„Postanowiłem stworzyć oryginalny projekt popularyzacji Chopina” – Wywiad z Michałem Kwiatkowskim

Niedawno poznaliście nowy singiel Michała Kwiatkowskiego, znakomitego muzyka, który robi wielką karierę we Francji. W Polsce niestety kojarzony jest głównie z udziały w Tańcu z gwiazdami i w byciu bratem Dawida Kwiatkowskiego. W kwietniu ukaże się jego nowy album, Chopin Etc. Jako iż objęliśmy patronat nad tym wydawnictwem, przeprowadziliśmy wywiad z Michałem. Obraliśmy sobie za cel próbę zmiany świadomości Polaków – na słowo Kwiatkowski mają nie myśleć Dawid – a pytać: Dawid czy Michał?

O artyście

Rocznik 1983, urodziny w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie uczęszczał do szkoły muzycznej.  Razem z bratem Dawidem był wychowany przez babcię i dziadka. Już w wieku 13 lat za prezentację piosenki pt. Dom z własnym tekstem i muzyką Ewy Gajewskiej-Kiepury, nauczycielki muzyki w szkole podstawowej, zdobył pierwsze miejsce na ogólnopolskim festiwalu piosenki i tańca dziecięcego w Koninie. Kilka lat później utwór ten nagrała na płycie Danuta Błażejczyk. Miłość do muzyki francuskiej pojawiła się wraz z prezentem od ojca – płytą Mylene Farmer. W 2002 roku wyjechał z Polski do Francji w celu podjęcia tam studiów.  Rok później wziął udział we francuskim Star Academy (w Polsce Fabryka gwiazd, jeden sezon został nadany przez telewizję Polsat). Michał zajął drugie miejsce, jednak Elodie Frege, która wygrała, zdecydowała się podzilić nagrodą z Kwiatkowskim. Wydał dwa albumy jako Michał Kwiatkowski – De l’or et des poussieres w 2004 i All Alone With My Gueule w 2007. W 2011 roku krążek What’s Your Name? został wydany pod pseudonimem Self Concept. W tym roku światło dzienne ujrzy album Chopin Etc. Promuje go singiel Mon ame.

Wywiad

Sergiusz Królak: Nagrałeś ostatnio swój kolejny album „Chopin Etc.”, na którym usłyszeć możemy nowe aranżacje kompozycji Chopina. Skąd taki pomysł?

Michał Kwiatkowski: Po kilku latach elektronicznego i rockowego grania miałem ochotę powrócić do korzeni i do fortepianu. A że nie chciałem tego zrobić w banalny sposób, postanowiłem stworzyć oryginalny projekt «  popularyzacji » Chopina.

Sergiusz Królak: Jakie masz oczekiwania wobec tej płyty? Czy traktujesz to jako szansę na przypomnienie się Polakom oraz próbę podbicia krajowego rynku?

 Michał Kwiatkowski: Oczywiście, ze tak.

Sergiusz Królak: Dlaczego zdecydowałeś się umieścić na tym konkretnym albumie kilka piosenek po polsku?

Michał Kwiatkowski: Było to dla mnie oczywiste. Mam dużo wspólnego z Chopinem (bez żadnego przechwalania się). Jesteśmy obaj Polakami, muzykami, pianistami, wyjechaliśmy z Polski w bardzo młodym wieku i we Francji zaczęliśmy naszą karierę. Nie wyobrażałem sobie nie zaśpiewać choć trochę po polsku, by podkreślić te podobieństwa i pokazać, gdzie są nasze korzenie.

Sergiusz Królak: Chociaż jesteś Polakiem, od lat Twój talent doceniany jest głównie we Francji, do której wyjechałeś, aby studiować. Co właściwie urzekło Cię w tym kraju?

Michał Kwiatkowski: Przede wszystkim język, w którym zakochałem się bez umiaru. A później muzyka.

Sergiusz Królak: Przed wyjazdem do Francji, udało Ci się wygrać jeden z odcinków „Szansy na sukces”, gdzie wykonałeś utwór „Macho” z repertuaru K.A.S.Y. Jak wspominasz udział w programie?

Michał Kwiatkowski: Udział w programie wspominam bardzo miło. Uwielbiam Elżbietę Skrętkowską, uważam, że ma w sobie dużo pasji do tego, co robi.

Sergiusz Królak: W 2003 roku wziąłeś udział w francuskiej wersji programu „Fabryka Gwiazd” – „Star Academy”. Ostatecznie zająłeś w nim wysokie, drugie miejsce, tuż za Élodie Frégé. Co czułeś podczas finału programu i czy już wtedy przeszło Ci przez myśl, że będzie to jeden z najbardziej przełomowych momentów w Twoim życiu?

Michał Kwiatkowski: W programie byłem 17 tygodni więc przyznam, że wyobrażałem sobie, że moje życie już nigdy nie będzie takie same. Jestem bardzo wdzięczny w każdym razie.

Sergiusz Królak: Jak wyglądała praca nad debiutanckim albumem? Czy w jego nagraniu pomogło wsparcie Élodie, która podzieliła się z Tobą wygraną z programu?

Michał Kwiatkowski: Myślę, że byliśmy bardzo zagubieni artystycznie z Élodie przy nagrywaniu naszych pierwszych płyt solowych. Mieliśmy po 20 lat i nie za bardzo wiedzieliśmy, czego chcemy i to się trochę słyszy na mojej jak i jej płycie. Więc byliśmy dla siebie jedynie wsparciem moralnym. Oprócz oczywiście naszego duetu «Viens jusqu’à moi», który okazał się wielkim hitem.

Sergiusz Królak: W 2008 roku zacząłeś występować jako Self Concept. Skąd pomysł na ten pseudonim i czemu właściwie zdecydowałeś się nie występować pod prawdziwym nazwiskiem?

Michał Kwiatkowski: To była przede wszystkim nazwa firmy fonograficznej, którą założyłem w tym momencie w celu wyprodukowania mojej nowej płyty, innej od dwóch poprzednich. Jako, że wiraż muzyczny i wizerunku był dosyć niebezpieczny postanowiłem ukryć się pod pseudonimem, by być odważniejszym! Swego rodzaju terapia jak stwierdziłem po latach. I bardzo dobrze zadziałała.

Sergiusz Królak: Świetną okazją do przypomnienia się Polakom był udział w 10. edycji programu „Taniec z gwiazdami”. Chociaż wielu fanów nie dawało Ci większych szans na wysokie miejsce, dotarłeś ostatecznie aż do półfinału. Czy udział w show znacznie wpłynął na Twoją karierę nad Wisłą?

 Michał Kwiatkowski: Nie sądzę, gdyż wróciłem do Francji od razu po zakończeniu programu więc być może nie wykorzystałem tego momentu w odpowiedni sposób. Ale mój projekt Self Concept potrzebował mnie na miejscu, w Paryżu, miałem dużo pracy z nim związanej.

Sergiusz Królak:  Jesteś starszym bratem Dawida, który obecnie skrada serce większości nastolatek w Polsce. Jak oceniasz zawrotną karierę brata w naszym kraju?

Michał Kwiatkowski: Jestem z niego szalenie dumny!!! Dawid ma wielki talent, wiedziałem o tym odkąd był małym chłopcem i jestem bardzo dumny, ze mogłem wszczepić mu jeszcze więcej pasji i ochoty uprawiać ten zawód.

Łukasz Mantiuk: Czym różni się francuski rynek muzyczny od polskiego? Gdzie łatwiej się wybić, odnieść sukces?

Michał Kwiatkowski: Rynek polski tak naprawdę obserwuję dopiero od sukcesu Dawida, więc niestety nie mogę obiektywnie odpowiedzieć na to pytanie. Mam natomiast wrażenie, że we Francji jednak trudniej jest się wybić po udziale w takim programie jak «  Idol » czy «  Star Academy ». Ludzie lubią «  wkładać artystów do szufladek » czego nie znoszę…

Łukasz Mantiuk: Czy w związku z wydaniem albumu planujesz trasę koncertową i koncerty? Cała Europa, Francja, Polska? Gdzie będziemy mogli Cię zobaczyć i wysłuchać?

Michał Kwiatkowski: Daję już bardzo dużo koncertów we Francji, przez kilka miesięcy gram w jednych z paryskich teatrów w ramach trasy «  Chopin Etc » . Planuje odwiedzić Belgię i oczywiście Polskę, po wydaniu płyty, po raz pierwszy w mojej karierze tak naprawdę! Trzymajmy kciuki.

Łukasz Mantiuk: Kto, prócz Mylène Farmer ;), należy do Twoich codziennych inspiracji przy tworzeniu muzyki?

Michał Kwiatkowski: W tej chwili Chopin oczywiście!! Uważam, ze mam dosyć skrajne i różnorodne inspiracje. Depeche Mode, Cocteau Twins, ale tez np. Moloko lub Angelo Badalamenti. Wielka mieszanka. Wybuchowa oczywiście !

Łukasz Mantiuk: Które albumy, utwory, artyści zainteresowali Cię w minionym, 2013 roku?

Michał Kwiatkowski: Moje ulubione albumu 2013 roku : «  Delta Machine » Depeche Mode , «  If You Leave » Daughter , «  Make Me Believe In Hope » Bright Light Bright Light, «  Tales Of Us » Goldfrapp…

Łukasz Mantiuk: Patrząc z perspektywy czasu, gdybyś mógł to co byś zmienił w swoich poprzednich albumach, debiucie? Czy jesteś z nich dziś zadowolony tak samo, jak zaraz po wydaniu?

Michał Kwiatkowski: Jestem bardzo szczery, mówiąc, że niczego bym nie zmienił. Każdy krok był ważny.  Pozdrawiam i dziękuje za patronat !

Za rozmowę dziękuję Sergiusz Królak oraz Łukasz Mantiuk, redaktorzy All About Music

Czytaj również