Michał Szczygieł wreszcie wydał swój debiutancki album muzyczny o tytule Tak jak chcę. W naszej rozmowie dla All About Music, muzyk opowiedział znacznie więcej o tym.
Jagoda Dobrzyńska: Wydałeś swój debiutancki album o tytule Tak jak chcę. Dlaczego tak długo Twoi fani musieli czekać na Twoją pierwszą płytę?
Michał Szczygieł: Dlatego, że musiałem ułożyć sporo spraw, o których fani nie mają pojęcia. Chodzi mi tu głównie o stworzenie sobie możliwości tworzenia pod moje dyktando i dogadanie się z ludźmi z którymi pracuję. Prawdziwą pracę nad albumem rozpocząłem bodajże w marcu 2020 roku, więc z mojej perspektywy nie ma tak źle. (śmiech)
JD: Zaintrygowała mnie okłada Twojego krążka, bo jest bardzo… wakacyjna. Czy taka właśnie płyta będzie? Radosna, pogodna, energiczna?
MS: Zgadza się. Stawiam na optymizm i relacje z ludźmi. To krążek do chillowania, potuptania nóżką i wyjścia na miasto. Jest tam też element refleksyjny, Jakby co pakuje mnie z nieco innej strony.
JD: Na swoim koncie masz aż siedem singli. Czy jakiś utwór promocyjny jest Twoim ulubionym? A może wszystkie?
MS: Świetnie gra mi się właśnie Jakby co i z tego względu jest to mój ulubiony numer. Spontan też wymiata! (śmiech)
JD: Nie mogę się powstrzymać, ale… czy będzie jeszcze jeden singiel?
MS: Jeżeli o mnie chodzi to z wielką chęcią wrzuciłbym jeszcze jeden numer po Noga na gaz. Zastanawiam się nad Nie ma co płakać i To będzie dobry dzień.
JD: Z kim tworzyłeś album Tak jak chcę?
MS: Głównie z chłopakami z Hotel Torino, USL, jeden numer z Sampler Orchestra oraz najnowszy singiel Noga na gaz – z ekipą Bem8s.
JD: Czy na krążku usłyszymy gości?
MS: Tak, Zalia jest gościem w utworze Dłonie.
JD: Jeśli sytuacja na to pozwoli, będziesz chciał koncertować z pełnym materiałem pochodzącym z Tak jak chcę? Czy już są zaplanowane jakieś koncerty?
MS: Obowiązkowo chcę koncertować. Na dzień dzisiejszy dobijamy do dwudziestu koncertów w tym sezonie. Szczegółowe informacje znajdziecie na moich social-mediach.
JD: To jeszcze jedno pytanie na koniec – jak wspominasz swoją przygodę w programie The Voice Of Poland
MS: Zdecydowanie pozytywnie. Otworzyło mi to sporo drzwi, przez niektóre przeszedłem i rozwinąłem się i mogę tworzyć muzę. Pokonałem tam też stres, stosując terapię szokową, gdy wyszedłem na scenę przed kilkoma milionami ludzi przed telewizorami. (śmiech)
