„Jest wiele sytuacji na świecie, gdzie zło jest obecne i dlatego o tym śpiewam” Wywiad z Marcinem Maciejczakiem

Skradł nasze serca podczas programu The Voice of Poland, który ostatecznie wygrał. Jego trenerem był Dawid Kwiatkowski. Teraz Marcin Maciejczak w końcu wydał swój debiutancki album Tamte Dni i z tej okazji zgodził się odpowiedzieć na kilka naszych pytań.

Hej Marcin. Jak się czujesz z tym, że w końcu mogłeś podzielić się ze wszystkimi swoim debiutanckim albumem Tamte Dni?

Bardzo dobrze! Mega się ekscytuję.

Jak długo trwała praca nad płytą?

Praca tak naprawdę zaczęła się po wygraniu The Voice of Poland. Budowaliśmy ten album pojedynczymi singlami i ten ostatni rok to była ciężka praca nad płytą.

Czy pandemia pokrzyżowała Ci plany z wydaniem albumu wcześniej, czy od razu oscylowałeś na czerwiec 2021?

Myślę, że tak to było zaplanowane od początku. Dzięki pandemii mieliśmy trochę spokoju i nikt nas nie popędzał. Mieliśmy czas, by przemyśleć, które utwory powinny się znaleźć na albumie i jestem bardzo szczęśliwy z ostatecznej listy piosenek.

Czy dużo powstało takich utworów, które nie trafiły ostatecznie na tą płytę?

Mieliśmy propozycje piosenek, które mogły się na niej pojawić, ale wielu nawet nie nagraliśmy, bo chcieliśmy, by album miał jeden styl i chcieliśmy się w nim zamknąć i wydać ten album jako spójny.

Współpracowałeś z wielkimi producentami jak Ashley Hicklin, który współpracował wcześniej między innymi z Duncanem Laurencem, czy Laną del Rey. Jak wyglądała ta współpraca?

Ashley wysyłał nam piosenki, byśmy zobaczyli, czy do nas pasują i ostatecznie mega nam się spodobały. Większość utworów, które są na płycie zostały wyprodukowane przez niego.

Na płycie możemy usłyszeć także Lunę i Natalię Nykiel. Czy są jacyś polscy artyści, z którymi marzy ci się współpraca?

Ostatnio mam fazę na Brodkę, jeżeli chodzi o polskich artystów. Gdyby żyły Violetta Villas, lub Anna German, to byłyby to one. Od dziecka byłem fanem takiej poważniejszej muzyki.

Opowiedz coś o okładce albumu. Co ona symbolizuje? Skąd na nią pomysł?

Jest ona dla mnie mega ciekawa. Jest inna i na tym nam zależało, by się wyróżniała na półce w sklepie. Jestem zadowolony z sesji okładkowej wykonanej przez Macieja Nowaka. Robił on też dla mnie klip do piosenki Kaj. Dobrze wiedział czego chcę, jaką stylistykę lubię i jaka ta płyta ma być.

Przejdźmy do utworów. Piosenka Obudź Mnie opowiada o miłości i wydaje się być dosyć osobisty.  Czy mówisz w niej o swoich własnych doświadczeniach, czy bardziej opowiadasz czyjąś historię?

To są moje doświadczenia. Nie chciałem śpiewać o czymś czego nie przeżyłem. Ta płyta w ogóle jest o relacjach międzyludzkich jeżeli chodzi o przyjaźń, o coś bliższego, o coś nieokreślonego. Wydaje mi się, że ten utwór jest właśnie o takiej relacji nieokreślonej. O czymś bliższym niż przyjaźń, ale nie aż takiego, żeby mówić oficjalnie kim dla siebie jesteśmy. Jest to dla mnie prywatny utwór, ale każdy może się z nim utożsamić.

Dlaczego wybrałeś kawałek Tamte Dni jako utwór tytułowy?

Po nagraniu tej piosenki uznaliśmy, że to będzie tytuł albumu. Jest ona pewnym pamiętnikiem z tamtych emocji, które przeżyłem jeżeli chodzi o przyjaźń, czy znajomości, które się skończyły. Jest ona tak jakby wspomnieniem dla mnie.

W utworze Ciepły Front z Natalią Nykiel, który jest także twoim nowym singlem, mówisz, że na świecie jest tyle zła. Interesuje mnie gdzie Ty doświadczasz tego zła najbardziej.

Dla mnie zło jest najbardziej widoczne w internecie. Może hejt mnie tak bardzo nie dotyka teraz jak to było po zakończeniu programu. W szkole nigdy nie doświadczyłem zła, nie poczułem bólu. Jednak jest wiele sytuacji na świecie, gdzie to zło jest obecne i dlatego o tym śpiewam. Nawet w Polsce zdarzało się, że ktoś kogoś pobił za czyjś styl, przez co te osoby potem bały się wyjść na ulice pokazując prawdziwego siebie. To jest dla mnie straszne i cieszę się, ze mam w sobie odwagę, by pokazywać się takim jakim jestem.

Kto jest dla Ciebie takim „ciepłym frontem”?

Dla mnie „ciepłym frontem” są moi przyjaciele i rodzina. Wspierają mnie i mogę na nich polegać. Jak mam jakąś trudną decyzję do podjęcia, to zawsze się ich doradzam. Jestem trochę optymistą połączonym z pesymistą co zależy od dnia. Czasami piosenki, które nagrywałem bardzo mi się podobały, a czasami miałem wątpliwości i wtedy zwracałem się o radę do mojej mamy, siostry, przyjaciół. Tak mniej więcej powstawała ta płyta, że pytałem się ich, czy dany utwór im się podoba i czy ma potencjał, by być na płycie.

Kim jest Twój docelowy słuchacz? Do kogo chciałbyś trafić ze swoją muzyką i co mu przekazać?

Może nie mam takiego stricte słuchacza, do którego chciałbym trafić. Są nim ludzie, niezależnie od wieku. Nie chciałbym, by ta moja muzyka trafiała tylko do jednego pokolenia, tylko żeby każdy mógł się z nią utożsamić. Widzę po moich fanach, że nie jest to grupa zamknięta w jednym pokoleniu. Są osoby młodsze i starsze i cieszę się z tego.

Kto był największą inspiracją podczas powstawania tego albumu?

Na początku, na pewno była to Billie Eilish, ale potem stwierdziłem, że może zrobimy coś innego. Pod koniec inspirowałem się także Aurorą. Chociaż tego tak dobrze nie słychać, z czego się cieszę, ale były one takimi małymi inspiracjami.

Już 29 czerwca odbędzie się twój pierwszy koncert, na którym zaprezentujesz materiał z płyty na żywo. Na pewno jesteś podekscytowany przed tym wydarzeniem.

Na pewno jest to wydarzenie. Nie mówię, że to koncert, bo dla mnie to wielkie wydarzenie. Mega się jaram i codziennie nim żyję. Jestem szczęśliwy, że w końcu mamy okazję coś zagrać, bo koncerty były przez długi czas zamrożone. Czeka nas wiele prób, wybieramy kostiumy dla całego zespołu. Będzie to pierwszy koncert, który zagram ze swoim własnym zespołem, więc te wszystkie utwory będą miały podwójną moc.

Czy szykujesz jakąś trasę koncertową?

Na razie nic nie ogłaszamy, bo nie wiemy jak będzie wyglądać sytuacja w Polsce. Zobaczymy co nam los pokaże. Jestem zaproszony w sierpniu do Krakowa na Festiwal Muzyki Filmowej, na którym zaśpiewam piosenkę z Bonda i jest to dla mnie bardzo duże wyróżnienie.

Czy widzisz siebie reprezentującego nas podczas Eurowizji w przyszłości?

Czytając komentarze pod moimi piosenkami często widzę, że ludzie chcą mnie na Eurowizji. Jest to ogromny konkurs piosenki i osoba występująca ma na swoich barkach całe państwo, które reprezentuje. Musi się pokazać jak najlepiej, żeby nie zawieść swojego kraju. Nie wiem, czy chciałbym wziąć w nim udział. Gdybym dostał propozycję, to musiałbym się mocno nad tym zastanowić.

A oglądałeś Eurowizję w tym roku?

Tak! Ja bardzo lubię oglądać Eurowizję. Uwielbiam jaka atmosfera tam panuje. Bardzo się cieszę, że Włochy wygrały, bo tworzą super muzykę. Na początku obstawiałem Francję, ale cieszę się z ostatecznego wyniku.

Gdzie widzisz się za 10 lat?

Trudne pytanie. Za 10 lat chcę na pewno mieszkać w Warszawie, mieć prawo jazdy i własne auto. A jeżeli chodzi o muzykę, to chcę się dalej rozwijać, nagrywać muzykę i robić to do końca życia. Nie zależy mi na nagrodach. Bardzo lubię grać koncerty i ucieszyłbym się, gdyby zaproponowali mi zagranie na jakimś dużym Polskim festiwalu w stylu Open’era, czy coś w tym stylu.

Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzenie na kilka naszych pytań i życzę sukcesów z nowym albumem.

Najnowszy album Marcina Maciejczaka Tamte Dni dostępny jest już w sklepach i na portalach streamingowych.

Ostatnio opublikowane

Popularne