„Muzyka elektroniczna po angielsku to wyzwanie na polskim rynku” Wywiad z MVRT (Marta Gałuszewska)

MVRT, znana też jako Marta Gałuszewska, to wokalista oraz autorka tekstów. Swoją popularność zyskała po zwycięstwie The Voice of Poland w 2017 roku. Obecnie wydaje muzykę EDM pod pseudonimem MVRT. W rozmowie poruszyłyśmy temat nazwy scenicznej wokalistki, jej nowego kierunku muzycznego, a także rozmawiałyśmy o zbliżającej się płyty artystki oraz jej zapowiedzi w postaci singla GNT.

Julia Maciąg: Co Cię zainspirowało do zmiany Twojego pseudonimu artystycznego na MVRT?

MVRT: Już od dłuższego czasu chciałam tworzyć muzykę elektroniczną w języku angielskim. Wiem jednak, że moje nazwisko jest za trudne w wymowie dla osób z zagranicy – musiałam więc stworzyć pseudonim artystyczny. Tak powstała MVRT.

JM: Większość polskiej publiczności kojarzy Cię z popowej strony i pod Twojej nazwiskiem. Czy to jest próba zerwania tej popowej łatki na rzecz elektronicznej muzyki?

MVRT: Pop zawsze będzie częścią mnie, ponieważ od tego zaczynałam. W moim przypadku proces twórczy często jednak polega na eksplorowaniu różnych kierunków. Obecnie koncentruję się na muzyce elektronicznej, choć nie wykluczam powrotu do popu w przyszłości. Elektronika daje mi szerokie spektrum możliwości — od lżejszych, popowych brzmień, przez dark electro, aż po bardziej energiczne kompozycje EDM.

JM: Jak postrzegasz swoje patrzenie na muzykę na przestrzeni lat od debiutu w The Voice of Poland do teraz?

MVRT: Przez te lata miałam okazję współpracować z wieloma Artystami i Producentami, głównie z zagranicy, co pozwoliło mi eksperymentować z gatunkami muzycznymi. Dzięki temu udało mi się odnaleźć własne brzmienie, które od dawna siedziało mi w sercu, a nie potrafiłam go wcześniej zdefiniować. Moja muzyka stała się bardziej osobista, a angielskie teksty dają mi swobodę wyrażania emocji i pokazania prawdziwej siebie.

JM: Czyli Twoja zmiana kierunku jest przemyślana?

MVRT: Zdecydowanie tak. Zawsze miałam w sobie ogromne pokłady energii, którą wiedziałam, że chcę przekazywać dalej ze sceny. Muzyka elektroniczna jest do tego idealna. Oczywiście nie wykluczam, że jeszcze kiedyś wydam balladę czy wrócę do popu; teraz jednak priorytetem jest elektronika.

JM: Masz może jakąś inspirację muzyczną, która Cię motywuje do tworzenia nowych utworów? Lub może masz w głowie wymarzoną współpracę?

MVRT: Moje upodobania muzyczne zmieniają się w zależności od moich emocji w danym okresie. W ostatnim roku blisko mi było do twórczości Halsey czy FLETCHER, przeplatanych cięższymi / mroczniejszymi brzmieniami tj. One True God czy Chandler Leighton. Ostatnio najczęściej słucham Upsahl. A jeśli chodzi o współpracę, to absolutnie za żadnego z tych Artystów bym się nie obraziła (śmiech).

JM: Jesteś w trakcie promocji swoje debiutanckiego albumu. Jaki on właściwie będzie?

MVRT: To mój pierwszy, wyczekany album, więc jestem niesamowicie podekscytowana. Mam wokół siebie zespół, który wierzy w moją wizję i wspiera mnie w realizacji tego – powiedzmy sobie szczerze – szalonego projektu. Muzyka elektroniczna po angielsku to wyzwanie na polskim rynku, ale jestem szczęśliwa, że znalazłam ludzi, którzy chcą w to zainwestować swoją energię. Dzięki nim mogę opowiedzieć moją historię bez filtrów i ograniczeń – dokładnie tak, jak to widzę. Nie każdy ma taką szansę, dlatego zamierzam ją dobrze wykorzystać.

JM: A czy on jest już skończony czy prace nad nim ciągle trwają?

MVRT: Nie jest jeszcze zamknięty, ale mamy już wybrane utwory, które na pewno się na nim znajdą. Ostateczna forma albumu zostanie ustalona przy finalizacji projektu, myślę, że jeszcze w tym roku.

JM: Niedawno wydałaś pierwszy singiel, który zapowiada te krążek GNT. Co oznacza ten skrót?

MVRT: „GNT” to gra słów nawiązująca do frazy pojawiającej się kilkukrotnie w tekście piosenki. Jest to historia toksycznej relacji opartej na podejściu „give and take”, stosowanym przez partnera. Wiesz, że musisz z niej uciec, ale nie wiesz jak. Zaczynasz za to zauważać w samym sobie niepokojące zmiany. Powstaje więc pytanie do czego to wszystko doprowadzi?

Skrót ten kojarzy się również z gin tonikiem, co dodaje utworowi dodatkowego znaczenia – mieszamy tutaj gorzki smak z równie gorzkimi emocjami pojawiającymi się w walce z samym sobą.

JM: A co mogłabyś doradzić osobie, która jest w takiej toksycznej relacji?

MVRT: Nie jest to łatwe. Każda sytuacja jest inna, ale najważniejsze jest uświadomienie sobie własnej wartości. Warto poszukać wsparcia, czy to w bliskiej osobie, czy w formie terapii, żeby zrozumieć, że osoba, która buduje siebie niszcząc Ciebie, to nie jest najlepsze co Cię w życiu spotkało. Zasługujesz na dużo więcej.

JM: Bardzo mnie ciekawi również teledysk , ponieważ jesteś ukazana w nim jako postać dosłownie z gry. Wygląda to jak z takiej wysokobudżetowej gry, typu Cyberpunk. Zastanawia mnie koncept na ten klip. Opowiesz coś o nim?

MVRT: Cały koncept nowego wizerunku opiera się na inspiracjach cyberpunkowych i elektronicznych. Awatar, który pojawia się w teledysku, symbolizuje moją drogę do wyjścia z niekomfortowej sytuacji. To opowieść o oderwaniu od rzeczywistości i poszukiwaniu siebie.

JM: Czy ta postać będzie ukazywana w Twoich przyszłych piosenkach ewentualnie jako ta postać dominująca w Twoim debiucie?

MVRT: Myślę, że jeszcze się z nią spotkamy, ale nie chcę zdradzać zbyt wiele. Chciałabym, żeby to była niespodzianka.

JM: Czy uważasz, że electrodance music jest dobrym gatunkiem do ukazania na polskim rynku muzycznym i do jego promocji?

MVRT: Jest to trudny gatunek do promocji, ale myślę, że warto spróbować. Natalia Nykiel podjęła już kiedyś takie wyzwanie, więc wierzę, że wciąż jest u nas miejsce na tego typu muzykę.

JM: Myślisz, że można spróbować wypromować to na preselekcjach na Eurowizji? Jak wiemy startowałaś kiedyś w preselekcjach i są dalej nabory [stan na grudzień 2024]. I to mnie intryguje, czy można to wypromować na większą skalę?

MVRT: Szczerze mówiąc absolutnie utonęłam w procesie tworzenia albumu, więc tym roku nie myślałam o Eurowizji. Ale jest to format otwarty na różne gatunki, więc może jeszcze spróbuję w przyszłości.

JM: Wracając jeszcze do Twojego albumu, czego możemy się na nim spodziewać z nowej muzyki i kiedy możemy się jej spodziewać?

MVRT: Nowe utwory zaczną się ukazywać już zaraz, więc trzymajcie rękę na pulsie. Album będzie bardzo szczery i osobisty, z zupełnie nową odsłoną mnie i mojej twórczości. Myślę, że pojawi się jeszcze w tym roku.

JM: Mam nadzieję, że wszystkie Twoje plany muzyczne się spełnią i dziękuję za rozmowę.

MVRT: Dziękuję, cieszę się, że mogłyśmy porozmawiać.

Ostatnio opublikowane

Popularne

Julia Maciąg
Julia Maciąg
Działa głównie w Krakowie. Relacjonowanie koncertów, czy pisanie amatorskich recenzji to (zaraz po śpiewaniu) jej pasja. Kocha rozmawiać o muzyce i odkrywać nowe, muzyczne talenty. Tik Tok to jej zajawka i to właśnie ją widujecie najczęściej na naszym Tik Tokowym profilu. Otwarta na każdy gatunek muzyczny — od popu aż do rapu.