wygląda inaczej. Każde państwo radzi sobie z pandemią w inny sposób. Przez ostatnie 2 miesiące, wszyscy byli objęci kwarantanną. Cały marzec i kwiecień byliśmy odłączeni od świata. Ludzie nie zarabiali. Była bardzo ciężko. Jednak teraz nastroje są raczej pozytywne. Izraelczycy znają dobrze sztukę przetrwania. Trzymamy się razem. Izrael jest w strefie wojennej, więc ważne jest, że się wspieramy w takich czasach. Teraz już otwierają szkoły i restauracje. Mieszkam w Tel Avivie i widzę, że to miasto zaczyna odżywać. To coś pięknego. Wczoraj poraz pierwszy po kwarantannie jadłam w restauracji. Byłam bardzo podekscytowana, ponieważ uwielbiam jeść. Nie trudno to zauważyć. Izraelskie jedzenie jest najlepsze. Poszłam ze znajomymi do restauracji, by wesprzeć właścicieli. Wiele z nich już się pewnie nie otworzy przez kryzys ekonomiczny.
Czy widziałaś jakieś fajne programy lub filmy podczas tej kwarantanny?
Obejrzałam całe 4 sezony „RuPaul’s Drag Race”. Bardzo mnie ten program zainspirował. Oglądałam też dokument na Netflixie o Osho. To było coś w stylu kultu. Można powiedzieć, że największy kult w historii. To było szaleństwo. Nie robili wywiadu z głową tego kultu. Był on guru medytacji. Ale zrobili wywiad z jego prawą ręką, którą była mała indyjska kobieta. Jak jej słuchasz, to jesteś rozdarty pomiędzy kochaniem jej, a nienawidzeniem. To było totalne szaleństwo. Najlepszy scenarzysta, by tego nie wymyślił. Równierz, nawet najlepszy scenarzysta nie wpadłby na tego koronawirusa. Słyszałam, że ekipa serialu „Black Mirror” obmyśla właśnie nowy sezon i powiedzieli, że ten koronawirus to zupełnie inny poziom. Z tego powodu opóźnili premierę nowego sezonu i dokręcają wątki.
Z perspektywy czasu, jak wspominasz konkurs Eurowizji w 2018 roku?
To było coś ektremalnego. Dobre rzeczy były bardzo dobre, zaś złe bardzo złe. To było trochę przytłaczające. Byłam bardzo dumna z tego, ze udało mi się sprowadzić Eurowizję do Izreala. Miałam mozliwość pokazania światu jacy niesamowici są ludzie tutaj. Ale były też złe strony. Byłam ogromnie zestresowana tym, jak będzie postrzegać nas świat. Jak będą postrzegać Izrealczyków jako ludzi. Mówię oczywiście o konflikcie na Bliskim Wschodzie. Jako zwyciężczyni musiałam też udowodnić, że po tym wszystkim będę nadal w stanie tworzyć. Jest coś takiego jak klątwa eurowizji. Mówi się, że po zwycięstwie, artysta nie ma szans na międzynarodową karierę. Fani eurowizji zazwyczaj kojarzą artystów tylko z jedną piosenką. Ja postrzegam Eurowizję jako wielki muzyczny festival. Uwielbiam wielu artystów, których tam poznałam.
Jeżeli już wspomiałaś o tych artystach, to gdy tak oglądałaś ich występy w 2018 roku, kogo uważałaś za największą konkurencję?
Bardzo podobał mi się występ Eleni Foureira. Była niesamowita. Uważam, że obie zasługiwałyśmy na wygraną. Ale było bardzo dużo świetnych artystów. Uważam, że sama wygrana, torfeum, jest trochę niesprawiedliwa, bo to przecież muzyka. Eleni miała coś kompletnie innego ode mnie, ale jej występ był świetny i przesłanie bardzo ważne.
Czy nadal czujesz jakieś następstwa Eurowizji? Jak Izraelczycy cię postrzegają od czsu wygranej?
Trochę jak bohatera narodowego. Jak tworzysz muzykę, są osoby, które cię nie lubią i takie, które cię lubią. Niektórzy lubią pop, a inni bluesa. Nic w tym złego. I nagle wszyscy cię lubią. Nawet nie muszą lubić muzyki, którą tworzysz, ale przez to, że wygrałeś, lubią cię. Taksówkarze, sprzedawcy kwiatów… kiedyś byłam niszową artystką. Grałam w barach na spotkaniach bluesowych. A kiedy wygrałam, ludzie zaczęli mnie lubić tylko za ten fakt. To naprawdę pokręcone. Mam nadzieję, że ludzie w końcu zapomną o mojej wygranej i docenią mnie za moją muzykę. Ciągle słyszę pytania o Eurowizji. Próbuję to zostawić już torchę za sobą. Jestem ogromnie wdzięczna za ten konkurs i jego fanów. Kocham ich całym sercem, ale chcę dalej się rozwijać. Toy było świetne, ale była to jedna piosenka i to 2 lata temu.
Dzięki tobie Eurowizja zagościła w Izrealu w 2019 roku. Podczas niej odbył się bardzo kontrowersyjny występ Madonny. Jaka była twoja reakcja?
Madonna to moja bohaterka. Bardzo ją cenię i uważam, że zrobiła w swojej karierze o wiele więcej niż ten jeden występ. Zrobiła tak wiele dla ludzi, włacznie ze mną. Jest prawdziwą ikoną. Nigdy bym nie powiedziała o niej złego słowa.
Zszokował cię ten występ?
Każdy ma czasami gorszy dzień.
Ostatnie pytanie związane z Eurowizją. Reprezentacje których państw w tym roku podobały ci się najbardziej?
Od około 4 lat jestem fanką formacji Little Big- reprezentaci Rosji. Są niesamowicie kreatywni. Miałam zaszczyt występować na jednym festiwalu na Ukrainie – po, lub przed nimi. Nie pamiętam. Byłam zszokowana tym, jak świetni są. Byłam już fanką, więc zrobiłąm sobie z nimi zdjęcie i strasznie się z tego cieszyłam. Bardzo podobała mi się też piosenka reprezentacji Islandii. Byli jedną z najbardziej kreatywnych, hipsterskich i nie Eurowizyjnych propozycji. Ich piosenka stała się bardzo popularna w Stanach Zjednoczonych.
Jesteś osobą, która ma doskonałe poczucie własnej wartości. Ciekawi mnie, czy miewasz czasami momenty zwątpienia?
Jestem tylko człowiekiem, więc oczywiście, że mam takie chwile. Miewam gorsze dni. Po Eurowizji mam często takie poczucie, głównie gdy jestem o nią pytana, że na nic więcej mnie nie stać i nic więcej nie osiągnę. To największy kompleks z jakim się borykam. Wiem, że mam do zaoferowania o wiele więcej. Napisałam swoją najnowszą piosenkę zatytułowaną Cuckoo właśnie o tym. Jest ona o kryzysie jakiego doświadczasz, gdy ludzie wkładają cię do takiego pudełka i mówią „Taką cię lubimy. Proszę, nie zmieniaj się. Nawet nie myśl, że możesz być inna”. Ta piosenka płynie z głębi mojego serca. „Czuję się jak ptak na uwięzi i zaraz zwariuję”. Naprawdę mnie to frustrowało. Jak coś wydajesz i nie cieszy się to zbyt wielkim rozgłosem, ogarniają cię negatywne myśli. Jeżeli pytasz o mój rozmiar, czy urodę, to nie jest to dla mnie najważniejsze. Największy problem jest z tym kim chcę być i czego ludzie po mnie oczekują. To się aplikuje do wielu aspektów – wygląd, samoocena, związki, czy kariera. Chodzi głównie o to kim chcesz być i czego oczekują od ciebie inni.
Odniosłem wrażenie, że Cuckoo jest znacznie szczersza od twoich poprzednich singli. Nie bałaś się odsłonić tak swojego wnętrza przed ludźmi?
Nie uważam, że Cuckoo jest najszczerszą z moich piosenek. Oczywiście jest brutalnie szczera, ale wcześniej wydałam singiel Bassa Sababa, który był również bardzo szczery, ale niekoniecznie najlepiej napisany. Ludzie go nie rozumieli. Gdy miałam 15 lat spotykałam się z jednym chłopakiem. Był on jedną z moich pierwszych miłości. Jednak on chciał to ukrywać przed światem. Ja bardzo chciałam być z nim w związku i móc powiedzieć o nim przyjaciołom i rodzinie. Wtedy usłyszałam, że się mnie wstydzi, bo byłam gruba. Jego matka nie lubiła grubych ludzi. Gdy chodziła z nim na spacery ulicą, mówiła mu „Patrz jaka grubaska idzie. To jest obrzydliwe. Nigdy taki nie będziesz i nie bedziesz spotykać się z ludżmi jak ona”. Od tamtego czasu, aż do kiedy miałam 24 lata, nie pozwoliłam sobie na jawny związek. Bałam się momentu, gdy ta druga osoba mówi mi, że to się nie uda. Jesteś moim zakazanym owocem. Wers „Zatrzymaj się i powiedz mamie, że jestem jednorożcem”… w tym wersie określam siebie jako piękny, różowy jednorożec. Ludzie często zarzucali mi, że jestem zawzięta i potężna, że lubię być przywódcą. W Izraelu nazywamy takie osoby jednorożcami. Powiedziałam sobie, że jeżeli mam być jednorożcem, to będę pięknym różowym jednorożcem. Ta piosenka była niezrozumiana. Nie uważam, że piosenka jest źle napisana, ale może być niejasna. Napisałam ją w taki sposób, ponieważ może nie chciałam, by wszyscy ludzie znali prawdziwe przesłanie, lub dlatego, ze chciałam ochronić samą siebie i nadać tej piosence osobistego znaczenia. Ten utwór jest szczery, ale może nie w taki sam sposób jak nowy singiel. Cuckoo jest bardziej prostolinijny.
Dobrze, że wyjaśniłaś znaczenie tej piosenki, bo może teraz czytelnicy ponownie jej przesłuchają i utożsamią się z nią trochę bardziej.
Bardzo bym tego chciała. Lubię, gdy ludzie przenoszą moje piosenki do swojego świata. Ludzie utożsamiali się z piosenką Toy w różny sposób. Tak samo jest z Cuckoo. Dostałam wiele wiadomości. Między innymi takie, że ktoś przesłuchał Cuckoo wiele razy i zainspirowało go to do odejścia od swojej drugiej połówki wiedząc, że jakos się ułoży. A innym razem ktoś napisał do mnie, że dzięki tej piosence postanowił rzucić toksyczną pracę i zacząć podążać za marzeniami. Ta piosenka jest o wątpliwściach, o punktach kulminacyjnych w życiu. Jej przesłanie jest takie, że trzeba być sobą, a nie tym kim inni chca byś był.
To niesamowite jak ludzie potrafią skojarzyć piosenkę z własnymi doświadczeniami. Nawet jeżeli piosenka nie mówi o dokładnie ich sytuacji życiowej, ludzie potrafią się z nią w jakiś sposób utożsamić.
To mój ulubiony aspekt bycia artystką. Wydanie piosenki i pozwolenie, by ludzie rozumieli ją w sposób jaki chcą. Jestem za to bardzo wdzięczna, że tak się dzieje.
Przeczytałem w jednym z twoich postów na Instagramie, że specjalnie do występu, podczas Eurovision: Shine a Light, zbudowaliście pozytywkę. I to właśnie tylko z nią wykonałaś utwór Cuckoo. Czy planujesz wydać tą wersję?
Tak! Planuję wypuścić epkę ze wszystkimi moimi wcześniejszymi piosenkami, którą nazwę Goodie Bag. To jak pozostałości z imprezy. Jak dostajesz taki „goodie bag”, to znaczy, ze zabierasz coś ze sobą do domu. A moim kolejnym posunięciem, bedzie już album. Jednak przed tym albumem, którego nadal piszę i jestem nim bardzo podekscytowana, będzie ta epka i znajdzie się na niej ta wersja Cuckoo. Nie planowałam wypuszczać 2 wersji tego utworu. Zbudowaliśmy tą pozytywkę z myślą, że będę w trasie europejskiej i że będę promować tą piosenkę w radiach. Chciałam nadać jej pewnej intymności. Myślę, że gdybym chodziła po radiach z pozytywką, to wzbudziłoby zainteresowanie. Niestety wtedy nastała pandemia. Pomyślałam wtedy, że ludzie siedzą w domach, więc i ja siąde na swoim łózku w piżamie i wykonam ten utwór. Chcę by ludzie poczuli jak osobisty jest. Poza tym, każdy z nas jest trochę takim ptakiem na uwięzi podczas pandemii. To było jedno z najlepszych moich przeżyć. Bardzo wyzwalające. Niedługo powinien ukazać się mój teledysk do tej piosenki.
W jakim stopniu jesteś odpowiedzialna za wybór swoich stylizacji?
Tak bardzo się wtrącam, ze wkurza to moją całą ekipę. Nie byłyby ne takie fajne, gdybym nie wkładała w nie swojego całego serca. Razem z moją ekipą jesteśmy w każdym szwie, kolorze, wyborze. Uroda zawsze była moją pasją. W Izrealu, jak chodziłam po sklepach, nie było ubrań w moim rozmiarze. Całe życie musiałam kupować babciowe ubrania i je potem przerabiać. Mam dobre wyczucie estetyki. Skracałam je, dziurawiłam. Robiłam to, by mieć strój sceniczny, gdy występowałam w barach. Gdy wzięłam udział w pewnym programie reality show, spotkałam się z ekipą stylistów. Powiedziałam im, że będą musieli zrobić coś czego nigdy wcześniej nie robili. Coś, co w ich opinii zapewne nigdy by nie wyszło. Zmusiłam ich, by ze mną wyobrazlili sobie jak przebrać taką wielką dziewczynę w gwiazdę popu. Gdy pracujesz w tej branży zdajesz sobie sprawę, że im bardziej sprawisz, że dziewczyna będzie wyglądać na szczupłą, tym lepiej. A ja powiedziałam im, że im bardziej sprawią, ze będę wyglądała na wielką, tym lepiej. Używaliśmy bufek na ramionach, koszulek na goły pępek. Podczas ostatniej Eurowizji włożyłam trykot, co było wielkim napisem „Pierdolcie się” do wielu osób. Wszyscy mlodzi izraelscy projektanci chcieli z nami pracować. To była wielka przygoda móc edukować ich o urodzie, większym rozmiarze, strukturach. Tak naprawdę edukowaliśmy się nawzajem. To było niesamowite. Pracowałam z tyloma utalentowanymi młodymi projektantami. Im młodsi, tym lepsi, bo byli bardzo spragnieni wiedzy. Moja sukienka w teledysku do Bassa Sababa została wykonana przez 22-letną studentkę nadal mieszkającą ze swoją matką i pracującą jako ochroniarz w centrum handlowym. Spełniła moje marzenie, a ja jej. To jest dla mnie bardzo ważne, by wyglądać tak, jak na to zaśługuję i jak chcę. Mam fajną anegdotkę. Gdy byłam młodsza, bardzo cierpiałam przez inne osoby, które mnie prześladowały. Nie byłam lubiana. Myślałam, że skoro dzieci mnie nie lubią, to postaram się być dorosła. Spędzałam czas z moimi nauczycielami i znajomymi mojej mamy. Nawet chodziłam z mamą do pracy. Starałam się mówić w sposób dojrzały. Poprostu nie chciałam być już dzieckiem. Poprzez swoją karierę, daję sobie pewneo rodzaju terapię. Ubieram się jak mała księżniczka. Jak miałam 6 lat mama spytała mnie co najbardziej chciałabym założyć na swoje urodziny, odpowiedziałam, że piękna różową suknię z bufiastymi rękawami, i właśnie takie teraz noszę.
Bardzo mnie to cieszy, że mamy takich artystów jak ty, którzy chcą zmienić społeczeństwo i to, jak postrzegamy inne rozmiary. Takich, którzy chca zmienić przemysł muzyczny. To bardzo inspirujące. Myślę, że wszyscy twoi fani wzorują się tobą i jesteś świetnym przykłądem do naśladowania. Nawet poprzez wygraną na Eurowizji, udowodniłaś ludziom, że niekoniecznie musisz wpasowywać się w koncepcję bycią „pięknym jak z obrazka”, by odnieść sukces. Że wystarczy tylko twój talent, by spełnić swoje marzenia. To przepiękne.
Bardzo ci dziękuję za te słowa. Robię wszystko bez presji. Słucham poprostu swojego serca, a gdy to robisz, przez przypadek inspirujesz innych. Poprostu staram sie robić to co uważam za słuszne. Miej wielkie marzenie i rób to co czujesz. Często zdarza się, że coś spieprzę, bo to jest ogromnie trudne, by robić wszystko dobrze za każdym razem. Wszystko przez pewne decyzje i bariery. Słowa, których nie możesz wypowiedzieć na głos. Im popularniejszy sie stajesz, tym bardziej ograniczony jesteś. Staram się łamać te bariery… tak jak w utworze Cuckoo.
Artyści mają tą możliwość, że nawet jeśli nie mogą dosłownie wygłosić swoich opinii na dany temat, to mogą to zrobić poprzez swoją muzykę. Taka możliwość jest wspaniała. Mam wielką nadzieję, że przeobrazisz te wszystkie przykre doświadczenia ze swojej przeszłości w pozytywną energię i niesamowitą muzykę. Nie przestawaj inspirować ludzi do tego, by byli lepszymi.
Mam taką nadzieję, że tak będzie. Dziękuję ci.
W taki sposób zakończył się mój wywiad z Nettą. Otworzył mi trochę oczy na to z czym musiała się zmagać i jak ważna jest dla niej jej muzyka. Pokazał mi on jak autentyczna jest w tym co robi. Gorąco zachęcam Was do odsłuchania jej najnowszego singla Cuckoo, jak i innych utworów.
Tak jak to było w przypadku mojego wywiadu z Alexz Johnson, zostawiam dla was do wglądu zapis video z naszej rozmowy, gdzie dowiecie się jeszcze kilku innych ciekawostek.
