Jakiś czas temu objęliśmy patronat nad nową płytą utalentowanej, choć w naszym kraju wciąż jeszcze mało znanej Izy Kowalewskiej. Udało nam się również zadań kilka pytań. W wywiadzie dla nas opowiedziała nam o swoim nowym albumie, inspiracjach jakie towarzyszyły przy jej tworzeniu czy współpracy z Czarnym HIFI.
Łukasz Jaćkiewicz: Cześć! Trzy tygodnie temu ukazała się Twoja nowa płyta, za Tobą pierwsze recenzje oraz opinie fanów i krytyków. Spodziewałaś się właśnie takiego odzewu od nich?
Iza Kowalewska: Cześć! Recenzje, opinie, krytyka to naturalna forma przekazu od ludzi, którzy są zainteresowani moją muzyką, tekstami. Opinie słuchaczy, krytyków są doskonałe co mnie onieśmieliło, ponieważ większe nadzieje pokładałam w pierwszym solo albumie…ale ten niestety przepadł za wyjątkiem kilku dosłownie utworów, co mocno zraniło moje serce, ale i zainspirowało , dodało sił i utwierdziło w postanowieniu, że wybrałam trudniejszą drogę muzyczną „całymi konsekwencjami świadomą”. Wiele słuchaczy pisze do mnie listy, maile, że ta płyta pomaga im przetrwać trudne momenty w życiu – i nie są to tylko kobiety! – co jest ogromnym komplementem, ponieważ zawsze dążyłam do tego, aby wsłuchiwano się w emocje, teksty na moich płytach, żeby nie było to tylko powierzchowne słuchanie. Widzę, że cel osiągnęłam z czego się bardzo cieszę!
Łukasz Jaćkiewicz: Parafrazując tytuł płyty, „Nocna zmiana” jest Twoją drugą, ciemniejszą odsłoną? Jak w ogóle tytuł ma się do całości materiału na krążku?
Iza Kowalewska: Nie jesteś pierwszym, który mówi o mojej ciemnej stronie. Spotykałam się również z opiniami, że płyta jest smutna, depresyjna, że mój ulubiony kolor to czarny – a ja na to odpowiadam:
„Nocna zmiana„ nie była nagrywana z zamiarem, że będzie koncept albumem. To piosenki o postrzeganiu kobiet w dzisiejszym społeczeństwie, postrzeganiu jak ten świat kobieco-męski się równoważy, jest to strzał między oczy – oczywiście tylko emocjonalny.
Łukasz Jaćkiewicz: Jesteś autorką prawie wszystkich tekstów i muzyki na albumie. Dzięki temu czuć autentyczność i prawdę, która z nich wypływa. Masz poczucie, że dzięki temu łatwiej identyfikować Ci się ze słuchaczami, że jest to bardziej „Twoje”?
Iza Kowalewska: Oczywiście, choć dwa teksty na „Nocną zmianę” napisała moja dobra koleżanka Karolina Domagalska – są to teksty po angielsku. Być szczerym w stosunku do słuchaczy to przede wszystkim być szczerym wobec siebie, jest to największa prawda w tworzeniu muzyki i tekstów, jedyna słuszna droga.
Łukasz Jaćkiewicz: O czym opowiadają teksty na płycie i co chciałaś przez nie nam pokazać? Po przesłuchaniu czuć bardzo zdecydowaną i konkretną kobietę… Taki miał być zamiar?
Iza Kowalewska: Ja jestem silną i zdecydowaną kobietą akurat w tym momencie mojego życia, rozwijam się, jeszcze bardzo długa droga przede mną z czego niewyobrażalnie się cieszę, tyle rzeczy można zrobić, opisać, przeżyć! Aczkolwiek czuję , że dana nam jest tylko krótka chwila, tu na ziemi…
…teksty opisują momenty w życiu kobiety, nie zawahałabym się napisać, że jest to studium życia kobiety, matki, kochanki, żony, zdradzonej, oszukanej przez czas z dużym zabarwieniem humorystycznym.
Łukasz Jaćkiewicz: Jeśli zapytałbym o muzyczne inspiracje przy tworzeniu nowej płyty, to kto wywarł na Tobie szczególne wrażenie w ostatnim czasie? Kogo chętnie słuchałaś i kto urzekł Cię swoją muzyczną wrażliwością?
Iza Kowalewska: To jest zawsze temat , przy którym bardzo się narażam przyjaciołom muzykom, kolegom krytykom etc…. Otóż nie inspiruję się w danym momencie pisania melodii, tekstów. Zawsze są to reminiscencje sprzed kilku, kilkunastu lat, strzępki barw, dźwięki, frazy muzyczne. Potrzebuję mieć totalnie pusta głowę w której gra konkretna fraza, skrawek tekstu, nawet w formie nerwicy natręctw… A słucham od „zawsze” Vivaldiego, Bacha, Scarlattiego, Henry Purcella, Billy Holiday, Yasmin Leavy, Soyki, Davisa, Moonka, Adama Struga, Stinga we wszystkich odsłonach i co będzie sporym zaskoczeniem Evana McGregora. Natomiast wracając do wrażliwości: Czarny HIFI w Nocturnie, Fisz i Emade -„Mamut”, Asaf Avidan oraz Hozier – niebywali wrażliwcy i geniusze barwy!

Łukasz Jaćkiewicz: Inspirują Cię codzienne dźwięki i zdarzenia? Jaki wpływ na Twoją naturę ma przyroda i codzienność?
Iza Kowalewska: Dźwięki, odgłosy życia, tak, natura – nie. Codzienność to moje życie.
Łukasz Jaćkiewicz: Jeśli miałabyś określić swoją płytę w trzech słowach, jakie byś wybrała?
Iza Kowalewska: Melodie i słowa do śpiewania
Łukasz Jaćkiewicz: Do współpracy zaprosiłaś Olka Kowalskiego znanego nam bardziej jako Czarnego HiFi, który jest producentem płyty. Jak Ci się z nim współpracowało? Od razu wiedziałaś, że to on będzie czuwał nad całokształtem „Nocnej zmiany”?
Iza Kowalewska: Olek Czarny HIFI – jego porównałabym do geniusza wrażliwości, ma coś co lubię, nie tylko jeśli mówimy o muzyce, ale również personalnie bardzo mi odpowiada – co jest bardzo ważnym elementem w mojej współpracy z muzykami, a raczej najważniejszym, gdzieś w podświadomości chciałam, aby Olek produkował mi album…i tak też się stało
Czarny dodał tam wiele wątków, smaków muzycznych poprzez które ”Nocna zmiana” zyskała na spójności w brzmieniu i charakterze, dodał również emocje.
Łukasz Jaćkiewicz: Olek zadbał o gitarowo-elektroniczny miks dzięki czemu Twój głos zyskał jeszcze barwniejszych odsłon. Masz wrażenie, że „Nocna zmiana” zyskała zupełnie nowego wyrazu i bardzo różni się od poprzedniej płyty „Diabeł mi cię dał”?
Iza Kowalewska: Olek przede wszystkim zadbał o to by mój wokal był w końcu podany ”jak na tacy” i o zrozumienie tekstów, pierwszy raz podczas całej mojej współpracy z wieloma wspaniałymi muzykami (mam na myśli również wokalistów) i producentów, odkrył dodatkową paletę barw głosu, którą innym tak skutecznie udawało się chować za solówkami i dlatego „Nocna zmiana” to prawdziwa JA.
Łukasz Jaćkiewicz: Co się działo w Twoim życiu przez okres od wydania poprzedniej płyty? Był to w pełni czas tworzenia nowej muzyki czy może pozwoliłaś sobie na dłuższe wakacje?
Iza Kowalewska: Pisałam muzykę, pisałam teksty, nagrywałam gościnnie, Kiljański – Duety, Czarny HIFI – Nadzieja, Trudne Szczęścia, żyłam, leniłam się, czytałam dobre książki, chodziłam do teatru, kina, zbierałam inspiracje podróżując, martwiłam się o to czy ludzie będą chcieli tego co napiszę słuchać.
Łukasz Jaćkiewicz: W swojej bogatej karierze występowałaś u boku Fisza, Emade, Sistars, Jamala czy Noviki, którzy otwarci są na różne gatunki muzyczne. Stałaś się dzięki temu bardziej otwarta na różne stylistyki muzyczne? Jak odnajdywałaś się w ogóle u boku innych, znanych muzyków?
Iza Kowalewska: Słowo u boku bardzo mi się nie podoba…Ta współpraca wyglądała w zupełnie inny sposób – pisałam tam melodie, niekiedy słowa, byli to ludzie, których zawsze ceniłam i pochwalałam ich muzyczne dokonania i ogromnie się cieszyłam , że nagrywam razem z nimi solo piosenki, duety, głos. Otwarta poprzez poznawanie życia, podróże, muzykę na świecie.
Łukasz Jaćkiewicz: Czas po wydaniu płyty jest bardzo intensywnym okresem. Jak będzie wyglądała promocja Twojej płyty, gdzie będziemy mogli Cię zobaczyć i usłyszeć? Planujesz trasę koncertową?
Iza Kowalewska: Usłyszeć można już 2 kwietnia na koncercie w Studio Agnieszki Osieckiej –Trójka Polskie Radio o godzinie 20stej, transmisja również online, video. Zaśpiewam tam piosenki z Nocnej Zmiany, ale również Nadzieję wraz z Czarnym HIFI. Więcej grzechów nie pamiętam, ale mocno nad nimi pracuję. Daty koncertów wkrótce na moim funpage’u
Serdeczności
Iza Kowalewska




