Wycieczka do lasu. Dawid Podsiadło – Leśna Muzyka (live, czyli na żywo), 2021 (recenzja)

Inne recenzje

Niedawno swoje trzecie urodziny obchodził Małomiasteczkowy. Chociaż każdy z poprzednich albumów Dawida Podsiadły był wielkim sukcesem, to właśnie ten okazał się dla jego kariery wyjątkowo znaczący. Można dyskutować na temat tego, czy rzeczywiście jest to najlepsza pozycja w jego dyskografii, ale fakty są faktami – Małomiasteczkowy odniósł największy komercyjny sukces i wprowadził artystę na stadiony. Nic więc dziwnego, że muzyk odbył aż trzy trasy koncertowe promując tę płytę. Jedną z nich była Leśna Muzyka Tour, która została jednak niespodziewanie przerwana z oczywistych pandemicznych powodów. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo Podsiadło, chcąc podziękować swoim słuchaczom za zachowanie biletów na koncerty, postanowił zarejestrować niektóre wykonania i wydać je w formie płyty. Leśna Muzyka (live, czyli na żywo) to jednocześnie pierwsze w karierze wokalisty wydawnictwo koncertowe. 

Dawid Podsiadlo - Leśna Muzyka (Trasa Koncertowa 2020) - YouTube

Namiastkę akustycznych brzmień u Dawida Podsiadły dostaliśmy już wcześniej, bo kilka oszczędnych aranżacji pojawiło się na EP (na żywo akustycznie) już w 2019 roku (później te wykony trafiły na reedycję Małomiasteczkowego), jednak te, którymi podzielono się z nami w tym roku są inne – i o niebo ciekawsze. Popowy Małomiasteczkowy nabiera zupełnie nowego wyrazu, kiedy łączy się z folkowymi brzmieniami. Świetnie wypada Najnowszy Klip, za którym w oryginale nie przepadam – tutaj jednak instrumenty dęte nadają mu surowego wyrazu i wygrywają w refrenie o wiele bardziej sensowną melodię, niż elektronika w jego pierwotnej wersji. Podobnie sprawa ma się z Co Mówimy?, którego zwrotki nabierają tajemniczości, a refren patosu. Bardzo przypadł mi do gustu Dżins, którego łagodne zwrotki kontrastują z ciężkim, robiącym niesamowite wrażenie refrenem. Zaskakuje elektronika w Trofeach, dzięki której nabrały one większej dynamiki. Choć za Matyldą samą w sobie nie przepadam, doceniam jej nową oprawę, która wypada całkiem zgrabnie. 

Nie wskazałabym na tej płycie złego momentu – mogę jedynie wypunktować, że najmniej zaskakujący jest sam Małomiasteczkowy, który dobrze został przełożony na nowe instrumenty, ale ostatecznie niewiele się w nim zmieniło. Niemal takie samo zostało Nie Kłami, choć w tym wypadku to zupełnie uzasadnione – w oszczędnej aranżacji na pianino lepiej wybrzmiewają emocje płynące z wokalu Podsiadły. Drugim najbardziej emocjonalnym punktem tego albumu jest zresztą LIS, przesiąknięty smutkiem i urozmaicony kobiecymi wokalami, a w dodatku pięknie łączący się ze – zdawałoby się, że już zakurzonym nagraniem – No Part II. 

Cieszy zresztą, że Dawid Podsiadło nie zapomniał o wrzuceniu na płytę kilku numerów z Comfort and Happiness Annoyance and DisappointmentNie dziwi obecność Nieznajomego, którego niepokojący nastrój wywołuje ciarki na ciele i któremu instrumenty dęte dodają nieopisywalnej wzniosłości. Jednym z moich faworytów jest subtelna aranżacja Pastempomatu, któremu w tej odsłonie blisko do bossa novy. Jest też mój ukochany Forest, który z akustycznej ballady staje się naturalnie dynamiczną kompozycją. Nie mogło zostać pominięte W Dobrą Stronę, choć zdecydowanie ciekawiej wypadają w nim zwrotki urozmaicone ponownie melodią sekcji dętej. Bajkowo opakowano przebój No – instrumenty smyczkowe od razu przenoszą myślami do lasu, natomiast Bela (połączona z baśniowym intro) – w góry. Świetnym urozmaiceniem i gratką dla fanów jest wykon Kosmicznych Energii razem z Ralphem Kaminskim – ten duet wyszedł zaskakująco dobrze. 

Nie miałam okazji być na Leśnej Muzyce na żywo. Zresztą, warto nadmienić że ani wielką fanką samego Małomiasteczkowego ani tych kilku akustycznych smaczków, które Dawid Podsiadło zaprezentował dwa lata temu nigdy nie byłam. Dlatego właściwie sama byłam zdziwiona, że ostatecznie Leśnej Muzyki (live, czyli na żywosłucha mi się tak dobrze! To solidna porcja dobrej, żywej i prawdziwej muzyki, która została dopracowana w najmniejszych szczegółach. Polecam wszystkim sceptykom – wycieczka do lasu na pewno zrobi wam dobrze. 

Dawid Podsiadło - Leśna Muzyka (live, czyli na żywo)
  • Data premiery: 03 12 2021
  • Single: Kosmiczne Energie
Najlepsze utwory: Pastempomat, No Part II/LIS, Nieznajomy
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Niedawno swoje trzecie urodziny obchodził Małomiasteczkowy. Chociaż każdy z poprzednich albumów Dawida Podsiadły był wielkim sukcesem, to właśnie ten okazał się dla jego kariery wyjątkowo znaczący. Można dyskutować na temat tego, czy rzeczywiście jest to najlepsza pozycja w jego dyskografii, ale fakty są faktami - Małomiasteczkowy odniósł największy komercyjny sukces...Wycieczka do lasu. Dawid Podsiadło - Leśna Muzyka (live, czyli na żywo), 2021 (recenzja)