Must Be the Music 7 – poznaj uczestników. Wywiad z K-Leah i Dharni

K-Leah i Dharni to kolejny duet, który zachwycił w tej edycji programu Must Be the Music. Ich oryginalne wykonanie piosenki Johna Legenda poruszyło całą publiczność, a także jurorów. Już teraz wymieniani są w gronie finalistów tej edycji. Kim są, co robią? O tym dowiedziecie się z naszego wywiadu.

Łukasz Jaćkiewicz: Wasz duet powstał na potrzeby programu, czy działaliście już wcześniej?

Działaliśmy już wcześniej razem. Nasza współpraca muzyczna rozpoczęła się mniej więcej rok temu.

Łukasz Jaćkiewicz: Kiedy byliście dziećmi marzyliście o…

K-Leah:  Ja od zawsze wiedziałam, że chcę być na scenie. Jak byłam dzieckiem nie wiedziałam, czy będzie to związane z tańcem, śpiewaniem czy aktorstwem, ale byłam pewna, że pójdę w stronę sztuki.

Dharni:  Jak byłem bardzo mały to chciałem zostać prawnikiem, tak jak mój ojciec, a jak trochę podrosłem chciałem zostać DJ’em.

Łukasz Jaćkiewicz:  Gdyby nie muzyka to…

K-Leah: Jedyne o czym jeszcze myślałam w dzieciństwie poza muzyką i sztuką była weterynaria, więc przypuszczam, że gdyby nie muzyka to właśnie poszłabym w tą stronę.

Dharni:  Gdyby nie muzyka to pewnie zająłbym się promowaniem ulicznego stylu (ubrania, akcesoria).

Łukasz Jaćkiewicz:  Dharni dla Ciebie to nie pierwsze zetknięcie z programem Must Be the Music. Wcześniej brałeś udział w nim wraz z Bruk Braders. Co zmieniło się od tamtego czasu?

Dharni: Teraz głównie skupiam się na karierze solowej, ponieważ z chłopakami nie wszystko poszło po naszej myśli. Roxorloops cały czas mieszkał w Szwecji, nie mieliśmy czasu na wspólne treningi. Po rozpadzie grupy poznałem K-Leah’e i rozpoczęliśmy wspólny projekt. Początki były fajne, więc pomyśleliśmy dlaczego nie pokazać tego co robimy szerszej publiczności ? I tak zdecydowaliśmy się na udział w Must Be The Music.

Łukasz Jaćkiewicz:  Nie myśleliście o pojawieniu się w innym programie typu talent-show? Czemu wybór padł ponownie na Must Be the Music?

W innych talent-show są restrykcyjne przepisy, które ograniczają swobodę. W Must Be The Music sami decydujemy co chcemy pokazać i to nam pasuje najbardziej.

Łukasz Jaćkiewicz: Wasze połączenie jest bardzo dojrzałe ale i nowatorskie. Myślicie, że ma szansę coś takiego przebić się w polskim muzycznym show-biznesie?

Po pierwsze myślimy nie tylko o polskim przemyśle muzycznym, ale także chcemy promować to co robimy i swoje kraje za granicą. Pomysł jest nowatorski, ale uważamy, że to właśnie dlatego mamy szansę zaistnieć. Graliśmy już niejedne koncerty sami i z muzykami. Do tej pory mieliśmy bardzo pozytywny odbiór, dlatego też jesteśmy dobrej myśli.

Łukasz Jaćkiewicz: K-Leah – wybraliście na przesłuchania utwór Johna Legenda. W takich brzmieniach poruszacie się na co dzień?

K-Leah:  Tak i nie. Przyznam, że to jest rodzaj muzyki, w którym ja poruszam się najchętniej, ale razem gramy przeróżne kawałki, w różnych stylach jak pop, r&b czy house.

Łukasz Jaćkiewicz: Jak odbiera Was publiczność na żywo? Czujecie, że możecie coś przez to przekazać?

Do tej pory spotkaliśmy się z bardzo pozytywnym odbiorem. Uwielbiamy grać długie koncerty, a reakcja publiczności dodaje nam skrzydeł. Właśnie takie momenty na scenie utwierdzają nas w przekonaniu, że to co robimy ma sens i przyszłość, bo muzykę tworzy się właśnie nie tylko dla siebie, ale także dla przyjemności publiczności.

Łukasz Jaćkiewicz: Wasz duet koncentruje się póki co na samych coverach? Czy piszecie też własne utwory?

Piszemy. Zdecydowaliśmy jednak, że skoro dopiero niedawno jakoś zaistnieliśmy na scenie muzycznej, to chcielibyśmy najpierw pozyskać przychylność ludzi, żeby potem promować nasze utwory.

Łukasz Jaćkiewicz: Gdybyście mieli wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był i dlaczego właśnie oni?

K-Leah: Ciężko byłoby mi wymienić moich idoli, bo nie za bardzo takich mam. Jest po prostu wielu muzyków, którzy mnie inspirują np. Emeli Sandè, Laura Mvula czy Sistars

Dharni:  J Dilla, Flying Lotus, Nujabes

Łukasz Jaćkiewicz: Załóżmy, że wygracie „Must Be the Music”, co zmieni się w Waszym życiu?

Wygrana na pewno popchnie nas do przodu i zmobilizuje do wytężonej pracy. Mamy nadzieję, że poznamy wielu ludzi, którzy pomogą w promocji naszego projektu i że będziemy mogli zarażać innych naszą pasją do muzyki.

All About Music dziękuje za rozmowę i życzy samych sukcesów

Przepytywał: Łukasz Jaćkiewicz

 

Czytaj również