Pięciu przyjaciół połączonych wspólną pasją jaką jest muzyka. Ich drogi zeszły się już kilkanacie lat temu, kiedy to spotykali się przy wspólnych muzycznych projektach. Chcąc czegoś więcej, z biegiem czasu i zdobytym bogatym doświadczeniem scenicznym, doszli do wniosku, że czas najwyższy zerwać z ogrywaniem coverów na rzecz stworzenia własnego projektu, własnej marki. I stało się. Niedawno zespół The Toxic udostępnił swój pierwszy teledysk, który bardzo dobrze się przyjął. Z nami porozmawiali o planach na przyszłość, muzycznych inspiracjach oraz troszkę o sobie. Zapraszam do przeczytania wywiadu z zespołem The Toxic!
Wywiad
Marta Mrowiec: Na scenie muzycznej szerszej publiczności daliście się poznać „z dnia na dzień”. Jak wcześniej wyglądała Wasze przygoda z muzyką? Od czego wszystko się zaczęło?
- The Toxic: Naprawdę bardzo cieszymy się, że muzyka, która tworzymy zaczyna docierać do szerszego grona odbiorców. Wcześniej robiliśmy różne dźwięki , graliśmy w pubach, na festiwalach, czy koncertach plenerowych. Zawsze związani byliśmy z muzyką. Wszystko zaczęło się dosłownie od myśli, chęci grania w zespole, stworzenia bandu. To jest taka konsekwencja dążenia do celu i realizowania tego co się kocha.
Marta Mrowiec: Tworzycie paczkę przyjaciół – Jak się poznaliście? W informacjach o Was możemy przeczytać, że macie wypracowany bagaż doświadczeń, gdzie je zbieraliście?
- The Toxic: Każdy z nas podążał podobną drogą muzyczną. Tak to już w życiu jest, że ludzie przychodzą, odchodzą. Powstają różne zespoły, ekipa się dociera, zgrywa. Taka zbieranina doświadczeń. W pewnym momencie sytuacja tak się klaruje, że przyciągają się właściwe osoby. To coś jak puzzle. Przychodzi czas, że wszystko zaczyna układać się tak jak ma być.

Marta Mrowiec: A prywatnie czym zajmujecie się poza muzyką?
- The Toxic: Prywatnie poza muzyką zajmujemy się muzyką ;)
Marta Mrowiec: Skąd pomysł na nazwę zespołu?
- The Toxic: The Toxic to nic innego jak odtoksycznienie- czyli uwrażliwienie i przełamanie barier psychicznych, które ukazują, jak można zmienić relację międzyludzkie na lepsze.The Toxic ma „grać” w umyśle. Mocne rockowe brzmienia odkładamy na bok. Jednakże nie jest to jednoznaczne z tym, że nasz buntowniczy charakter również idzie „w kąt”. Znaleźliśmy źródło, które w łagodniejszej formie ma emanować dosadny przekaz. Piosenki są o miłości, niechęci do przemocy i ukazują jak można zmienić relacje międzyludzkie na lepsze- bo dlaczego i tego nie robić skoro wiele zależy od nas samych.
Marta Mrowiec: Jedna chwila to Wasz pierwszy teledysk. Jak wspominacie pracę na planie?
- The Toxic: Tak, to nasz pierwszy klip. Kręciliśmy w klubie Login we Wrocławiu. Praca na planie przebiegała expresowo. Było bardzo gorąco Wszyscy spisali się na medal. Nasze zadanie nie było zbyt trudne. Przyjemnie grało się dla tak wspaniałej publiczności.
Marta Mrowiec: Możemy w nim zobaczyć Alicję Sekowską – znacie się prywatnie? Jak układała się wasza współpraca?
- The Toxic: Tak znamy się prywatnie . Bardzo miło razem nam się pracowało. Alicja była bardzo dobrze przygotowana. Naprawdę profesjonalnie podeszła do tematu.
Marta Mrowiec: Co było Waszą „jedną chwilą”, która odmieniła Wasze życie i sprawiła, że poświęciliście się muzyce?
- The Toxic: Każdy z nas pewnie miał troszkę inaczej. To jest taki impuls. Człowiek rodzi się z tą wrażliwością, a decyzja płynie prosto z serca. Potem to również staje się sposobem na życie.
Marta Mrowiec:Przygotowujecie się do wydania debiutanckiego krążka. Czego możemy się na nim spodziewać? Będzie utrzymany w podobnym klimacie jak singiel?
- The Toxic: Na pewno materiał będzie spójny. Staramy się, żeby każda piosenka miała swój niepowtarzalny klimat.
Marta Mrowiec: Macie już cały materiał czy nadal nad nim pracujecie? Może tytuł, przewidywaną liczbę utworów? Na jakim etapie obecnie jest krążek?
- The Toxic: Piosenek jest dużo. Pracujemy i udoskonalamy materiał. Nie wiemy co w ostateczności wybierzemy, ale na pewno będzie 10 utworów. Jesteśmy drobiazgowi jeżeli chodzi o każdy dźwięk, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Marta Mrowiec: Jeżeli jesteśmy już przy kwestii materiału na Wasz debiut. Sami piszecie i komponujecie utwory czy może ktoś Wam w tym pomaga?
- The Toxic: Jesteśmy dosyć kreatywnym zespołem. Sami tworzymy muzykę. Daje to nam wiele radości i dużą satysfakcję. Pomysły przychodzą czasem niespodziewanie, ale cały proces tworzenia po produkcję bywa żmudną pracą.

Marta Mrowiec: A Wasze muzyczne inspiracje? Jest ktoś na kim się wzorujecie?
- The Toxic: Inspirujemy się dobra melodią i nie ma tutaj ograniczeń. Czasem sytuacja w życiu bywa inspiracją. Słuchamy dużo różnej muzyki i staramy się kreować swój styl, nasze własne brzmienie.
Marta Mrowiec: W Polsce co raz więcej gwiazd pojawia się dzięki programom typu talent show. Jak oceniacie takie programy? Wzięlibyście w nich udział?
- The Toxic: Są to programy przede wszystkim rozrywkowe, ale zdarza się, że pojawienie się w talent show może ułatwić drogę muzyczną. Potem to jest oczywiście ciężka praca, żeby osiągnąć sukces. My podjęliśmy inna ścieżkę i raczej nie wzięlibyśmy udziały w tego typu programach.
Marta Mrowiec: W 7 dni przekroczyliście 240 000 wyświetleń klipu, po 10 to już 350 000. Spodziewaliście się takiego zainteresowania Waszą muzyką?
- The Toxic: Mocno wierzymy w to co robimy, ale nie spodziewaliśmy się , że to wszystko nabierze takie tempa. Cieszymy się i jesteśmy bardzo wdzięczni.
Pięknie dziękujemy za wywiad
TT




